“Jest tu dużo pozytywnej energii, a Polscy trenerzy są zdecydowanie otwarci na nowe pomysły i rozwój. Podczas warsztatów starałem się zainspirować polskich trenerów poprzez zaoferowanie im wglądu w moje doświadczenia zdobyte podczas wieloletniej pracy z młodymi piłkarzami ręcznymi” – mówi Claus Dalgaard-Hansen, który pod koniec 2025 roku na zaproszenie Związku Piłki Ręcznej w Polsce odwiedził nasz kraj, aby poprowadzić cykl warsztatów dla polskich szkoleniowców. W rozmowie z nami Duńczyk dzieli się swoimi przemyśleniami na temat aktualnych trendów i najlepszych praktyk szkoleniowych, a także podsumowuje pobyt w Polsce.
Claus Dalgaard-Hansen to uznany duński ekspert w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży w piłce ręcznej. Przez wiele lat współpracował z Duńską Federacją Piłki Ręcznej oraz Międzynarodową Federacją Piłki Ręcznej, a obecnie odpowiada za szkolenie w Norweskiej Federacji Piłki Ręcznej. Jego doświadczenie obejmuje tworzenie programów edukacyjnych i szkoleniowych dla trenerów oraz wdrażanie systemów identyfikacji i rozwoju talentów sportowych. Jako członek grupy ekspertów ds. metod szkoleniowych w IHF miał okazję współtworzyć programy edukacyjne z zakresu handballu dzieci i młodzieży.
W trakcie swojej kariery prowadził szkolenia dla trenerów, instruktorów oraz nauczycieli wychowania fizycznego w wielu krajach Europy. Jego warsztaty są wysoko oceniane za praktyczne podejście i konkretne narzędzia, które uczestnicy mogą od razu wykorzystać w pracy z młodzieżą.
Dania, kraj pochodzenia prowadzącego szkolenie, od lat uchodzi za wzór w zakresie szkolenia młodzieży w piłce ręcznej. Systemowe podejście do rozwoju zawodników oraz konsekwencja w pracy szkoleniowej sprawiły, że duńska piłka ręczna należy obecnie do światowej czołówki. Potwierdzają to sukcesy reprezentacji narodowych kobiet i mężczyzn, które regularnie zdobywają medale mistrzostw świata, mistrzostw Europy oraz igrzysk olimpijskich.
Dzięki swojej ekspertyzie, Dalgaard-Hansen pomaga federacjom i klubom budować systemy treningowe ukierunkowane na wczesne wykrycie potencjału i jego harmonijną realizację w środowisku sportowym.
W październiku Duńczyk poprowadził szkolenie online dla polskich trenerów pt. „Identyfikacja talentów w piłce ręcznej”, które spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem środowiska. Kolejnym etapem inwestycji ZPRP w edukację trenerów był cykl warsztatów stacjonarnych.
Podczas listopadowych warsztatów w Kielcach, Gdańsku i Warszawie uczestnicy mieli okazję pogłębić wiedzę zdobytą w trakcie szkolenia online, poznać konkretne przykłady i narzędzia stosowane w Danii, a także dowiedzieć się, jak efektywnie wspierać rozwój dzieci i młodzieży w środowisku sportowym.
Alicja Gołąbek, Związek Piłki Ręcznej w Polsce: Czy mógłby pan opowiedzieć o pańskiej pracy w Polsce?
Claus Dalgaard-Hansen: Starałem się zainspirować polskich trenerów grup młodzieżowych poprzez zaoferowanie im wglądu w moje doświadczenia zdobyte podczas wieloletniej pracy z młodymi piłkarzami ręcznymi. Przyjechałem do Polski, aby dzielić się ze szkoleniowcami pomysłami dotyczącymi codziennej pracy i rozwoju zawodników. Chciałem im pokazać, jak utrzymywać motywację i ambicję na wysokim poziomie, równocześnie starając się uczynić ich jak najlepszymi trenerami.
Wcześniej pracował pan w innych krajach, takich jak Norwegia czy Dania. Czy spotykał się pan wówczas z jakimiś trudnościami w procesie kształcenia trenerów? Jaką reakcję wywołały proponowane przez pana zmiany?
To normalne, że istnieją różne kultury i metody pracy, ale w mojej opinii podstawy pozostają wszędzie takie same. Pracujemy z młodymi ludźmi, którzy dorastają i kreują własną tożsamość, również poprzez sport. Nasze podejście powinno być holistyczne. W ten sposób możemy skupić się na tym, co dzieje się zarówno na boisku, jak i poza nim, a także na tym, co dzieje się w umysłach zawodników.
Czy środowiska, w których podejmuje pan pracę, są zwykle otwarte na pana sugestie?
Myślę, że tak. Miałem ten przywilej, że pracowałem w miejscach, które rozwijały się i odnosiły sukcesy. To oczywiście nie była tylko moja zasługa, ale czułem tam chęć oraz zainteresowanie uczeniem się od najlepszych. Duńska piłka ręczna mężczyzn od ostatnich 15-20 lat jest silna, uważam więc, że wiele osób jest otwartych na słuchanie i inspirowanie się tym przykładem. Oczywiście każdy musi dostosować wdrażane metody do własnej kultury. Nie sądzę, aby można było odnieść sukces, przenosząc nowe pomysły wprost, „jeden do jednego”, do innych krajów. Musimy się nawzajem inspirować.
