Reprezentację Polski kobiet czeka powrót na międzynarodowe parkiety po kilku miesiącach przerwy. Biało-Czerwone od 23 do 27 września wezmą udział w czeskim turnieju O Štít města Chebu, gdzie zmierzą się kolejno ze Słowenią, Czechami i Norwegią B. Trzy spotkania rozgrywane co dwa dni będą dla zespołu Arne Senstada okazją do sprawdzenia się na tle wymagających rywalek na drodze do startu grudniowych mistrzostw Europy, które odbędą się m.in. w Polsce.
Międzynarodowy turniej w Chebie ma wyjątkowo długą tradycję. Tegoroczna edycja będzie już 52. w historii, a udział wezmą w niej cztery reprezentacje: gospodynie z Czech, Polska, Słowenia oraz Norwegia. Każdy zespół rozegra trzy mecze, a spotkania zaplanowano co dwa dni. Taki układ ma przypominać intensywność fazy grupowej mistrzostw Europy, w której drużyny również będą musiały szybko regenerować się i przygotowywać do kolejnych spotkań.
Słowenia na początek
Pierwszym przeciwnikiem Polek w Chebie będzie Słowenia (23.09, godz. 18.00). To zespół, który w ostatnich latach ustabilizował swoją pozycję w szerokiej europejskiej czołówce. Słowenki zajęły 10. miejsce podczas mistrzostw Europy 2024, wcześniej były 11. na mistrzostwach świata 2023, a także na turnieju olimpijskim w Paryżu. Nie zdołały natomiast zakwalifikować się do ubiegłorocznych mistrzostw świata.
Ostatni raz Polki mierzyły się z nimi podczas mistrzostw świata w 2021 roku w Hiszpanii. Biało-Czerwone wygrały wówczas 27:26 po bardzo wyrównanym spotkaniu. W historii reprezentacyjnych spotkań obu drużyn doszło dotąd jednak do zaledwie sześciu meczów, z których aż pięć zakończyło się zwycięstwem Polek.
W składzie Słowenii nie brakuje zawodniczek z doświadczeniem na najwyższym poziomie. Najbardziej rozpoznawalną postacią jest kapitan Tjaša Stanko, która tego lata przeniosła się do Győri Audi ETO KC, finalisty ubiegłej edycji Ligi Mistrzyń. Lewa rozgrywająca ma za sobą dziewięć sezonów w tych rozgrywkach, a podczas mistrzostw Europy 2024 znalazła się w drużynie gwiazd turnieju. Ważną postacią pozostaje również środkowa rozgrywająca Nina Zulić, od lat związana z RK Krim Mercator, a także bramkarka Maja Vojnovič, reprezentująca ten sam klub.
Gospodynie z Jeřábkovą w składzie
Dwa dni później Biało-Czerwone zmierzą się z gospodyniami turnieju (25.09, godz. 18.00). Czeszki zajęły 15. miejsce podczas mistrzostw Europy 2024, a w 2025 roku nie zakwalifikowały się do mistrzostw świata. Wcześniej pokazały jednak, że stać je na znacznie więcej, bo podczas mistrzostw świata 2023 dotarły do ćwierćfinału, zajmując ostatecznie ósme miejsce.
Z Czeszkami Biało-Czerwone mierzyły się dotąd 29 razy. Polki odniosły 12 zwycięstw, siedem spotkań zakończyło się remisem, a w dziesięciu przypadkach lepsze były rywalki. Ostatni mecz obu zespołów rozegrano niemal dokładnie dwa lata temu… w Chebie, podczas poprzedniej edycji towarzyskiego turnieju. Biało-Czerwone wygrały wówczas 28:25, odrabiając straty w drugiej połowie.
W czeskim zespole uwagę zwracają przede wszystkim trzy zawodniczki. Markéta Jeřábková to najbardziej utytułowana postać drużyny. Lewa rozgrywająca ma na koncie triumf w Lidze Mistrzyń oraz tytuł MVP turnieju Final4, a obecnie występuje w duńskim Odense Håndbold. Po przerwie związanej z urlopem macierzyńskim wraca do reprezentacji. W bramce ważną rolę pełni Sabrina Novotná, zawodniczka francuskiego Metz Handball, z którym w poprzednim sezonie… wygrała Ligę Mistrzyń. W drugiej linii warto natomiast zwrócić uwagę na Charlotte Cholevovą. 24-letnia lewa rozgrywająca gra obecnie w niemieckim TuS Metzingen, a wcześniej reprezentowała m.in. Brest Bretagne Handball i SCM Râmnicu Vâlcea.
