Reprezentacja Polski juniorów pod wodzą selekcjonera Wojciecha Jedziniaka wygrała ze Słowacją (38:33) w drugim meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 18 w Serbii. Polacy są już bardzo blisko awansu do rundy głównej, a kolejne spotkanie rozegrają w sobotę 1 sierpnia o godz. 12.00 przeciwko Danii. Transmisja będzie dostępna w serwisie EHF TV.
Polska – Słowacja 38:33 (19:19)
Polska: Taiwo, Drzewiński – Kruszelnicki 9, Skiba 5, Tkaczyk 6, Moryto 3, Wiśniewski 1, Steczek 1, Foltyn 4, Cieśla 1, Pruszkowski, Arciszewski, Adamczyk 2, Lendzion 1, Sobczyk 5, Ciszewski.
Po wymarzonym otwarciu turnieju i przekonującym środowym zwycięstwie nad Norwegią (32:26) Biało-Czerwoni przystąpili do drugiego meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 18 w Serbii, który mógł znacznie przybliżyć ich do awansu do rundy głównej.
Drugim rywalem Biało-Czerwonych w Belgradzie była Słowacja, którą Polacy pokonali w grudniu ubiegłego roku w ramach Turnieju Nadziei Olimpijskich w czeskim Rožnov pod Radhoštěm wynikiem 38:34.
Polacy bardzo dobrze rozpoczęli także czwartkowe spotkanie. Już na początku trafili Adrian Foltyn i Kamil Skiba, wyprowadzając Biało-Czerwonych na szybkie prowadzenie 2:0, a w 6. minucie było już 5:2. Nasi zawodnicy od początku narzucili wysokie tempo i przez kolejne minuty kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Po kwadransie prowadzili 12:8.
Słowacy nie zamierzali jednak odpuszczać i krok po kroku zaczęli odrabiać straty. W 25. minucie doprowadzili do remisu 15:15. Biało-Czerwoni odpowiedzieli bardzo dobrze, bo zdobyli trzy bramki z rzędu i ponownie odskoczyli na 18:15. Końcówka pierwszej połowy znów należała jednak do rywali, którzy przed przerwą zdołali wyrównać. Po 30 minutach był remis 19:19.
Pierwsza połowa stała pod znakiem szybkiej, otwartej gry i dużej liczby bramek. W polskim zespole aktywni i skuteczni byli przede wszystkim Mateusz Tkaczyk, Bartosz Sobczyk, Adrian Foltyn oraz Aleks Kruszelnicki.
Po zmianie stron długo trwała gra bramka za bramkę z minimalną inicjatywą Polaków. W 44. minucie Słowacy doprowadzili do remisu 26:26, a później spotkanie znów nabrało tempa. Polacy odpowiedzieli serią czterech trafień i przy stanie 30:26 ponownie zdominowali mecz. Rywale po raz kolejny ruszyli jednak do odrabiania strat i dziesięć minut przed końcem było już tylko 31:30.
W samej końcówce emocje sięgnęły zenitu, ale Biało-Czerwoni dobrze wytrzymali presję. Od stanu 33:32 zdobyli trzy bramki z rzędu i na trzy minuty przed końcem prowadzili już 35:32, robiąc duży krok w stronę zwycięstwa. Na lidera polskiego zespołu wyrósł w czwartek wybrany MVP meczu Aleks Kruszelnicki, najskuteczniejszy zawodnik Biało-Czerwonych (9 goli). Polacy nie pozwolili już rywalom wrócić do gry, dołożyli kolejne trafienia i ostatecznie zwyciężyli 38:33.
Zawodnicy trenera Jedziniaka są już o krok od awansu do rundy głównej, ale czwartkowe zwycięstwo nie zapewniło im jeszcze promocji, która czeka dla dwóch najlepszych drużyn w grupie. Polacy mogą cieszyć się z awansu już w czwartek, jeśli Dania wygra lub zremisuje z Norwegią (początek meczu o godz. 17.00) lub wszystko rozstrzygnie się sobotę, gdy Biało-Czerwoni sami zmierzą się z Duńczykami. Początek sobotniego spotkania o godz. 12.00. Transmisja na żywo będzie dostępna w serwisie EHF TV.
fot. Dusan Sandic / EHF







