Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych przegrała w rewanżu z Francją 30:19. W Nantes Biało-Czerwone zagrały dwie różne połowy. Na pochwałę zasługuje jednak tylko pierwsze 30 minut.
Podopieczne Arne Senstada świetnie rozpoczęły niedzielny rewanż. W polskiej bramce solidnie broniła Adrianna Płaczek. Z kolei koleżanki z pola bardzo dobrze realizowały założenia taktyczne, dodatkowo prezentując dużo lepszą skuteczność rzutową aniżeli w piątek. Pierwszy kwadrans był niezwykle zaciętym, a żadna ze stron nie była w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Pierwsze zrobiły to Polki, które po bramce Magdy Balsam w 22 minucie wyszły na trzybramkowe prowadzenie /12:9/ i utrzymały je do 30 minuty zabierając do szatni zapas w postaci dwóch bramek.
Po zmianie stron aktualne mistrzynie olimpijskie przejęły inicjatywę i dały Biało-Czerwonym srogą lekcję szczypiorniaka. Drugą odsłonę meczu podopieczne Arne Senstada przegrały 5:18. Nie pomogły przerwy na żądanie, kary dla Francuzek, gospodynie podrażnione przebiegiem pierwszej połowy pokazały wielką klasę i ostatecznie wygrały 30:19.
Dla podopiecznych Arne Senstada był to ostatni sprawdzian przed Mistrzostwami Europy 2022, które rozpoczną się już w najbliższy piątek.
Francja – Polska 30:19 /12:14/
Polska – Maliczkiewicz, Zima, Płaczek – Balsam 5, Kobylińska 4, Wiertelak 3, Kochaniak-Sala 2, Achruk 2, Galińska 2, Olek 1, Łabuda, Matuszczyk, Nosek, Michalak, Nocuń, Rosiak




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
