13 stycznia 2026

M. Olejniczak: Zrobimy wszystko, żeby kibice byli z nas dumni

“Piłka ręczna to sport zespołowy i wierzę w to, że umiejętności indywidualne będziemy w stanie przekuć na jak najlepszą grę całej drużyny. Kibice mogą być pewni, że nie zabraknie nam odwagi i zaangażowania. Zrobimy wszystko, aby kibice poczuli się dumni z kadry” – w taki sposób rozgrywający reprezentacji Polski mężczyzn Michał Olejniczak zapowiada start w nadchodzącym turnieju EHF EURO 2026.

Mistrzostwa Europy Mężczyzn ruszą dla naszych kadrowiczów w piątek 16 stycznia. Na ten dzień zaplanowano inauguracyjne spotkanie z Węgrami (godz. 20.30). W kolejnych meczach w ramach Grupy F Biało-Czerwoni zmierzą się jeszcze z Islandią i Włochami, a spotkania odbędą się kolejno 18 stycznia (godz. 18.00) i 20 stycznia (godz. 18.00). Wszystkie mecze będą miały miejsce w szwedzkim Kristianstad. Transmisje na żywo będą dostępne na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).

Jak wygląda format turnieju? Kto broni tytułu? Jak wygląda potencjalna droga Biało-Czerwonych? Wszystko, co trzeba wiedzieć o Mistrzostwach Europy w Piłce Ręcznej Mężczyzn 2026, przedstawiliśmy TUTAJ.

W przeddzień wylotu reprezentacji Polski do Szwecji, który zaplanowany jest na środę 14 stycznia, zapraszamy na krótką rozmowę z rozgrywającym Michałem Olejniczakiem.

ZPRP: Jak minął okres przygotowawczy do mistrzostw?

Michał Olejniczak, rozgrywający reprezentacji Polski: Przygotowania w Cetniewie kosztowały nas dużo sił. Dużo czasu poświęciliśmy na taktykę w obronie i w ataku. Mieliśmy bardzo dużo materiałów do analizy z samych treningów, ponieważ były one nagrywane. Nie próżnowaliśmy, ciągle wymienialiśmy informacje i dostaliśmy dużo podpowiedzi od trenera. Myślę, że okres przygotowawczy wykorzystaliśmy w stu procentach, a praca, którą wykonaliśmy, zaprocentuje i przyniesie efekty.

Za wami dwa mecze towarzyskie z Serbią (wygrana 33:32 i remis 32:32 – red.). Jak oceniasz ich przebieg?

To były spotkania, które dały nam dużo odpowiedzi. Myślę, że dzięki temu trener ma już pewien obraz gry, który będzie mógł dalej analizować i dzięki temu dobrać odpowiednią taktykę pod danego przeciwnika. Pod kątem analizy, spotkania z Serbią na pewno można zaliczyć na plus.

Jak twoje samopoczucie przed mistrzostwami?

Po kontuzjach, które dolegały mi w trakcie początku tego sezonu, wracam już do pełni formy i do pełni możliwości. Mam nadzieję, że będę mógł pokazać ją podczas mistrzostw Europy. Tak samo, jak cały zespół.

Co myślisz o naszych grupowych rywalach?

Nie ma co ukrywać, że trafiliśmy do trudnej grupy razem z Węgrami, Islandią i Włochami. Przede wszystkim nie ma co lekceważyć Włochów, których poziom w ostatnim czasie poszedł znacznie do góry, a wielu ich zawodników gra w Bundeslidze, co świadczy, że mają dużo jakości indywidualnej. Węgrzy ze względu na warunki fizyczne będą bardzo trudnym rywalem, a spotkanie na pewno będzie nas kosztować dużo sił. Węgrzy mają takich graczy jak Bence Banhidi czy Miklos Rosta na pozycji obrotowych, więc będziemy musieli wykonać bardzo dużo pracy, aby ich zatrzymać. Jednocześnie musimy pamiętać, że rywale dysponują dużym zagrożeniem z drugiej linii, więc musimy być przygotowani bardzo dobrze taktycznie i pamiętać o każdym detalu, który trenowaliśmy. Przechodząc do Islandii, też można powiedzieć, że to zespół bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Islandczycy słyną z tego, że oddają bardzo mocne rzuty i bardzo dobrze grają jeden na jeden.

A jeśli chodzi o naszą drużynę, jak oceniasz siłę reprezentacji Polski?

Myślę, że naszą siłą jest zespołowość i umiejętność pomocy sobie nawzajem. Piłka ręczna to sport zespołowy i wierzę w to, że umiejętności indywidualne będziemy w stanie przekuć na jak najlepszą grę całej drużyny. Jako całokształt jestesmy w stanie pokazać się z naprawdę dobrej strony. Myślę, że kibice mogą być pewni, że nie zabraknie nam odwagi i zaangażowania. Zrobimy wszystko, aby kibice poczuli się dumni z kadry. Zdajemy sobie sprawę, że ostatnie lata są dla naszej piłki ręcznej ciężkie, że sukcesów nie ma, ale pracujemy ciężko, mamy nowego trenera i nowe założenia, które będziemy chcieli wykorzystać jak najlepiej.

Zapraszamy również do przeczytania rozmowy z Pawłem Paterkiem (TUTAJ).

Pin It on Pinterest