Industria Kielce była o krok od wywalczenia awansu do ćwierćfinału EHF Ligi Mistrzów. W drugiej połowie rewanżowego spotkania z OTP Bank Pick Szeged Kielczanie odrobili straty sprzed tygodnia, prowadzili nawet czterema bramkami, ale ostatecznie zremisowali 32:32. A taki wynik oznaczał, że w kolejnej rundzie zagrają Węgrzy.
Od prowadzenia 4:0 dla OTP Banku Picku Szeged rozpoczął się rewanżowy mecz fazy play-off EHF Ligi Mistrzów. W połączeniu ze zwycięstwem Węgrów przed tygodniem trzema golami (26:23), sytuacja wicemistrzów Polski stała się bardzo trudna. Kielczanie źle weszli w środowe spotkanie, bo stratę zanotował Jorge Maqueda, a rzut Szymona Sićki obronił Roland Mikler.
Powoli żółto-biało-niebiescy zaczęli jednak odrabiać starty i już w 7. minucie było 3:4 po trafieniu ze skrzydła Dylana Nahiego. Później byliśmy świadkami pięknej akcji po bardzo szybkim wznowieniu ze środka po straconym golu w wykonaniu Arkadiusza Moryty, jednak przewagę trzech bramek odzyskali przyjezdni (5:8 w 10. minucie). W 12. minucie niedokładność w rozegraniu Węgrów wykorzystał Dylan Nahi, który przechwycił piłkę i po kontrataku zmniejszył stratę do dwóch goli, gdy było 7:9 dla gości. A później przechwyt zanotował Michał Olejniczak, który znów uruchomił Nahiego, który zdobył bramkę kontaktową na 8:9.
Emocje na parkiecie rosły z każdą minutą, a po kwadransie uspokoić je spróbował trener Talant Dujshebaev, który poprosił o czas i wykorzystał ten moment na zmiany w składzie. Na boisku pojawili się wracający po kontuzji Alex Dujshebaev, a także Daniel Dujshebaev, Artsem Karalek, Piotr Jarosiewicz oraz Benoit Kounkoud. Warto też było zwrócić uwagę na pojedynek genialnych kołowy w obu drużynach, czyli Arstema Karaleka w Industrii oraz Bence Banhidiego w Picku.
Niestety, w 20. minucie Węgrzy objęli pierwszy raz w tym meczu prowadzenie czterema bramkami. Kolejne minuty przebiegały pod kontrolą gości, a nawet gdy Kielczanie się zbliżali, to Węgrzy potrafili utrzymywać bezpieczną przewagę. Do ciekawej sytuacji doszło już po ostatnim gwizdku, gdy OTP Bank Pick miał rzut wolny, do którego podszedł Richard Bodo. I co ciekawe, Węgrowi udało się pokonać Klemena Ferlina. I było to trafienie na 19:17 dla gości.
Druga połowa również nie zaczęła się po myśli żółto-biało-niebieskich, bo Alex Dujshebaev nie pokonał w pierwszej akcji Rolanda Miklera, a Lazar Kukić zdobył bramkę na 20:17, ale co gorsza Kielczanie w obronie musieli radzić sobie bez Artsema Karaleka, który otrzymał karę dwóch minut. Po trzech minutach drugiej odsłony wynik na tablicy wskazywał na 18:20 dla Picku, ale ważną bramkę kontaktową zdobył Daniel Dujshebaev. Z perspektywy Miklera to była pechowa interwencja, bo było blisko obrony. Tymczasem w ofensywie Węgrzy zanotowali stratę, a kielczanie mieli szansę zdobyć bramkę wyrównującą. Dokonał tego Szymon Sićko po dynamicznym wejściu na szósty metr!
Kibice w Hali Legionów wyraźnie się ożywyli, bo wiara w korzystny rezulatat znów się pojawiła. A co więcej, Klemen Ferlin obronił akcję sam na sam Janusa Smarasona, po czym szybki atak wykończył golem Alex Dujshebaev. Tym samym po raz pierwszy w tym meczu Industria Kielce objęła prowadzenie, 21:20 w 36. minucie.