Czy podobne odczucia miał pan podczas wizyty w Polsce?
Uważam, że polscy trenerzy są bardzo ciekawi i stawiają wiele pytań. Widzę, że podczas pracy szukają nowych ścieżek i wzorców w szkoleniu młodzieży. Ludzie zmieniają się z generacji na generację. My również musimy dostosować się do kultury mediów społecznościowych i transparentności, której oni są teraz częścią. Polscy trenerzy są zdecydowanie otwarci na nowe pomysły i rozwój.
W ostatnim czasie Związek Piłki Ręcznej w Polsce zapoczątkował proces wdrażania kompleksowych zmian w systemie szkolenia młodzieży. Czy miał pan okazję zapoznać się z założeniami i mógłby podzielić się pan swoją opinią?
Myślę, że najważniejsze jest to, że Związek jest otwarty na nowe idee. Nieważne, w jakim kraju jesteś i do jakiej kultury przynależysz, powinieneś być otwarty, aby móc się stale rozwijać. Nasza dyscyplina zmienia się bardzo szybko, ciągle pojawiają się nowe pomysły. Jeśli tylko usiądziemy z boku i będziemy patrzeć na minione sukcesy, to inni przejmą kontrolę. Kluczowym jest przyglądanie się temu, co aktualnie się dzieje, szukanie nowych sposobów myślenia oraz budowanie na fundamentach własnej, silnej kultury. Nie sądzę, aby polskiej piłce ręcznej potrzebna była rewolucja. Sądzę, że powinniście zebrać to, co najlepiej funkcjonuje w innych kulturach i starać się to zaimplementować u siebie, dopasowując szczegóły do polskich realiów.
Widać, że dużą wagę przykłada pan do różnic kulturowych. Czy zawsze ma je pan na uwadze przy pracy z zagranicznymi federacjami?
Tak, uważam to za fundamentalne. Należy darzyć szacunkiem kulturę, historię oraz sposoby działania różnych krajów i dotyczy to również piłki ręcznej. Jeśli miałbym proponować wprowadzenie zmian na wzór metod skandynawskich do kraju takiego jak Polska, musiałbym być świadomy tego, że nie mogę wykonać akcji „kopiuj, wklej”. Najlepszym sposobem, aby nowe pomysły kiełkowały, jest bazowanie na istniejącej już organizacji.
Mimo dość krótkiego pobytu, miał pan okazję poznać polski system szkolenia. Co robimy dobrze, a co należałoby jeszcze poprawić?
Jestem kimś z zewnątrz i nie znam polskiego systemu na tyle dobrze, ale widzę, że jest tu dużo pozytywnej energii, a niektóre struktury są bardzo dobre. Poziom młodzieżowej piłki ręcznej mógłby wzrosnąć poprzez kładzenie nacisku na sportowy rozwój długoterminowy. Odnoszę wrażenie, że w rozgrywkach dzieci i młodzieży dużą rolę grają wyniki, co często źle wpływa na ów rozwój. Należy poprawiać podstawowe umiejętności i poświęcać jak najwięcej uwagi zawodnikom. Widzę, że dość wcześnie następuje wybór specjalizacji boiskowej. Myślę, że lepiej jest być otwartym na późniejszą selekcję, aby dać szansę graczom, którzy potrzebują więcej czasu, by rozkwitnąć. Dzieci w wieku 12-13 lat nie są bramkarzami, obrotowymi czy skrzydłowymi. Są piłkarzami ręcznymi i powinni rozwijać swoje kompetencje na wielu pozycjach. O wiele trudniej stać się specjalistą w dzisiejszej szybkiej piłce ręcznej. Musimy uzbroić zawodników w jak najwięcej boiskowych atutów.
W jakim kierunku powinno podążać szkolenie młodzieży?
Powinno skupić się na sprawianiu, że zawodnicy uzależnią się od piłki ręcznej na długi czas. Robiąc rozeznanie, łatwo zauważyć, że dzieci chcą się rozwijać. To niezwykle istotne, aby czuły, że powinny kontynuować uprawianie sportu. Potrzebujemy więc trenerów gotowych na inwestowanie swojej energii nie tylko w zawodnika, ale również w człowieka. W ten sposób w dzisiejszych czasach dzieci są wychowywane. Musimy być świadomi tego, jak możemy utrzymywać ich motywację na wysokim poziomie. Trzeba stale motywować młodych sportowców, aby zatrzymać ich przy naszej dyscyplinie jak najdłużej, również w dorosłości. Wierzę ponadto, że więcej energii powinno zostać poświęcone indywidualnym umiejętnościom podstawowym. Mimo że piłka ręczna jest sportem zespołowym, to właśnie personalne kompetencje stanowią o przebiegu meczu: podanie, rzut, współpraca z kołowym, gra 1 na 1 i 2 na 2. Moją radą dla trenerów, aby wygrywali kolejne mecze, jest skupienie się na pracy w małych grupach zamiast na grze 6 na 6. Zadaniem szkoleniowca młodzieży jest stawianie wyzwań zawodnikom, a dopiero zadaniem szkoleniowca seniorów optymalizacja.




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
