23 września 2026

Przegrana Polek ze Słowenią po thrillerze

Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Senstada przegrała ze Słowenią (28:29) na otwarcie towarzyskiego turnieju w czeskim Chebie. W piątek Biało-Czerwone zmierzą się z gospodyniami (o godz. 18.00), a wszystkie mecze dostępne są za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki Ręcznej pod adresem hazena.tv.

Słowenia – Polska 29:28 (14:16)

Polska: Płaczek, Zima, Wdowiak – Gadzina, Noga 2, Kobylińska 1, Górna 3, Rosiak 4, Przywara, Więckowska, Balsam 2, Pankowska 3, Granicka, Michalak 7, Zimnicka, Kochaniak 2, Uścinowicz 2, Jureńczyk 2.

Słowenia: Vuk, Vojnovic, Dajic – Juric 3, Novak, E. Abina 2, A. Abina 5, Stanko 9, Kogovsek 1, Fegic 2, Ljepoja 1, Zulic 3, Bajc, Stukelj, Copi 2, Vukovic, Puncer, Markovic 1.

Po kilku miesiącach przerwy reprezentacja Polski kobiet wróciła do międzynarodowej rywalizacji. Biało-Czerwone po raz ostatni zagrały w kwietniu, a od czwartku przygotowywały się w Szczyrku do turnieju w Chebie.

W środę Polki zmierzyły się ze Słowenią, rozpoczynając pierwszy międzynarodowy sprawdzian w sezonie 2026/2027 i kolejny etap przygotowań do grudniowych mistrzostw Europy, które po raz pierwszy w historii odbędą się także w Polsce.

Arne Senstad zabrał do Czech 18 zawodniczek i wszystkie znalazły się w środę w meczowym protokole. Dla Dominiki Więckowskiej i Zuzanny Zimnickiej spotkanie było szansą na debiut w seniorskiej reprezentacji, Karolina Jureńczyk i Daria Przywara walczyły o pierwsze bramki w kadrze, a Magda Balsam polowała na 300. trafienie w biało-czerwonych barwach.

Słowenki to także zespół z doświadczeniem na najważniejszych międzynarodowych turniejach. W ostatnich latach wystąpiły one na mistrzostwach świata (11. miejsce), igrzyskach olimpijskich (11. miejsce) i EURO (10. miejsce). W ich składzie nie zabrakło uznanych zawodniczek, w tym kapitan Tjašy Stanko, która tego lata przeniosła się do Győri Audi ETO KC, finalisty poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń.

W naszym zespole od pierwszej minuty między słupkami stanęła Paulina Wdowiak, a w ataku rozpoczęły Daria Michalak, Aleksandra Rosiak, Karolina Kochaniak, Monika Kobylińska, Magda Balsam i Patrycja Noga. W obronie na środku meldowała się debiutująca w kadrze Dominika Więckowska.

Początek należał do bramkarek obu zespołów, a jako pierwsza skuteczna była Aleksandra Rosiak. Słowenki szybko jednak odpowiedziały i w kolejnych minutach przejęły inicjatywę, prowadząc 5:3 w 8. minucie. Biało-Czerwone w grze utrzymywała jednak bardzo dobrze dysponowana rzutowo Rosiak.

W 9. minucie Magda Balsam doprowadziła do wyniku 5:6, zdobywając jednocześnie swoją 300. bramkę w reprezentacji Polski. Chwilę później wyrównała Daria Michalak i od tego momentu spotkanie toczyło się niemal bramka za bramkę, choć z minimalną przewagą Słowenek.

Przy stanie 9:9 w 17. minucie o czas poprosił Arne Senstad, a na parkiecie pojawiły się m.in. Karolina Jureńczyk i Adrianna Górna. Zmiany przyniosły efekt – najpierw Patrycja Noga wyprowadziła Polki na 10:9, a chwilę później Jureńczyk zdobyła swoją pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji (11:9). Kolejne trafienia skutecznych w kontrach Górnej i Michalak pozwoliły Biało-Czerwonym odskoczyć nawet na 15:11. Polki poprawiły grę w obronie, a dodatkowo kilka ważnych interwencji zanotowała Wdowiak. Słowenki w samej końcówce zmniejszyły jednak straty i do przerwy Polki prowadziły 16:14.

Po zmianie stron Polki długo utrzymywały kilkubramkową przewagę. W bramce Wdowiak zastąpiła Barbara Zima, a Biało-Czerwone nadal kontrolowały przebieg spotkania. W 40. minucie prowadziły 23:19. Niepokój mogła jednak wzbudzić kontuzja Karoliny Kochaniak, która musiała opuścić parkiet. Z czasem Słowenki zaczęły też odrabiać straty i w 49. minucie zbliżyły się na 23:24. W obu zespołach pojawiło się w tym czasie więcej błędów, ale w naszym zespole błyszczała Daria Michalak, która wyszła na czoło w klasyfikacji najskuteczniejszych i została wybrana później MVP meczu w naszych barwach.

W 52. minucie Słowenki dopięły swego i doprowadziły do remisu 26:26, zapowiadając nerwową końcówkę. Przez kolejne cztery minuty żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. Wreszcie Słowenki przełamały impas i objęły prowadzenie 27:26, ale niezawodna tego dnia Daria Michalak szybko doprowadziła do wyrównania. Chwilę później rywalki ponownie wyszły jednak na prowadzenie, wykorzystując rzut karny.

Polki odpowiedziały świetną akcją, którą wykończyła z koła Patrycja Noga, doprowadzając do remisu 28:28. Do końca pozostawały dwie minuty. O czas poprosił trener Słowenek, a chwilę później jego zespół ponownie objął prowadzenie 29:28. Biało-Czerwone miały jeszcze 30 sekund na odpowiedź, ale popełniły błąd w ataku i nie zdołały doprowadzić do wyrównania. Słowenia wygrała 29:28.

Środowe spotkanie ze Słowenią było pierwszym z trzech meczów Polek w Chebie. Kolejne starcie czeka je w piątek z Czechami (25 września o godz. 18.00), a rywalizację zamkną w niedzielę meczem z Norwegią B (27 września o godz. 13.00). Wszystkie mecze są dostępne na żywo za pośrednictwem oficjalnej platformy Czeskiej Federacji Piłki Ręcznej pod adresem hazena.tv.

fot. Adéla Kvapilová / Czech Handball

Pin It on Pinterest