Strona główna | Seniorzy | Polacy postawili się mistrzom Europy

Polacy postawili się mistrzom Europy

 

W swym drugim występie w ramach 44. Memoriału Domingo Barcenasa Polska przegrała z Hiszpanią 28:34 (16:17). Ostatnim rywalem Biało-czerwonych w turnieju rozgrywanym w kastylijskiej Palencii będzie w sobotę Arabia Saudyjska.  

Fot. Norbert Barczyk / PressFocus (archiwum)

Fot. Norbert Barczyk / PressFocus (archiwum)

Zespół Piotra Przybeckiego w konfrontacji z mistrzami Europy pokazał się z dobrej strony. W szeregach gospodarzy można było zobaczyć dobrych znajomych z PGNiG Superligi, zawodników PGE Vive Kielce – braci Dujszebajewów, Aleksa i Daniela, Julena Aguinagalde, Angela Fernadeza oraz byłego bramkarza Orlen Wisły Płock, Rodrigo Corralesa.

abs_2816

Polacy rozpoczęli mecz w identycznym składzie co dzień wcześniej z Białorusią. Na środku poczynaniami kolegów kierował Bartosz Kowalczyk. To właśnie po jego rzucie i kontrze Jana Czuwary nasz zespół prowadził 2:1. Gdy dodamy do tego sprytne zachowanie Rafała Przybylskiego – zakończone golem – to początek meczu zapowiadał się dla nas bardzo obiecująco. Pięć kolejnych trafień gospodarzy szybko przekonało kto w tym spotkaniu występuje w roli mistrza Europy.

abs_3047

Jeszcze przed upływem kwadransa Adam Malcher zastąpił w bramce Mateusza Korneckiego. Z czasem jego interwencje zaczęły przynosić skutek. Podopieczni Jordi Ribery błyskawicznie wyprowadzili kilka kontr, ale Biało-czerwoni też potrafili trafiać do siatki. Po rzucie przez całe boisko Marka Szpery piłka zatrzymała się w pustej bramce. Podobać się mogły rzuty z dystansu Damiana Przytuły i aktywna gra na kole Kamila Syprzaka.

abs_2973

Zaraz po przerwie kontra Czuwary dała remis. Trzy trafienia z rzędy zapisali na swoje konto, szykujący się do występu w mistrzostwach świata, Hiszpanie. Nasz zespół stracił impet w ataku. Polacy mieli sytuacje do zmiany wyniku, ale zawodziła skuteczność i tempo rozgrywania akcji. Sposobem na gospodarzy miała być gra na dwóch obrotowych. Tymczasem przewaga mistrzów Europy powiększyła się do pięciu goli.

Znający się na handballu hiszpańscy kibice nagrodzili brawami widowiskową akcję rozgrywającą się nad polem bramkowym. Skutecznie zakończył ją Przytuła. Chwilę później wrzutkę wykorzystał również Piotr Jarosiewicz. Obraz dobrej gry Biało-czerwonych nieco zamazały finałowe minuty meczu, w których gospodarze osiągnęli największą przewagę.

abs_2994

HISZPANIA –POLSKA 34:28 (17:16)
HISZPANIA:
Perez de Vargas, Corrales – Gurbindo 1, Fernandez 6, Entrerríos 3, A. Dujszebajew 1, Sarmiento1, Aginagalde 1, Canellas, Morros, Gomez 7, Arino 1, Guardiola 2, Goni 1, Sole 1, Figueras 7, D. Dujszebajew 2.
POLSKA: Kornecki, Malcher, Wyszomirski – Przytuła 5, Salacz, Olejniczak, Kowalczyk 1, Szczęsny 1, Czuwara 6, Syprzak 6, Szpera 2, Moryto 3, Jarosiewicz 2, Kondratiuk, Gębala, Przybylski 2, Komarzewski, Adamczyk.
Sędziowali: Goyo Muro, Rafael Garcia (Hiszpania).