Strona główna | Seniorzy | Mistrzowie Europy minimalnie lepsi

Mistrzowie Europy minimalnie lepsi

 

Polska, po niezwykle zaciętym spotkaniu mistrzostw świata, przegrała z Hiszpanią 26:27 (11:14). Po raz drugi w turnieju MVP meczu został Arkadiusz Moryto. Najskuteczniejszym naszym zawodnikiem okazał się Szymon Sićko, zdobywca sześciu bramek.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Oba zespoły do meczu przystąpiły bez korekt składach w porównaniu do zgłoszonych turniejowych szesnastek. W wyjściowej siódemce Polaków nastąpiły dwie zmiany – w bramce Morawski, a na prawym skrzydle Daszek. Skład uzupełniali: bracia Gębalowie, Przybylski, Olejniczak i Krajewski. Na boisku w sumie zobaczyliśmy aż siedmiu zawodników mistrza Polski, Łomża Vive Kielce, w tym trzech Hiszpanów.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Po wyrównanych pierwszych minutach aktualni mistrzowie Europy na krótko odskoczyli na dwie bramki. Oba zespoły w defensywie postawiły bardzo trudne warunki. Stąd po 12 minutach zespoły miały na kontach tylko po cztery gole. Każda strata piłki w ataku skutkowała kontrą rywali. Pierwszy kwadrans to pięć trafień Polaków, każde zdobyte przez innego zawodnika. Na karne z ławki wychodził Arkadiusz Moryto i zadanie wypełniał perfekcyjne. Morawski również spisywał się bez zarzutu. Po dwóch kolejnych trafieniach kapitana Hiszpanów, Raula Entrerriosa, przeciwnicy po raz czwarty w meczu wyszli na +2.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

W finałowych minutach tej części gry Hiszpanie przeszli do obrony 5:1. Czas wzięty przez Patryka Rombla miał temu zaradzić. W kolejnej przerwie na żądanie z polskiej ławki dochodziły uwagi: „panowie gramy bez tempa, to nie chodzony”. Ostatni rzut w tej części gry obronił Morawski i drużyny mogły udać się na przerwę.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Hiszpańskiej bramki bronił znany z występów w Orlen Wiśle Płock Rodrigo Corrales. Trzeba obiektywnie przyznać, że robił to z dużym wyczuciem. Duet braci Dujszebajew uaktywnił się zaraz po przerwie. W dużej mierze dzięki temu przewaga rywali wzrosła chwilowo aż do +5. Szybka gra wymuszała roszady w składach. U nas na boisku pojawili się Czuwara i Majdziński. Morawski w obronie bronił jak w transie (momentami miał nawet 43 procent skuteczności). Zespołowy wysiłek Biało-Czerwonych przyniósł efekt w postaci kontaktowej bramki. A akcja Sićko to już remis (19:19), prowadzenie to już zasługa  Majdzinskiego. Gra się wyrównała. Do końca pozostał kwadrans. Hiszpanie po raz kolejny wypracowali dwa gole zaliczki.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Emocje sięgały zenitu. Do remisu, (który to w meczu?) doprowadził Maciej Gębala. Za chwilę znowu było co odrabiać. Na 58 s przed końcem Biało-Czerwoni wycofali bramkarza. Manewr się opłacił, gdyż straty do jednego trafienia zmalały po rzucie  Michała Olejniczaka. W finałowej akcji Hiszpanie szanowali piłkę, nie decydując się nawet na rzut. MVP meczu został – po raz drugi w turnieju – Arkadiusz Moryto. Polacy dalej liczą się w grze o awans do następnej rundy.

Polska – Hiszpania 26:27 (11:14)

Polska: Morawski, Wyszomirski– Olejniczak 3, Krajewski, Walczak 1, Sićko 6, Majdziński 3, Czuwara 1, Pilitowski,  Moryto 5, Daszek, M. Gębala 3, Przybylski 2, Dawydzik, T. Gębala 2, Chrapkowski. Kary 12 min.
Hiszpania: Perez de Vargas, Corrales – Maqueda 1, Fernandez 5, Entrerrios 5, A. Dujszebajew 2, Sarmiento, Sole 2, Figueras 2, Canellas 1, Morros, Gomez 2, Arino, Guardiola, Marchan 2, D. Dujszebajew 5. Kary 4 min.  
Sędziowali: Vaclav Horacek i Jiri Novotny (Czechy).

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Tunezja – Brazylia 32:32 (20:16)

Tabela:
1. Hiszpania     2          3          56:55
2. POLSKA       2          2          56:55
3. Brazylia        2          2          61:61
4. Tunezja        2          1          60:62

Następny mecz Biało-Czerwonych

19 stycznia:
20:30 Brazylia – Polska