Na koniec młoda Norwegia
Ostatnim rywalem Polek będzie Norwegia, choć w Chebie nie zobaczymy pierwszej reprezentacji tego kraju. W tym samym czasie flagowy norweski zespół będzie rywalizował bowiem w turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026, dlatego do Czech przyjedzie drugi skład, złożony przede wszystkim z młodych zawodniczek aspirujących do gry w pierwszej reprezentacji.
Nie zmienia to faktu, że dla Biało-Czerwonych będzie to bardzo wartościowy sprawdzian. Norwegia pozostaje najbardziej utytułowaną drużyną europejskiej piłki ręcznej ostatnich lat. W 2024 roku zdobyła po raz trzeci w historii złoto olimpijskie, a kilka miesięcy później po raz trzeci z rzędu sięgnęła po mistrzostwo Europy. W grudniu 2025 roku Norweżki zostały natomiast mistrzyniami świata, zdobywając piąty w historii tytuł.
Z Norwegią B Polki mierzyły się dotąd tylko dwa razy, w 2022 roku, gdy oba zespoły rozegrały towarzyski dwumecz w Larvik. Biało-Czerwone wygrały pierwsze spotkanie 26:21, natomiast w rewanżu przegrały 31:32.
W młodej norweskiej kadrze znalazły się jednak zawodniczki mające już doświadczenie na poziomie reprezentacyjnym i europejskim. Maja Furu Sæteren, 23-letnia lewa rozgrywająca Larvik HK, ma na koncie 16 występów w pierwszej reprezentacji. Ane Cecilie Høgseth ze Storhamar Håndball Elite rozegrała już 33 mecze w narodowych barwach i ma doświadczenie z Ligi Mistrzyń. Z kolei bramkarka Olivia Lykke Nygaard, obecnie zawodniczka duńskiego Ikast Handball, występowała wcześniej m.in. w Storhamar i Larvik, zbierając doświadczenie również w europejskich pucharach.
Droga do EURO
Dla Polek turniej w Chebie będzie pierwszym sprawdzianem od czasu kwietniowych spotkań w ramach EHF EURO Cup 2026. Wówczas Biało-Czerwone pokonały na wyjeździe Słowację 34:21, a następnie przegrały w Radomiu z Rumunią 34:38.
Do wyjazdu do Czech reprezentacja Polski rozpoczęła przygotowania już w czwartek w Szczyrku. Początkowo Arne Senstad pracował z zawodniczkami występującymi w polskich klubach, a następnie do zespołu dołączyły piłkarki grające na co dzień za granicą. Do Czech selekcjoner zabierze 18 zawodniczek, a więcej o przebiegu treningów można przeczytać TUTAJ.
Polki wyruszą do Chebu we wtorek 22 września. Pierwszy mecz rozegrają dzień później – w środę o godz. 18:00 zmierzą się ze Słowenią. 25 września o godz. 18:00 czeka je spotkanie z gospodyniami turnieju, a na zakończenie, 27 września o godz. 13:00, Biało-Czerwone zagrają z Norwegią.
Turniej w Chebie będzie jednym z kluczowych etapów przygotowań naszej reprezentacji do Mistrzostw Europy Kobiet 2026, które rozpoczną się 3 grudnia i po raz pierwszy w historii zagoszczą w Polsce. Wszystkie mecze Biało-Czerwonych odbędą się w katowickim Spodku. Polska trafiła do grupy E, w której zmierzy się z Francją, Ukrainą i Wyspami Owczymi. Pierwsze spotkanie, z Francją, zaplanowano na 5 grudnia o godz. 18:00. Bilety na wszystkie mecze mistrzostw Europy są dostępne TUTAJ, a więcej o turnieju można znaleźć TUTAJ.







