Strona główna | Seniorki | Leszek Krowicki: Znamy mocne strony rywalek

Leszek Krowicki: Znamy mocne strony rywalek

 

Każdy mecz ma taką samą wartość, a my chcielibyśmy nie tylko zaprezentować się dobrze i zwycięsko z Serbią, ale także w kolejnych dwóch meczach grupowych. Jesteśmy przygotowani, dobrze znamy mocne strony naszego piątkowego rywala – zapowiada trener Leszek Krowicki przed pierwszym spotkaniem reprezentacji Polski w EHF EURO 2018.

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Kiedy zawodniczki dowiedziały się o Pana ostatecznej decyzji i wyborze szesnastki, która zostanie wpisana do protokołu na piątkowy mecz z Serbią?

W czwartkowy wieczór mieliśmy zaplanowane spotkanie po kolacji w naszym gronie i to wtedy przekazałem  tę informację. Cała osiemnastka jest zdrowa i gotowa do rywalizacji, bo to pytanie padało często w kontekście Joanny Drabik, która nie zagrała przed tygodniem w turnieju towarzyskim w Alicante.  Wszystkie piłkarki wzięły udział w czwartkowym treningu, musiałem jednak dokonać tego wyboru, bo takie są przepisy i dwie zawodniczki będą siedzieć na trybunach.

Bramkarka Serbii Katarina Tomasević podkreśla, że otwarcie, rozpoczęcie turnieju jest bardzo trudne, o  wadze pierwszego meczu wspominała też niedawno Adrianna Płaczek. Dla Pana to również kluczowe spotkanie w kontekście wydarzeń w grupie A?

Nie do końca, bo każdy mecz ma taką samą wartość, a my chcielibyśmy nie tylko zaprezentować się dobrze i zwycięsko w piątek z Serbią, ale także w kolejnych dwóch meczach grupowych. Faktem jest jednak, że pierwsza kolejka nieco ustawia sytuację w grupie. Do każdego meczu podchodzimy pojedynczo, nie patrzymy za bardzo do przodu.

Gdy trzy lata temu Polki przegrały mecz o brązowy medal z Rumunią mówiły, że Cristiny Neagu nie sposób powstrzymać, że to najlepsza piłkarka świata. Taki sam tytuł zdobyła w 2013 Andrea Lekić. Czy to kluczowa postać w reprezentacji Serbii, na którą zwraca Pan szczególną uwagę?

Pozwolę sobie przypomnieć, że nasza reprezentacja pokazała wszystkim, że tę Rumunię z Neagu w składzie da się pokonać, i to na jej terenie (chodzi o zeszłoroczny turniej Karpat w Krajowie wygrany przez Polskę – przyp.red.) . Dokładnie oglądałem zeszłotygodniowy turniej Karpat z udziałem Serbek, dziewczynom pokazywaliśmy jego obszerne fragmenty i mogę powiedzieć, że ta nasza analiza była naprawdę dokładna. Dobrze znamy mocne strony naszego piątkowego rywala, czekamy jeszcze tylko na informację, co z Draganą Cvijić, bo to ważna postać, z którą Serbki grają inaczej niż z drugą kołową Pop-Lazić. Dragana daje inne możliwości w ataku, a wraca do kadry po niedawnej kontuzji i musimy się spodziewać jej występu na parkiecie.