26 marca 2026

KRASOŃ MKS Piotrcovia w Final Four Pucharu Polski Kobiet

KRASOŃ MKS Piotrcovia wygrała w środę na wyjeździe z PR Koszalin w ćwierćfinale Pucharu Polski Kobiet. Do przerwy Piotrkowianki miały cztery bramki przewagi, a w drugiej połowie jeszcze ją powiększyły, dzięki czemu wygrały ostatecznie 30:23. To oznacza, że podopieczne trenera Horatiu Pasci dołączyły do KGHM MKS Zagłębia Lubin i Energa Startu Elbląg w turnieju finałowym tych rozgrywek.

Pierwszą bramkę w meczu rzuciły wprawdzie gospodynie, ale potem rzut karny Romany Roszak, a także trafienia Oliwii Domagalskiej i Darii Grobelnej, dały prowadzenie 3:1 Piotrkowiankom. Podopieczne trenera Horatiu Pasci bardzo dobrze spisywały się w obronie, a kolejne bramki rzucały Roszak i Marcelina Polańska. Po bramce Joanny Gadziny było już 7:2 dla Piotrcovii, świetnie w bramce spisywała się Karolina Sarnecka. Po 15 minutach gry Piotrcovia miała sześć bramek przewagi (4:10).

W kolejnych minutach coś jednak w grze Piotrkowianek się zacięło. Liderki straciły dwie bramki z rzędu, miały coraz większe problemy w ataku, gubiły piłkę i przy stanie 10:6 o przerwę poprosił trener Pasca. Dopiero kontratak wykończony przez Darię Grobelną odblokował wynik po stronie zespołu gości.

W zespole z Koszalina wciąż dobrze w bramce spisywała się Mai Goma, ale po dobrym rzucie Oliwii Domagalskiej Piotrcovia znów miała sześć bramek przewagi (7:13). W końcówce pierwszej połowy mnożyły się błędy Piotrkowianek, ale nie ze wszystkich jednak zespół z Koszalina potrafił skorzystać. Po 30 minutach gry gospodynie przegrywały już tylko 10:14.

Pierwsza bramka w drugiej połowie padła dopiero po trzech minutach gry, a jej autorką była dla gospodyń Oleksandra Furmanets. Piotrcovia natychmiast odpowiedziała trafieniem Romany Roszak, a prowadzenie powiększyła Oliwia Domagalska. Przyjezdne utrzymywały kilkubramkową przewagę, ale gra była już o wiele bardziej wyrównana niż w pierwszych 15 minutach meczu. Gdy do bramki rywalek trafiła Edyta Byzdra, było 18:13 dla Piotrcovii, ale gospodynie powoli odrabiały straty. W 45. minucie gdy Hanna Rycharska trafiła rzutem ze swojej połowy do pustej bramki było już tylko 17:20.

Piotrkowianki nieco przyspieszyły grę i częściej wychodziły do kontry. Gdy kolejny szybki atak skutecznym rzutem wykończyła Joanna Gadzina, było 23:18 dla przyjezdnych. Gospodynie nie zamierzały się jednak poddawać i również trafiały. Na 9 minut przed końcem meczu Piotrkowianki prowadziły po bramkach Edyty Byzdry i szybkiej kontrze Gadziny (26:21).

Gdy na pięć minut przed końcem meczu po raz kolejny trafiła Gadzina, a Karolina Sarnecka obroniła dwa rzuty przeciwniczek, mecz był już praktycznie rozstrzygnięty. Po bramce Darii Grobelnej było 28:21, a w końcówce Piotrkowianki już kontrolowały wydarzenia na boisku i wynik. Po rzucie karnym Pauliny Masnej Piotrcovia prowadziła 30:22. W końcówce trafiła jeszcze Kneżević (23:30), ale to zespół prowadzony przez trenera Horatiu Pascę pojedzie na turniej finałowy Pucharu Polski Kobiet razem z ekipami KGHM MKS Zagłębia Lubin i Energa Startu Elbląg, które już wcześniej zapewniły sobie udział w półfinale.

Piłka Ręczna Koszalin – KRASOŃ MKS Piotrcovia 23:30 (10:14)

Najwięcej bramek dla PR Koszalin: Sara Kovarova 7,
Najwięcej bramek dla Piotrcovi: Oliwia Domagalska i Joanna Gadzina (po 7).

źródło: www.piotrcovia.pl

Pin It on Pinterest