Selekcjoner reprezentacji Polski mężczyzn Jota Gonzalez komentuje opublikowaną w poniedziałek listę zawodników powołanych na zbliżający się dwumecz 2. rundy eliminacyjnej Mistrzostw Świata Mężczyzn 2027 z Łotwą. Do składu Biało-Czerwonych powrócą m.in. Kamil Syprzak, Filip Michałowicz oraz Marcel Jastrzębski, podczas gdy na zgrupowaniu zabraknie Michała Daszka, Dawida Dawydzika czy Jakuba Skrzyniarza.
Reprezentacja Polski, prowadzona przez hiszpańskiego selekcjonera Jota Gonzalez, staje przed szansą wywalczenia dziewiętnastego w historii awansu do turnieju finałowego mistrzostw świata. Droga na czempionat, który w styczniu 2027 roku odbędzie się w Niemczech, będzie jednak wymagająca. Po zajęciu 21. miejsca podczas EHF EURO 2026 Biało-Czerwoni muszą rozpocząć walkę o kwalifikację już od 2. rundy eliminacyjnej, w której zmierzą się z Łotwą. W przypadku zwycięstwa, o bilet na mundial zagrają w maju z Austrią.
Pierwsze spotkanie z Łotwą zostanie rozegrane 19 marca o godz. 18.40 w Jełgawie. Rewanż odbędzie się w Polsce – w 3mk Arena Ostrów w Ostrowie Wielkopolskim – i zaplanowany jest na niedzielę 22 marca o godz. 15.00. Sprzedaż biletów wciąż trwa (TUTAJ).
W poniedziałek, 2 marca, poznaliśmy natomiast skład naszej drużyny na te spotkania. Selekcjoner Jota Gonzalez będzie miał do dyspozycji 18 zawodników. Pełna lista dostępna jest TUTAJ.
Najważniejszą informacją jest powrót do reprezentacji obrotowego Paris Saint-Germain HB Kamila Syprzaka, który pozostawał poza zespołem od czasu zakończenia Mistrzostw Świata Mężczyzn 2025.
“W ostatnich dniach odbyłem z Kamilem kilka rozmów, w trakcie których uzyskałem informację, że uraz kolana, z którym się zmagał, a mimo którego poproszono go o grę w barwach Paris Saint-Germain HB przez większą część pierwszej części sezonu, jest już w lepszym stanie, w związku z czym Kamil jest gotowy, aby pomóc reprezentacji Polski. Następnie rozmawiałem z pozostałymi reprezentantami o jego powrocie do kadry i podjąłem decyzję, że powołam Kamila na dwumecz z Łotwą. Sytuację wspólnie rozwiązaliśmy wewnątrz drużyny, dlatego jej szczegóły pozostaną w szatni. Uważam, że w tej chwili najważniejsze jest nie to, żeby wracać do przeszłości, lecz patrzeć w przyszłość i pozostać zjednoczonymi dla dobra reprezentacji Polski. Od samego początku mojej pracy w Polsce powtarzałem, że potrzebujemy jedności i zaangażowania wszystkich najlepszych zawodników” – mówi selekcjoner Jota Gonzalez.
Mimo problemów zdrowotnych, Kamil Syprzak w bieżącym sezonie rzucił dla PSG 54 bramek w lidze francuskiej, do czego dołożył 37 trafień w Lidze Mistrzów, w tym siedem podczas ostatniego, czwartkowego spotkania przeciwko OTP Bank-Pick Szeged.
“Powrót do reprezentacji Polski to dla mnie ważny moment. Przed nami walka o awans na mistrzostwa świata, dlatego skupiam się na pracy i przygotowaniach, by jak najlepiej pomóc drużynie. Dziękuję trenerowi Gonzalezowi za zaufanie” – przekazuje Syprzak.
Względem składu, który reprezentował Polskę podczas styczniowych Mistrzostw Europy Mężczyzn 2026, selekcjoner Gonzalez dokonał łącznie sześciu zmian w składzie. Oprócz wspomnianego Kamila Syprzaka, w biało-czerwonych barwach zobaczymy Filipa Michałowicza, Marcela Jastrzębskiego, Oliwiera Kamińskiego, Piotra Mielczarskiego oraz Marcina Peplińskiego, którzy zajmą miejsce Marka Marciniaka, Dawida Dawydzika, Jakuba Skrzyniarza, Michała Daszka, Pawła Paterka i Damiana Przytuły. Jednocześnie w drużynie trenera Gonzaleza nie zabraknie liderów z kapitanem Arkadiuszem Moryto na czele.
Co stoi za absencjami wspomnianych wcześniej zawodników?
“Są to moje decyzje, a powody są czysto sportowe. Postanowiłem dać odpocząć wspomnianym graczom, a ja będę mógł w tym czasie popracować z innymi zawodnikami. Za przykład mogę podać Michała Daszka, który bez wątpienia jest świetnym zawodnikiem, ale tym razem chcę postawić bardziej na Wiktora Tomczaka, który nie dostał zbyt wielu szans podczas mistrzostw Europy” – tłumaczy Jota Gonzalez.
I dodaje – “Nie chodzi mi o to, aby robić rewolucję w drużynie. Chcę natomiast rotować składem, aby mieć możliwość sprawdzić kolejnych obiecujących zawodników. Obserwacja graczy w meczach klubowych, a zobaczyć ich na treningach kadry, to dwie różne sprawy. Chcę też zaznaczyć, że zawodnicy, którzy teraz nie otrzymali powołania, mogą wrócić już przy kolejnej okazji. Nie przestałem liczyć na żadnego z graczy”.
Zgodnie z zapowiedziami selekcjonera, po styczniowych Mistrzostwach Europy 2026 hiszpański trener zdecydował się postawić na młodszych graczy. Oprócz Kamila Syprzaka, wszystkie pozostałe dokonane zmiany oznaczają zdecydowane odmłodzenie składu.
Przed szansą na debiut w seniorskiej reprezentacji Polski staną Marcin Pepliński (20 lat) z PGE Wybrzeża Gdańsk oraz Oliwier Kamiński (21 lat) z Gwardii Opole. Obaj wzięli udział w czerwcowych Mistrzostwach Świata Mężczyzn do lat 21, a obecnie bardzo dobrze radzą sobie na parkietach ORLEN Superligi – pierwszy ma na koncie 50 goli i 78 asyst, a drugi aż 74 bramki i 38 asyst oraz tytuł najlepszego zawodnika 20. serii gier.
Do kadry wracają także bardzo dobrze radzący sobie w Gdańsku Filip Michałowicz (22 lata), który ma już na koncie 61 bramek w polskiej lidze, Piotr Mielczarski (20 lat) z hiszpańskiej Bidasoa Irun, który może pochwalić się 58 golami w Lidze ASOBAL oraz 30 bramkami w Lidze Europejskiej, a także bramkarz Marcel Jastrzębski (22 lata) z RK Nexe, który utrzymuje solidny poziom w lidze chorwackiej (średnio 32% skutecznych interwencji) i był bardzo blisko wyjazdu na EURO.
“Wiek tych zawodników to nie jest przypadek. Jeśli mamy na uwadze dłuższą perspektywę rozwoju, która będzie wymagać czasu, to musimy sprawdzać i wprowadzać do gry wszystkie talenty, które mogą nam pomóc w budowaniu silnej drużyny na lata. W tym procesie trzeba jednak zachować równowagę, dlatego baza zespołu pozostaje niezmieniona, aby zmaksymalizować szanse na zwycięstwa w nadchodzących spotkaniach” – wyjaśnia Gonzalez.
Humor naszego trenera z pewnością poprawiają niedawne występy kilku jego podopiecznych, zwłaszcza w europejskich pucharach. Wspomniany Piotr Mielczarski zdobył po siedem bramek w meczach z THW Kiel i Montpellier HB, Andrzej Widomski tyle samo trafień zdobył w meczu z GOG, Miłosz Wałach szaleje w barwach HC Vardaru Skopje i zanotował ostatnio 14 obron przeciwko MT Melsungen, a Mikołaj Czapliński utrzymuje miano najskuteczniejszego zawodnika ORLEN Superligi (131 bramek). Nie możemy zapominać także o wkładzie naszych reprezentantów, Arkadiusza Moryto, Michała Olejniczaka i Piotra Jarosiewicza w niedawne bardzo dobre wyniki Industrii Kielce w Lidze Mistrzów.
“Mamy powody do optymizmu. Młodzi zawodnicy dobrze spisują się na arenie międzynarodowej, a ja chcę pokazać im, że kadra to docenia i na nich liczy. Chcę, żeby każdy wiedział, że poprzez dobre występy w klubie może trafić do reprezentacji. Ostatnio można wyróżnić choćby Piotra Mielczarskiego, który gra naprawdę dobrze. Powołałem go już w zeszłym roku na towarzyski mecz z Czechami, gdzie pokazał, że krok po kroku odnajduje się na poziomie seniorskim, a teraz widać, że dalej pracuje dobrze i robi postępy” – analizuje Jota Gonzalez.
I kończy – “Wyciągnęliśmy wnioski z mistrzostw Europy. Wiemy, co musimy zmienić w grze oraz podczas treningów. Oczywiście nie zaczynamy budowy od zera, bo mamy solidny trzon drużyny, któremu nowi zawodnicy mogą bardzo pomóc. Naszym najbliższym celem jest pokonanie w dwumeczu Łotwy i awans do kolejnej rundy eliminacji mistrzostw świata”.




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
