Drużyna Industria Kielce pokonała na wyjeździe chorwacki RK Zagrzeb (27:26) w meczu ostatniej, 14. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Kielczanie, aby wywalczyć awans do fazy 1/8 finału, potrzebowali zwycięstwa, które wisiało na włosku do ostatnich sekund środowego spotkania!
RK Zagrzeb – Industria Kielce 26:27 (12:15)
Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Kaddah 5, Nahi 5, D. Dujshebaev 4, Kounkoud 3, Karalek 3, Olejniczak 2, A. Dujshebaev 2, Monar 2, Surgiel 1, Sićko, Maqueda, Gębala.
Przed ostatnią rundą gier fazy grupowej Champions League w sezonie 2024/2025 sytuacja wicemistrzów Polski z Kielc była następująca: aby wywalczyć awans, kielczanie musieli pokonać na wyjeździe chorwacki RK Zagrzeb, jednocześnie licząc na porażkę norweskiego Kolstad w meczu w Barcelonie.
Stawka spotkania szybko znalazła swoje odzwierciedlenie w dość nerwowym początku po stronie Industrii Kielce. Gospodarze, którzy grali bez presji, już wcześniej stracili bowiem szanse na awans, czuli się znacznie swobodniej, efektem czego po kilku minutach prowadzili 4:1.
Obraz meczu zmieniły dopiero kolejne bramki z dystansu Hassana Kaddaha i bardzo dobre wejście między kieleckie słupki przez Miłosza Wałacha. Po niespełna kwadransie gry znów był remis (5:5), a do końca pierwszej połowy kielczanie wypracowali trzy “oczka” zaliczki (15:12), co pozwalało z optymizmem oczekiwać drugiej części meczu.
Niestety, początek drugiej partii ponownie należał do gospodarzy, którzy rzucili aż pięć bramek z rzędu. Dobrze bronił Matej Mandic, w ataku groźny był Luka Klarica. Efekt? 17:15 dla Zagrzebia i wielkie napięcie w obozie Industrii Kielce.
Na szczęście podopieczni trenera Talanta Dujshebaeva potrafili jeszcze raz wyjść z kryzysu i dzięki kolektywnej grze i mocnej obronie kielczanie ponownie dorobili straty (17:17), po czym wyszli na prowadzenie. W pewnym momencie to Polacy zanotowali serię nawet czterech goli (22:18).
Bynajmniej nie oznaczało to jednak końca emocji. Rywale rzucili się w pogoń, która zakończyła się sukcesem i ponownym remisem 26:26 na trzy minuty przed końcem meczu. Taki wynik eliminowałby wicemistrzów Polski z dalszego udziału w Lidze Mistrzów.
Decydującą bramkę zdobył jednak Daniel Dujshebaev, a w szalonej końcówce gospodarze nie potrafili już znaleźć drogi do kieleckiej siatki. Industria Kielce wygrała 27:26, co przy pewnym zwycięstwie Barcelony nad drużyną Kolstad Handball, zapewniło jej awans do fazy 1/8 finału z szóstego miejsca w grupie. Swojego przeciwnika na kolejnym etapie zmagań kielczanie poznają po zakończeniu wszystkich pozostałych meczów w fazie grupowej.




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
