4 kwietnia 2022

Nie było świętowania na Mazowszu. Podsumowanie 21 kolejki Ligi Centralnej

Za nami bardzo ciekawa sobota w Lidze Centralnej. Tradycyjnie nie wiało nudą. Na świętowanie awansu do PGNiG Superligi ARGED KPR Ostrovia musi poczekać do następnego weekendu.

Hitem sobotniej kolejki okrzyknięto mecz wicelidera z liderem. Arged KPR Ostrovia przyjechał na Mazowsze z nadzieją na celebrowanie w IŁ Capital Arenie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Będący jednak w wysokiej formie w ostatnich miesiącach gospodarze w ostatnich minutach wyrwali komplet punktów gościom z Ostrowa. Michał Prątnicki, jeden ze szkoleniowców KPR-u powiedział po zakończonym spotkaniu:

– „Myśl o możliwości świętowania awansu w naszej hali, na naszych oczach, niewątpliwie podziałała mobilizująco na drużynę w kwestii osiągnięcia pozytywnego wyniku z zespołem Ostrowa. Jednak to nie był nasz podstawowy motor napędowy. Najbardziej mobilizujący dla tego zespołu jest nasz wspólny cel, który sobie założyliśmy po meczu z Gorzowem w drugiej rundzie i konsekwentnie do niego dążymy. Nie czuliśmy się gorsi od chłopaków z Ostrowa i chcieliśmy się zrewanżować za porażkę w poprzedniej rundzie.”

KPR zrewanżował się rywalom w dobrym stylu. Znakomity mecz pod każdym względem mogli oglądać kibice, którzy sobotni wieczór spędzili w legionowskiej Arenie. Wynik bardzo często oscylował wokół remisu i zmieniał się jak obrazki w kalejdoskopie. O porażce gości raczej przesądziły niewykorzystane stuprocentowe sytuacje w końcowych minutach meczu. Arged miał ich trzy i wszystkie trzy zmarnował. KPR Legionowo po kolejnym bardzo dobrym meczu zainkasował komplet punktów i utrzymał pozycję wicelidera.

Budnex Stal Gorzów mimo zwycięstwa nad Legnicą pozostał na czwartej pozycji bo jego bezpośredni rywal w tabeli AZS AWF Biała Podlaska pewnie pokonał na wyjeździe MKS Wieluń. Obie drużyny mają identyczny dorobek punktowy, ale Akademicy w bezpośrednim starciu byli lepsi o jedno trafienie.

Kolejnym zaskoczeniem w Lidze Centralnej może być pewne i dość wysokie zwycięstwo Padwy Zamość nad piątą siłą Ligi Centralnej Orlenem Upstream SRS Przemyśl. Gospodarze bez większych problemów pokonali SRS. Potyczka w Zamościu po 10 minutach wyzuta została z jakichkolwiek emocji. W drugiej połowie bez żadnych przeszkód triumfalny pochód kontynuowali zawodnicy Padwy. W 43. minucie po bramce Kacpra Mchawraba wygrywali już 27:17 ostatecznie triumfując 39:31.

Warmia Energa po raz kolejny udowodniła, że w rundzie rewanżowej na własnym parkiecie jest zespołem, który gra dobrze. Mógł się o tym boleśnie przekonać MKS Grudziądz. Gospodarze znakomicie zagrali w pierwszej połowie rzucając rywalom aż 18 bramek. Druga odsłona była bardziej wyrównana, ale MKS za mało miał argumentów w Olsztynie. Warmia wygrała 31:24.

Na wyjeździe obok Białej Podlaskiej ligowe punkty zdobył również Autoinwest Żukowo. Po zwycięstwie nad KPR-em Legionowo Nielba nie wykorzystała atutu własnego parkietu, dała sobie rzucić aż czterdzieści bramek,i okazała się gorsza od gości o cztery trafienia. Śląsk Wrocław nie popełnił tego błędu i tym razem w domu ograł Zagłębie Sosnowiec 29:26 chociaż nie było łatwo. Przestój na początku drugiej połowy sprawił, ze Zagłębie wróciło do meczu i końcówka zapewniła kibicom sportowe emocje. MVP tego meczu został bramkarz Śląska Wrocław – Marcin Młoczyński.

W najbliższym czasie czeka nas przerwa od rozgrywek Ligi Centralnej. 22 kolejkę rozpoczniemy 24 kwietnia.

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest