4 czerwca 2022

Orlen Wisła Płock zwycięzcą PGNiG Pucharu Polski

Orlen Wisła Płock wygrała z Łomżą Vive Kielce w finale PGNiG Pucharu Polski 34:27. Wicemistrz Polski zwycięstwem w Arenie Jaskółka przerwał trwającą od 2009 roku fascynującą serię zwycięstw w tych rozgrywkach kieleckiego klubu.

Mistrz Polski rozpoczął mecz od ataku pozycyjnego i od pierwszych minut zaproponował rywalom grę w przewadze liczebnej. Wariant z Nikolą Tournatem i Tomkiem Gębalą na obrocie nie dał jednak w krótkim czasie kielczanom przewagi. W 8. minucie był remis 4:4. Płocczanie osłabieni brakiem Niko Mindegii rozpoczęli z Dimą Żhytnikowem na środku rozegrania. To właśnie wspomniany Rosjanin zdobył w krótkim czasie dwie bramki z rzędu i w 10. minucie Wisła prowadziła 6:4. Dobrze funkcjonowała obrona Nafciarzy, i solidnie bronił Adam Morawski. W 12 minucie przewaga mogła wzrosnąć do czterech trafień, ale z połowy boiska do pustej bramki spudłował Przemysław Krajewski. Co się nie udało skrzydłowemu naprawił Siergiey Mark Kosorotow z ataku pozycyjnego, a to oznaczało, że w pierwszym kwadransie finału PGNiG Pucharu Polski wicemistrzowie Polski prowadzili z Łomżą Vive 8:4.

Kara dla Daniela Dujszebajewa niespecjalnie skomplikowała sytuację kielczan. Okres gry w przewadze Wisła przegrała 1:2 i jeszcze zainkasowała wykluczenie Zoltana Szity. Kielczanie w przewadze radzili sobie dużo lepiej niż Nafciarze dlatego po kilku minutach przegrywali z Wisłą już tylko 7:9. Bardzo duża w tym zasługa Mateusza Korneckiego, który zmienił w bramce Andreasa Wolffa i kilkukrotnie ratował swoich kolegów z dużych opresji. W 23 minucie bohaterami dwóch fantastycznych bramek byli reprezentanci Polski. Najpierw Michał Daszek, w arcytrudnej sytuacji poradził sobie z Mateuszem Korneckim. Licznie zgromadzeni kibice w Arenie Jaskółka nie zdążyli się nacieszyć tym trafieniem, bo kilka sekund później po szybkim wznowieniu skuteczny rajd urządził sobie Arkadiusz Moryto.

W 25. minucie po trafieniu z linii siedmiu metrów wspomnianego Moryty Wisła prowadziła dwiema bramkami /13:11/, ale ostatnie akcenty pierwszej połowy rozegrała na tyle skutecznie, że najpierw tuż przed syreną sygnalizującą koniec pierwszej połowy boisko opuścił z indywidualną karą Paweł Paczkowski, a chwilę później czerwoną kartkę zobaczył Artsiom Karaliok. Wisła prowadziła 17:13.

Drugą odsłonę Nafciarze rozpoczęli od udanej akcji w ofensywie i podwyższyli prowadzenie do pięciu trafień. Z kolei Łomża ponownie wróciła do wariantu siedmiu zawodników w ataku pozycyjnym i łatwo straciła dwie bramki z rzędu. Tablica wyników w 36. minucie pokazywała wynik do tej pory niecodzienny. Zespół Xaviego Sabate po bramce Lovro Mihicia prowadził 22:15, a po niezwykle efektownym trafieniu z powietrza Daszka 23:17. Do zakończenia meczu było jednak jeszcze 20 minut. W płockiej bramce w drugiej połowie pojawił się młodziutki Krystian Witkowski i od czasu do czasu dokładał malutkie cegiełki do utrzymania bezpiecznego prowadzenia Wisły.

Minuty uciekały, a Wisła ani myślała grać gorzej niż do 40. minuty. Kielczanom pomagali licznie zgromadzeni w Arenie Jaskółka kieleccy kibice, walczyli zawodnicy Łomży, ale dystans mistrza Polski do rywala nie malał. W 46. minucie po skutecznym karnym Moryty wynik brzmiał 26:20. I nie topniał. Uciekały za to minuty. Wisła była coraz bliżej przerwania kieleckiej hegemonii w rozgrywkach PGNiG Pucharu Polski. Na sześć minut przed końcem meczu o czas poprosił szkoleniowiec Wisły. Jego zespół prowadził 29:23. Po czasie Daszek spudłował, karę dostał Krajewski, a Łomża odpowiedziała skuteczną ofensywą. Rozpoczęła się gonitwa Mistrza Polski, którą skomplikowała kara Igora Karacicia. Chorwat zbyt mocno protestował po decyzji sędziów. Przewagę liczebną świetnie wykorzystali Nafciarze, setkę Dylana Nahi obronił Witkowski, i w 58 minucie było już jasne, że w sezonie 2021/2022 PGNiG Puchar Polski pojedzie do Płocka.

MVP finału PGNiG Pucharu Polski wybrano bramkarza Orlen Wisły Płock Krystiana Witkowskiego.

Orlen Wisła Płock – Łomża Vive Kielce 34:27 /17:13/

Galeria z Finału PGNiG Pucharu Polski

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest