8 lutego 2022

Paweł Cichoń: Piłka ręczna to jego motor napędowy

O przebytej drodze sportowej Michała Olejniczaka porozmawialiśmy z Pawłem Cichoniem. Pierwszym trenerem reprezentanta Polski z Gorzowa Wielkopolskiego.

Był Pan trenerem Michał Olejniczka w klubie i w OSPR. Jak zaczęła się jego przygoda z piłką ręczną?

Przygoda Michała z piką ręczną, jak to zwykle bywa, zaczęła się od przypadkowego spotkania na basenie z jego śp. tatą – Cezarym Olejniczakiem, który był koszykarzem Warty Gorzów. Zaproponowałem mu, aby syn przyszedł na trening piłki ręcznej dla chłopców w wieku 6-7 lat. Kilka dni później Michał zjawił się wraz z tatą i młodszym bratem. Od tego czasu rodzina układała wszystko pod dyktando piłki ręcznej.

Czy od początku wyróżniał się jako sportowiec?

Oczywiście piłka ręczna była jego motorem napędowym. Przy okazji w szkole podstawowej i gimnazjum wygrywał międzyszkolne zawody lekkoatletyczne w skoku w dal, zawody biegowe – indywidualne, sztafetowe, przełajowe. Wielokrotnie okazywał się lepszy od rówieśników trenujących te dyscypliny. Świetnie grał w piłkę koszykową i siatkową oraz jeździł na nartach. Michał był też powoływany do reprezentacji Polski w piłce ręcznej plażowej. Pewnie, gdyby mógł startować w większej liczbie konkurencji sprawa miejsca na podium byłaby rzeczą wielce prawdopodobną.

Zawsze  Michała cechowała niesamowita wydolność organizmu, a przede wszystkim waleczność i chęć rywalizacji,  co przełożyło się na wyniki sportowe.

Jego pierwszym zespołem był UKS MIŚ GORZÓW WLKP, w którym nabierał pierwszych szlifów i z którym w roku 2014 zdobył  II miejsce w Pucharze Polski ZPRP.

Wielu młodych ludzi zadaje sobie pytanie co trzeba zrobić, aby dostać się do Kadry Narodowej. Jaką drogę przeszedł Michał?

Myślę, że niesamowita chęć podnoszenia swoich umiejętności, poparta pracowitością i talentem do szczypiorniaka jest receptą na to, aby marzyć o grze w reprezentacjach począwszy od juniorskiej, przez młodzieżową, skończywszy na seniorskiej. Właśnie taką drogę przeszedł Michał. Wcześniej był uczniem  Gimnazjum nr 9 w Gorzowie Wlkp., objętym programem OSPR. Po ukończeniu gimnazjum dostał się do NLO SMS Gdańsk. Można powiedzieć, że Michał przeszedł pełny etap szkolenia taki, jaki powinien przejść przyszły reprezentant Polski.

Co radził by Pan młodym zawodnikom, którzy chcą kiedyś jak Michał grać z orzełkiem na piersi?

Przede wszystkim muszą wytrwale pracować nad podnoszeniem swoich umiejętności sportowych. Dobrym sposobem na rozwój jest też podpatrywanie najlepszych zawodników klubowych i reprezentacyjnych.

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest