W Lidze Centralnej faworyci w 5. kolejce nie zawiedli. Lider w Legnicy bez większych kłopotów sprostał wyzwaniu. Drużyna AZS AWF Biała Podlaska wysoko pokonała Siódemkę-Miedź 34:25. Podobnie dobrze spisał się zespół KPR Ostrovii, który w Wieluniu zaaplikował gospodarzom o 10 goli więcej (31:21).
Taki stan może utrzymać się aż do końca stycznia, kiedy to niepokonana dotąd dwójka zmierzy się w bezpośrednim starciu. Wówczas honory gospodarza będzie pełnił klub z Wielkopolski.
Za uciekającymi przodownikami jak cień podąża – tracąca po trzy punkty – następna dwójka, która również zgodnie wygrała. Autoinwest Żukowo z gorącego terenu w Przemyślu wywiózł cenną wygraną nad miejscowym ORLEN-em 29:26. Niedawny lider, KPR Legionowo, o komplet punktów walczył dosłownie do ostatnie syreny. A bramkę przesądzającą o sukcesie w regulaminowym czasie 26:25 nad Warmią Olsztyn rzucił Maksymilian Śliwiński, który zakończył mecz z 10 trafieniami. Dla olsztynian była to już trzecia porażka w rozgrywkach różnicą nie więcej niż dwoma golami.
W tabeli od piątego miejsca w dół zrobiło się bardzo ciasno. Cztery drużyny zgromadziły po sześć punktów. W tej grupie jest zespół jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Śląsk Wrocław po falstarcie w postaci trzech kolejnych porażek zanotował drugą kolejną wygraną. Tym razem pokonał u siebie Nielbę Wrocław 27:23.
Nadal jedyną ekipą bez zwycięstwa jest Zagłębie Sosnowiec. Podopieczni Arkadiusza Kowalskiego, mają jedno zaległe spotkanie, ale przegrali już trzeci raz w sezonie (25:29 ze Stalą Gorzów). Jedyny punkt dzierżą po remisu przegranym w rzutach karnych z ORLEN-em Przemyśl.




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
