Strona główna | Seniorzy | Brazylia trzeci rywal Polaków na MŚ

Brazylia trzeci rywal Polaków na MŚ

 

Brazylijska piłka ręczna w reprezentacyjnym wydaniu póki co nie może dorównać w ojczyźnie osiągnięciami i zainteresowaniem mediów oraz kibiców co siatkówka. Tym niemiej canarinhos od kilku lat systematycznie pokonują kolejne poziomy w handballowej drabince. Najlepszym tego dowodem są poprzednie mistrzostwa świata, gdzie Brazylia, jako pierwszy zespół z Ameryki Płd., zajęła (9.) miejsce w czołowej dziesiątce.

Od roku 1995 Brazylia tradycyjnie melduje się w kolejnych finałach mundialu. Przeważnie w końcowej klasyfikacji przeważnie kończyła imprezę na przełomie drugiej i trzeciej dziesiątki. We wspomnianych MŚ 2019, na niemieckich parkietach, Brazylia pokonała m.in. Serbię, Rosję, Chorwację i Islandię, a z Francją grała jak równy z równym. To w dużej mierze zasługa coraz większej liczby brazylijskich piłkarzy ręcznych, którzy trafiają do znanych klubów w Europie, w tym także do Polski.

Jose de Toledo (na MŚ 2021 rzucił pierwszą bramkę dla Brazylii) w latach 2015-2019 reprezentował Orlen Wisłę Płock. A Leonardo Dutra jest aktualnie w kadrze Xavi Sabate. – Brazylijczycy grają solidną piłkę ręczną. Są mocni fizycznie, ale sądzę że pod tym względem prezentujemy się lepiej. Jedynym naszym celem jest zwycięstwo – mówi jego klubowy kolega, Adam Morawski.

Można się pokusić o stwierdzenie, że popularność piłce ręcznej w tym kraju tak naprawdę nadały igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro.  Co prawda canarinhos na olimpiadzie nie zbliżyli się do podium, ale dotarli do ćwierćfinału. Po drodze pokonali Polaków oraz Niemców, zostawiając po sobie świetne wrażenie. Za tymi wynikami stoi trener Jordi Ribera. Jego praca została doceniona w ojczyźnie i Hiszpan zaraz po IO 2016 objął reprezentację tego kraju.

– Brazylijczycy to zespół, który ugruntował swoją pozycję w światowym szczypiorniaku. Z Hiszpanią zaskoczyli na duży plus, gdyż mało kto spodziewał się, że urwą punkt. Remis z Tunezją nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, ponieważ wicemistrzowie Afryki też potrafią grać. Pozycja Brazylijczyków z mistrzostw świata 2019 nie jest przypadkowa. To będzie dla nas kolejny trudny mecz. Naszą silną stroną powinna być obrona. W ataku musimy wyeliminować proste błędy, aby nie tracić łatwych bramek – uważa trener Biało-Czerwonych, Patryk Rombel.

Fabio Chiuffa i Jose Toledo Fot. / Pressfocus

Historia bezpośrednich starć Polska – Brazylia liczy zaledwie osiem meczów i datuje się od roku 2002. Bilans jest korzystny dla nasze drużyny – pięć zwycięstw, trzy porażki, w tym także ta zanotowana w ostatnim starciu na MŚ 2017 we francuskim Nantes. Co ciekawe w pierwszych siedmiu spotkaniach wystąpił Sławomir Szmal, asystent trenera Patryka Rombla.

Trzeba podkreślić, że reprezentacja Brazylii w ostatnim czasie musiała zmagać się z przypadkami koronawirusa. Tuż przed wylotem do Kairu ostatnia seria testów ujawniła, że  SARS-CoV-2 wykryto u zawodnika Barcelony, Thiagusa Petrusa i selekcjonera Marcusa Ricardo de Oliveiry. W sumie aż siedmiu graczy z powodu skutków pandemii COVID-19 musiało zrezygnować z występu w egipskim mundialu.

Brazylia w MŚ 2021 dotąd zanotowała dwa remisy – 29:29 z Hiszpanią i 32:32 z Tunezją. Po dwóch grach najskuteczniejszym zawodnikiem canarinhos jest Haniel Langaro. Obrotowy Barcelony dotąd rzucił 12 bramek (na 19 prób) i wraz z kilkoma innymi piłkarzami zajmuje ex-aequo 14.miejsce wśród strzelców. Langaro otrzymał tytuł MVP za występ przeciw Hiszpanii.

W dotychczasowych meczach Polska – Brazylia nie zanotowano żadnego remisu. Jak przekonuje trener Rombel wyniki w grupie B oscylują właśnie wokół nierozstrzygniętych rezultatów lub wygrywa jeden zespół minimalną przewagą. Takiego scenariusza należy spodziewać się również we wtorek.

19 stycznia g. 20:30
Brazylia – Polska

Wszystkie mecze mistrzostw świata 2021 dostępne na kanale You Tube – IHF Competition