12 września 2024

LM: Falstart Nafciarzy w Lizbonie

Drużyna Orlen Wisła Płock przegrała na wyjeździe z portugalskim Sporting CP (29:34) na inaugurację nowego sezonu Ligi Mistrzów. Dobry mecz rozegrał reprezentacyjny rozgrywający Michał Daszek.

Sporting CP – Orlen Wisła Płock 34:29 (17:14)

Orlen Wisła Płock: Hallgrimsson, Alilović – Daszek 7, Piroch 2, Janc 3, Sunja, Zarabec 1, Fazekas 6, Krajewski 4, Terzić, Dawydzik 1, Mihić 3, Szita 2.

W sezonie 2024/2025 Mistrzowie Polski – drużyna Orlen Wisły Płock – trafiła do Grupy A razem z francuskim PSG, węgierskim Veszprem HC, duńską Fredericą, niemieckim Fuechse Berlin, rumuńskim Dinamem Bukareszt, macedońskim Eurofarmem Pelister oraz portugalskim Sportingiem Lizbona. I to właśnie ostatnia z wymienionych drużyn była inauguracyjnym rywalem Nafciarzy, a mecz odbył się w środę na wyjeździe.

Pierwszego gola w meczu zdobyli gospodarze (1:0), którzy poszli za ciosem i zdecydowanie lepiej rozegrali początkowe minuty (3:1). Od samego startu meczu pierwsze skrzypce w Sportingu odgrywali wielce utalentowani bracia Costa (Martim i Francisco), którzy zdawali się mieć gotową receptę na twardą obronę Nafciarzy. Do końca meczu bracia Costa zdobyli łącznie aż 16 bramek!

Jeśli dołożymy do tego solidnego bramkarza (Mohamed Aly obronił siedem rzutów płocczan), nic dziwnego, że Portugalczycy utrzymywali inicjatywę i na przerwę zeszli z trzema golami zaliczki (17:14). Po płockiej stronie najaktywniejsi byli dynamiczni rozgrywający Michał Daszek i Gergo Fazekas.

W trakcie pierwszej partii Nafciarze chwilowo wyrównali stan gry (9:9), ale w drugiej połowie ta sztuka im się już nie udała. Grający przed własną publicznością Sporting cechował się konsekwencją, która pozwalała im trzymać Nafciarzy na bezpieczny dystans. Zaraz po powrocie do gry Portugalczycy zdobyli trzy bramki z rzędu (20:14).

Co prawda podopieczni trenera Xaviera Sabate odpowiedzieli podobną serią (17:20), ale dystans dzielący obie ekipy nie spadł już poniżej trzech “oczek”. Fenomenalnie grający bracia Costa zapewnili swojej drużynie ostateczne zwycięstwo wynikiem 34:29.

Pewnym pocieszeniem dla polskich kibiców może być bardzo dobry występ Michała Daszka. Rozgrywający reprezentacji Polski zdobył w środę siedem bramek z ośmiu prób. Za tydzień (18.09) Liga Mistrzów powróci do Orlen Areny, a Nafciarze zmierzą się z Dinamem Bukareszt. Start meczu o godz. 18.45.

Pin It on Pinterest