10 grudnia 2024

A. Rosiak: Postawimy wszystko na jedną kartę

Reprezentantki Polski Aleksandra Rosiak i Daria Michalak zapowiadają wtorkowy mecz z Rumunią na zakończenie udziału w EHF EURO 2024. “Zawsze potrafiłyśmy walczyć z Rumunią i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Postawimy wszystko na jedną kartę, wykorzystamy sportową złość po ostatnich porażkach i mam nadzieję, że końcowy wynik pokaże, że jesteśmy dobrą drużyną” – mówi pierwsza z wymienionych. Pierwszy gwizdek o godz. 15.30. Transmisja na żywo będzie dostępna na kanałach METRO, Eurosport 1 oraz za pośrednictwem platformy streamingowej Max.

W historii gier reprezentacji Polski kobiet nie ma drugiej takiej drużyny, jak Rumunia, z którą Polki mierzyłyby się równie często. Oba zespoły rozegrały jak dotąd rekordowe 89 spotkań, z czego 24-krotnie triumfowały Biało-Czerwone, 7 razy padł remis, a 58 zwycięstw padło łupem rywalek.

Aby odnaleźć ostatnie starcie obu ekip, wystarczy cofnąć się do ubiegłorocznych mistrzostw świata. Po bardzo wyrównanym spotkaniu minimalną różnicą wygrały Rumunki (27:26). Co ciekawe, wówczas los także skrzyżował obie drużyny w drugiej rundzie turnieju i także był to mecz zamykający mistrzostwa w wykonaniu Polek.

W tym roku reprezentacja Polski kobiet pod wodzą selekcjonera Arne Senstada zmierzy się z Rumunią na zakończenie rundy głównej Mistrzostw Europy 2024 (ZAPOWIEDŹ). Co przed meczem mówią Biało-Czerwone?

Aleksandra Rosiak, rozgrywająca reprezentacji Polski: Rumunia to bardzo silny zespół, który zawsze pokazuje charakter. Myślę jednak, że w tym przypadku musimy skupić się przede wszystkim na sobie, bo do tej pory popełniałyśmy za dużo błędów. Musimy zminimalizować straty i zagrać swoją piłkę ręczną. Rumunia wygrała więcej spotkań niż my, ale mecz meczowi nie równy. Zawsze potrafiłyśmy walczyć z Rumunią i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Postawimy wszystko na jedną kartę, wykorzystamy sportową złość po ostatnich porażkach i mam nadzieję, że końcowy wynik pokaże, że jesteśmy dobrą drużyną. Cieszymy się z bycia w tej fazie turnieju, choć wiem, że wyniki tego nie odzwierciedlają. Ze Szwecją czy Czarnogórą długimi fragmentami grałyśmy jednak jak równy z równym, dlatego uważam, że robimy dobrą robotę, która z pewnością zaprocentuje w kolejnych turniejach, a porażki uczą najwięcej.

Daria Michalak, skrzydłowa reprezentacji Polski: Rumuńska piłka ręczna mocno stawia na fizyczność. W obronie rywalki grają bardzo agresywnie, wysoko wychodząc do swoich przeciwniczek. Mamy ciężki orzech do zgryzienia. Na szczęście wiele spośród nas ma styczność z takim stylem z racji gry w lidze rumuńskiej. Liderką Rumuni jest rozgrywająca Bianca Bazaliu, która ma super rzut i dobrze współpracuje z obrotowymi. Oprócz tego groźna jest moja koleżanka klubowa Andrea Popa (obie zawodniczki grają HC Dunarea Braila – red.). W trudnym momencie to ona może wziąć odpowiedzialność na swoje braki. Oprócz tego Rumunia ma solidne bramkarki, które wyróżniały się w ostatnich kolejkach ligowych. Myślę, że naprawdę dobrze znamy swoje przeciwniczki. Choć w ich zespole brakuje kilku ważnych postaci, Rumunki zaskoczyły formą na mistrzostwach, bo wiem, że same nie spodziewały się, że będą grać tak dobrze. Takie wyniki jak zwycięstwo ze Szwecją (25:23) musiały zbudować w nich pewność siebie. My musimy popełnić jak najmniej niewymuszonych błędów. Jeśli się ich pozbędziemy, będę spokojna o wynik. Zrobimy wszystko, żeby wygrać ostatni mecz na mistrzostwach i zakończyć rundę z jednym zwycięstwem. Pamiętajmy jednak przy tym, że sam awans do drugiej fazy był dla nas sukcesem.

Mecz Polska – Rumunia odbędzie się we wtorek 10 grudnia o godz. 15.30. Transmisja na żywo będzie dostępna na kanałach METRO, Eurosport 1 oraz za pośrednictwem platformy streamingowej Max.

Pin It on Pinterest