20 stycznia 2026

J. Gonzalez: Przed nami wiele pracy i wiele do poprawy

Selekcjoner Jota Gonzalez oraz zawodnicy Mikołaj Czapliński, Jakub Skrzyniarz i Paweł Paterek komentują przegraną z Włochami (28:29) na zakończenie Mistrzostw Europy Mężczyzn 2026. “Na pewno mamy wiele rzeczy, nad którymi będziemy musieli pracować i które będziemy musieli poprawić. Trzeba kontynuować naszą pracę. Być może chciałem nauczyć i wprowadzić za dużo rzeczy, co okazało się zbyt skomplikowane, a były momenty, kiedy trzeba było uprościć grę. Będę dalej ciężko pracował, żeby dawać z siebie wszystko dla tego zespołu” – mówi trener naszego zespołu.

Reprezentacja Polski mężczyzn pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza przegrała z Włochami (28:29) na zakończenie EHF EURO 2026 i zajęła czwarte miejsce w Grupie F. Taki wynik oznacza, że Biało-Czerwoni zakończą całe mistrzostwa w strefie miejsc 19-24. Pełną relację z meczu można przeczytać TUTAJ.

Jak wynik i przebieg wtorkowego spotkania “na gorąco” komentują Biało-Czerwoni?

Jota Gonzalez, selekcjoner reprezentacji Polski: Jeśli chodzi o końcowe sekundy meczu, wcześniej graliśmy 7 na 6 w ataku, ale w samej końcówce zdecydowałem, aby bramkarz się nie zmieniał, ponieważ dla nas remis był wystarczający. Zrobiło się jednak zamieszanie i jeden zawodnik za dużo wszedł na boisko. To stworzyło nam problemy, straciliśmy piłkę, a rywale zdobyli bramkę. To dla nas trudne, bo na końcu zajmujemy czwartą pozycję w grupie. Na pewno mamy wiele rzeczy, nad którymi będziemy musieli pracować i które będziemy musieli poprawić. Trzeba kontynuować naszą pracę. To mój pierwszy raz z reprezentacją, być może chciałem nauczyć i wprowadzić za dużo rzeczy, co okazało się zbyt skomplikowane, a były momenty, kiedy trzeba było uprościć grę. Będę dalej ciężko pracował, żeby dawać z siebie wszystko dla tego zespołu.

Mikołaj Czapliński, skrzydłowy reprezentacji Polski: W końcówce meczu zrobiliśmy duży błąd, ale to tylko jedna akcja z całego meczu. W pierwszej połowie straciliśmy wiele piłek, przestrzeliliśmy wiele rzutów, a w obronie dostaliśmy wiele kar dwuminutowych i to nas zabiło. Rywale grali dużo jeden na jeden i z tym też mieliśmy problemy w obronie. Przyczyn przegranej było więc więcej, a nie w ostatniej akcji. Oczywiście, mogliśmy wygrać ten mecz, ale jest jak jest i musimy żyć dalej. Jesteśmy bardzo rozczarowani całym turniejem. Chcieliśmy wygrywać tutaj mecze, byliśmy przygotowani, ale zagraliśmy bardzo zły turniej.

Jakub Skrzyniarz, bramkarz reprezentacji Polski: Po meczu jesteśmy bardzo zawiedzeni. Znów popełniliśmy zbyt wiele błędów i straciliśmy za dużo piłek, by wygrać. W drugiej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, ale na końcu przegraliśmy. Wydaje mi się, że w drugiej połowie mieliśmy swoje okazje, ale niestety zamiast budować przewagę, kiedy staliśmy dobrze w obronie, nie zrobiliśmy tego i graliśmy bramka za bramkę, co finalnie było z korzyścią dla Włochów. To dla nas trudne. Trudno mówić teraz o lekcjach na przyszłość, bo jesteśmy tuż po spotkaniu. Na pewno przed nami dużo pracy na treningach.

Paweł Paterek, rozgrywający reprezentacji Polski: To był mecz walki do ostatniej sekundy, bardzo wyrównany. Włosi bardzo dobrze zagrali w ataku i w obronie. My też nie odpuszczaliśmy, też graliśmy dobrze na obu frontach. Zadecydowała jedna bramka. Nie ma co mówić o jakimś jednym konkretnym błędzie, po prostu cały mecz się na to przełożył, że Włosi byli lepsi o jedną bramkę. Jak dobrze pamiętam, to z 10:7 dla nas zrobiło się chyba -2 do przerwy (13:15 – red.). Trudno już było z tego wrócić, bo nawet jak dochodziliśmy na remis, to nie mogliśmy przełamać Włochów na prowadzeniu, a rywale dociągnęli wynik do końca.

Finalną pozycję Polaków poznamy dopiero po zakończeniu wszystkich meczów fazy grupowej, w ramach której ostatnie spotkania zaplanowano na środowy wieczór. Już teraz wiemy jednak, że czwarte miejsce w grupie oznacza, że nasz zespół walkę o udział w kolejnej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata Mężczyzn 2027 – rozpocznie już w marcu od 2. rundy kwalifikacyjnej i w dniach między 18 a 23 marca 2026 roku rozegra eliminacyjny dwumecz z Łotwą. Pierwszy mecz odbędzie się w Polsce.

Pin It on Pinterest