21 stycznia 2026

M. Gębala: Dziękujemy i przepraszamy

Reprezentanci Polski Maciej Gębala i Mikołaj Czapliński podsumowują występ Biało-Czerwonych w Mistrzostwach Europy Mężczyzn 2026. “Mimo walki, której nikomu nie można odebrać, nie wyszło. Chciałbym podziękować kibicom oraz ich przeprosić” – mówi obrotowy. “Teraz trzeba wyciągnąć wnioski. Będziemy trenować i walczyć dalej. Skomplikowaliśmy sobie drogę do mistrzostw świata, ale będziemy walczyć, żeby się tam znaleźć” – dodaje skrzydłowy.

Za reprezentacją Polski pod wodzą selekcjonera Joty Gonzaleza nieudany turniej EHF EURO 2026. Na inaugurację mistrzostw Biało-Czerwoni przegrali z Węgrami (21:29), następnie w meczu o wszystko musieli uznać wyższość Islandii (23:31), a na zakończenie imprezy minimalną różnicą ponieśli porażkę z Włochami (28:29).

Wyniki te złożyły się na czwartą lokatę w Grupie F i ostateczną klasyfikację w mistrzostwach w strefie miejsc 19-24. Jeszcze przed zakończeniem wszystkich meczów we wszystkich grupach w pierwszej rundzie turnieju, wiemy już, że Polacy zajmą w turnieju 20. lub 21. pozycję. Wszystko zależy od wyniku wieczornego środowego meczu Holandia – Gruzja. W najgorszym scenariuszu Biało–Czerwoni wyrównają historycznie najgorszy wynik w czempionacie Starego Kontynentu z 2020 roku (21. miejsce). Wówczas nasza kadra także zakończyła turniej bez punktów.

Czwarte miejsce w Grupie F oznacza także, że nasz zespół walkę o udział w kolejnej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata Mężczyzn 2027 – rozpocznie już w marcu od 2. rundy kwalifikacyjnej i w dniach między 18 a 23 marca 2026 roku rozegra eliminacyjny dwumecz z Łotwą. Pierwszy mecz odbędzie się w Polsce. Co więcej, Biało-Czerwoni do losowania ewentualnej 3. rundy eliminacji przystąpią jako drużyna nierozstawiona.

Jak przebieg całych mistrzostw komentują nasi reprezentanci?

Maciej Gębala, obrotowy reprezentacji Polski: Za nami trzy mecze chyba takie same, w których sami sobie wszystko psujemy. Mimo dużej walki, bo tego nie można odebrać nikomu z naszej drużyny, mimo tego, że wychodziliśmy na każdy mecz profesjonalnie, skoncentrowani, przygotowani i dawaliśmy z siebie wszystko, żeby wypaść jak najlepiej, to, niestety, jak to w sporcie czasem bywa, nie wyszło najlepiej. Wyrzucaliśmy strasznie dużo piłek, nie przegrywając tak naprawdę z przeciwnikiem, tylko z samym sobą. Mimo to, wielkie podziękowania dla kibiców tutaj w Szwecji, gdzie było ich naprawdę sporo. Mimo tego, że nie wygrywaliśmy, zawsze byli dla nas wielkim wsparciem. Od początku do końca nas dopingowali. Po meczu zostawali, żeby z nami przybić piątki i pogadać. Dziękujemy za to, dziękujemy też wszystkim przed telewizorami. Przepraszamy, że tak to wyszło i na pewno będziemy dalej walczyć i dawać z siebie wszystko, żeby było coraz lepiej. Miejmy nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości będziemy mogli dawać trochę więcej frajdy i przyjemności z oglądania naszych meczów. Wiemy jednak, że przyszłość będzie coraz trudniejsza przez to, że będziemy przystępować do losowań z gorszej pozycji. Możemy liczyć na szczęście i mieć nadzieję, że tym razem poszczęści nam się przy losowaniu i w kolejnych eliminacjach dostaniemy jakieś zadanie, które da się rozwiązać, a nie Danię czy Francję.

Mikołaj Czapliński, skrzydłowy reprezentacji Polski: Zdobycie setnej bramki w reprezentacji na mistrzostwach to bardzo fajna rzecz i mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze kilka setek będzie. Jeśli chodzi jednak o całą drużynę, to na pewno za nami fajne pierwsze połowy z Węgrami i Islandią. Niestety, żeby wygrać z takimi drużynami, musimy utrzymywać dobry poziom przez całe 60 minut. Nie przegraliśmy tych meczów w obronie, ale za sprawą za dużej liczby strat, takich jak wyrzucone piłki czy nietrafione sytuacje. Nie możemy tak grać z drużynami z topu. Z Włochami mieliśmy natomiast bardzo duże problemy w obronie z ich grą jeden na jeden. Rywale wielokrotnie wyrzucili nas na kary dwuminutowe, przez co bardzo często graliśmy jednego mniej. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski ze wszystkich trzech meczów. Będziemy trenować i walczyć dalej. Na pewno zebraliśmy doświadczenie w meczach z najlepszymi zawodnikami w Europie. Musimy pracować przede wszystkim nad skutecznością i nad rozwiązaniami w ataku, bo obrona funkcjonuje dobrze. Mamy bardzo dobrą analizę wideo przeciwnika, ale niestety podczas meczu coś się wyłącza i nic nie idzie po naszej myśli. Wiemy, że zajęliśmy czwarte miejsce w grupie, przez co skomplikowaliśmy sobie trochę drogę do kolejnych mistrzostw świata. Będziemy jednak walczyć, żeby się tam znaleźć.

Pin It on Pinterest