Chwilę później Klemen Ferlin znów zanotował udaną interwencję, a z drugiej strony boiska Szymon Sićko wywalczył rzut karny, który na 22. bramkę zamienił Piotr Jarosiewicz. Do wyrównania rywalizacji kielczanom brakowało już tylko jednej bramki i wiedział o tym trener przyjezdnych Michael Apelgren, który nie czekał na rozwój wydarzeń i w 38. minucie poprosił o czas. Jego podopieczni bramkę zdobyli, a w odpowiedzi Dylan Nahi wywalczył rzut karny. Na linii siódmego metra znów pojawił się Piotr Jarosiewicz, ale zatrzymał go Tobias Thulin.
Na kwadrans przed końcową syreną warto było odnotować, że goście zdobyli tylko cztery bramki w drugiej odsłonie. Bardzo ważną obronę zanotował w 45. minucie Ferlin, który obronił rzut z koła Jeremiego Toto, a jego vis-a-vis Artsem Karalek wyprowadził kielczan na prowadzenie 26:23! A taki wynik oznaczał, że kielczanie wyrównwali stan rywalizacji i jeśli to spotkanie zakończyłoby się wygraną Industrii trzema golami, to o awansie do ćwierćfinału zdecydowałby konkurs rzutów karnych.
10 minut przed końcem meczu piękną bramkę zdobył Artsem Karalek i było to trafienie na 28:25, ale chyba jeszcze ważniejsza była obrona rzutu Magnusa Roda przez Klemena Ferlina. Słoweniec bardzo wysoko podniósł prawą nogę i odbił poza boisko rzut Norwega. A to oznaczało, że jego koledzy w ataku mieli szansę objąć prowadzenie czterema golami. I tak się stało – sytuację wykorzystał Theo Monar.
W 52. minucie sędziowie skorzystali z wideoweryfikacji po faulu Gleba Kalarasha na Szymonie Sićce. Analizowali uderzenie w twarz, ostatecznie orzekli, że Rosjanin zasługuje na dwie minuty kary, a że w jego przypadku oznaczało to trzecie takie upomnienie, więc otrzymał on czerwoną kartkę. Ale to już był ten moment meczu, gdzie to Industria Kielce dyktowała tempo i prowadziła czterema golami (31:27). Duża w tym zasługa Alexa Dujshebaeva, który zaliczył pięć asyst w drugiej połowie.
Dwie i pół minuty przed końcem sędziowie wyrzucili na dwie minuty Karaleka oraz Jelinicia. Białorusina za to, że odwinął się w kierunku Chorwata łokciem, a gracza Picku za to, że założył kołowemu Industrii koszulkę na głowę podczas walki o pozycję. Półtorej minuty przed końcem w ćwierćfinale byli goście, bo kielczanie źle rozwiązali dwie akcje ofensywne z rzędu, a Smarason zmniejszył stratę do 29:31.
Do końca meczu zostało 80 sekund, a piłkę mieli przyjezdni. Richard Bodo otrzymał piłkę na siódmym metrze, ograł zwodem obronę i zdobył 30. bramkę. Niestety, w ofensywie Kielczanie znów źle rozegrali akcję i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 32:32, a to oznacza, że w ćwierćfinale EHF Ligi Mistrzów zagra OTP Bank Pick Szeged.
Industria Kielce – OTP Bank Pick Szeged 32:32 (17:19)
Najwięcej bramek dla Industria Kielce: Szymon Sićko 8, Dylan Nahi 6, Daniel Dujshebaev 4
Najwięcej bramek dla OTP Bank Pick Szeged: Lazar Kukić 6, Marin Jelinić i Mario Sostarić (po 5)
źródło: www.kielcehandball.pl




![orlen_wspinaczka_2048x340_100kb[89]](https://zprp.pl/wp-content/uploads/2025/01/orlen_wspinaczka_2048x340_100kb89-1.jpg)
