9 sierpnia 2026

Polacy na 15. miejscu ME U18 oraz z awansem na MŚ U19

Reprezentacja Polski juniorów pod wodzą selekcjonera Wojciecha Jedziniaka wygrała w niedzielę z Wyspami Owczymi (41:35) na zakończenie udziału w Mistrzostwach Europy Mężczyzn do lat 18 w Serbii. Tym samym Biało-Czerwoni zajęli 15. miejsce w całym turnieju, notując w nim bilans trzech zwycięstw, jednego remisu i czterech porażek. Niedzielny mecz zapewnił także naszej drużynie udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata do lat 19.

Polska – Wyspy Owcze 41:35 (18:19)

Polska: Taiwo, Drzewiński – Kruszelnicki 5, Skiba 7, Tkaczyk 8, Moryto 1, Wiśniewski 6, Steczek 1, Foltyn 5, Cieśla 2, Pruszkowski 1, Arciszewski, Adamczyk 1, Lendzion, Sobczyk 4, Ciszewski.

Za młodymi Polakami niemal dwa tygodnie intensywnej rywalizacji w stolicy Serbii. W ciągu 12 dni Mistrzostw Europy do lat 18 Biało-Czerwoni rozegrali łącznie aż osiem spotkań. Turniej rozpoczęli bardzo dobrze, awansując z fazy grupowej z drugiego miejsca. W rundzie głównej nie udało im się jednak powtórzyć tego rezultatu. Zajęli w niej czwarte miejsce, co oznaczało walkę o lokaty 9-16. Niestety, na tym etapie turnieju Polacy zanotowali kolejne porażki, które ostatecznie doprowadziły ich do niedzielnego meczu o 15. miejsce z Wyspami Owczymi. Spotkanie miało jednak dużą wagę, bo zwycięzca miał zapewnić sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata do lat 19.

Starcie rozpoczęło się od mocnego uderzenia reprezentacji Wysp Owczych. Farerzy w ciągu zaledwie trzech minut zdobyli cztery bramki i szybko objęli prowadzenie 4:1. Biało-Czerwoni od początku mieli problemy ze skutecznością i organizacją gry. Polacy popełniali sporo błędów własnych, gubili piłkę i nie potrafili znaleźć sposobu na szczelną defensywę rywali.

Podopieczni Wojciecha Jedziniaka ambitnie walczyli o odrobienie strat, jednak Farerzy przez długi czas utrzymywali przewagę. W 11. minucie prowadzili 8:6, a kilka minut później Polacy w końcu doprowadzili do wyrównania (16’, 12:12). Remis nie utrzymał się jednak długo. Wyspy Owcze ponownie odskoczyły na dwie bramki (21’, 15:13), ale Biało-Czerwoni nie zamierzali odpuszczać. W 27. minucie po raz kolejny był remis – 17:17. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem Farerów 19:18.

Po zmianie stron Polacy od początku ruszyli do odrabiania strat i już w 32. minucie po raz pierwszy w spotkaniu objęli prowadzenie (20:21). Farerzy szybko odpowiadali na kolejne trafienia Biało-Czerwonych i kilkukrotnie doprowadzali do remisu, jednak to Polacy przez cały czas byli stroną przeważającą. W 38. minucie podopieczni Wojciecha Jedziniaka prowadzili już trzema bramkami (24:27). Trener Wysp Owczych poprosił o przerwę, po której jego zespół poprawił swoją grę i w 43. minucie ponownie doprowadził do remisu (27:27). Biało-Czerwoni zachowali jednak spokój i odpowiedzieli serią skutecznych akcji. W 49. minucie znów zbudowali bezpieczniejszą przewagę, prowadząc 32:28.

W końcówce Polacy pokazali prawdziwy charakter. Biało-Czerwoni grali zespołowo, konsekwentnie realizowali założenia taktyczne i cieszyli się z każdej udanej akcji. Ich energia i wzajemne wsparcie przełożyły się na kolejne trafienia. W 55. minucie Polacy prowadzili już 36:31 i do ostatniej syreny nie pozwolili rywalom na odrobienie strat. Ostatecznie reprezentacja Polski zwyciężyła 41:35, odnosząc efektowne zwycięstwo na zakończenie turnieju.

Tym samym Biało-Czerwoni zajęli 15. miejsce w całym turnieju, notując bilans trzech zwycięstw, jednego remisu i czterech porażek. Przez całe mistrzostwa reprezentanci Polski pokazali ogromną determinację, wolę walki i charakter, walcząc o korzystny rezultat do ostatnich minut.

Bardzo ważną i pozytywną informacją jest także awans Polaków do przyszłorocznych mistrzostw świata do lat 19. Promocję ze Starego Kontynentu zapewnić miało sobie 14 najlepszych drużyn, a stawka mogła powiększyć się do 15 ekip, jeśli w czołówce znalazłyby się Niemcy, czyli zwycięzcy ostatniej edycji MŚ do lat 17. Nasi zachodni sąsiedzi triumfowali w serbskich mistrzostwach Europy, więc Polacy także mogą przygotowywać się już do udziału w mundialu.

Dziękujemy całej drużynie za zaangażowanie, emocje i serce pozostawione na parkiecie. Zebrane doświadczenie z pewnością zaprocentuje w kolejnych turniejach i na dalszym etapie rozwoju młodych Biało-Czerwonych.

fot. Nikola Cimburovic / EHF

Pin It on Pinterest