9 października 2025

Pokaz siły ORLEN Wisły Płock w Lidze Mistrzów!

Mistrzowie Polski w imponującym stylu zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W 4. kolejce rozgrywek pokonali przed własną publicznością HC Eurofarm Pelister 36:25, potwierdzając swoją dominację od pierwszych minut spotkania. Pewna wygrana nie tylko dała im komplet punktów, ale także umocniła ich pozycję w tabeli, pokazując, że ekipa trenera Sabate nie zwalnia tempa w Europie.

ORLEN Wisła Płock – HC Eurofarm Pelister 36:25 (18:14)

ORLEN Wisła Płock: Bergerud, Alilović – Daszek 2, Janc 2, Serdio 5, Susnja 1, Samoila, Richardson 8, Zarabec 3, Fazekas 3, Krajewski, Dawydzik 1, Mihić 4, Ilić 3, Szita 1, Kosorotov 3.

HC Eurofarm Pelister: Mitrevski – Manaskov 7, Atanasijevikj 4, Hackbarth 3, Henigman 3, Pashevski 3, Kuzmanovski 2, Tajnik 1, Kalajdieski 1, Hosni 1, Widomski, Abutović.

Spotkanie rozpoczęło się od bramki Gergo Fazekasa, po czym na listę strzelców wpisali się kolejno Dejan Manaskov i Melvyn Richardson. Goście odpowiadali trafieniami Zharka Peshevskiego, ale to Nafciarze szybciej złapali właściwy rytm. W 8. minucie Michał Daszek przełamał obronę Macedończyków, a kilka chwil później dwa gole Abela Serdio pozwoliły gospodarzom objąć prowadzenie.

ORLEN Wisła Płock imponowała skutecznością w ataku pozycyjnym, a swoje dorzucili także Lovro Mihić i Zoltan Szita. Po trafieniach Sergeia Kosorotova i Melvyna Richardsona przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć, co zmusiło trenera Rubéna Garabayę do wzięcia przerwy. Chwila oddechu nie pomogła jednak przyjezdnym – Richardson nie mylił się z linii siódmego metra, a Mirko Alilović popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami. W końcówce pierwszej połowy skutecznie rzucali jeszcze Miha Zarabec i Abel Serdio, ustalając wynik do przerwy na 18:14 dla Mistrzów Polski.

Drugą część meczu lepiej rozpoczęli gospodarze. Szybko trafili Lovro Mihić i Mitja Janc, a po czerwonej kartce dla Nika Henigmana Pelister miał coraz większe problemy z utrzymaniem tempa. W bramce ORLEN Wisły błyszczał Alilović, który obronił m.in. rzut karny Rudolpha Hackbartha. Po jego paradach kolejne bramki dorzucali Serdio, Zarabec i Daszek, dzięki czemu Nafciarze powiększyli prowadzenie do ośmiu trafień.

Trener Garabaya próbował jeszcze reagować, prosząc o czas, ale dominacja płocczan była niepodważalna. Mimo kilku udanych akcji Pelistera, w tym trafień Hackbartha i Kuzmanovskiego, gospodarze kontrolowali przebieg meczu. W ofensywie błyszczał Richardson, a dobre wejście zanotował Zoran Ilić, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Skuteczność ORLEN Wisły w końcówce była imponująca – bramki zdobywali niemal wszyscy zawodnicy z pola.

W 50. minucie po interwencji Alilovicia i trafieniu Mihicia przewaga płocczan wynosiła już dziesięć bramek. Chwilę później na listę strzelców wpisali się Dawid Dawydzik i ponownie Richardson, który był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu. W końcówce dwa gole dla gości zdobył Pavle Atanasijevikj, ale ostatnie słowo należało do Zorana Ilicia, który ustalił wynik spotkania na 36:25.

Pin It on Pinterest