Strona główna | Seniorki | Weronika Gawlik: Podczas EURO piłka ręczna śni mi się po nocach

Weronika Gawlik: Podczas EURO piłka ręczna śni mi się po nocach

 

Podczas takich turniejów o piłce ręcznej myśli się nie tylko za dnia, bo śni ci się ona też w nocy – mówi przed startem EHF EURO 2018 doświadczona bramkarka reprezentacji Polski, Weronika Gawlik.

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Co wiesz o Serbkach, z którymi nie miałaś okazji rywalizować pięć lat temu w Belgradzie, podczas pamiętnych dla obu drużyn mistrzostw świata?

Nigdy nie grałam przeciwko tej kadrze bo w 2007 nie byłam jeszcze reprezentantką seniorek, a w 2013 miałam pecha z powodu kontuzji i nie pojechałam na mundial. Dziś cieszę się zatem, że będzie mi dane zmierzyć się z Serbią, która ma bardzo mocną drugą linię. Każdy zna Andreę Lekić, mogącą rzucić i z wyskoku, i z biodra, warto pamiętać też o leworęcznej Lavko na prawym rozegraniu, bo potrafi z łatwością minąć obrońcę, jeśli ten na chwilę straci czujność i jak to mówimy „zaśnie” na boisku. Podobne walory ma wysoka Stoiljković na lewej połówce, do tego dodajmy bardzo aktywną Krpez-Slezak na prawym skrzydle, dwie doświadczone kołowe i mamy oto szkic naszego piątkowego przeciwnika. Miejmy nadzieję, że nie wszystkie będą w wysokiej formie.

To Twój czwarty turniej rangi mistrzowskiej z rzędu. Odczuwasz jeszcze tremę czy już do całej tej otoczki podchodzisz ze spokojem?

Szczerze mówiąc, gdy tu jechałam właśnie tak myślałam. Że przecież pojeździłam już troszkę po świecie, zdobyłam doświadczenie, że teraz można się skupić na graniu, a nie na nerwach, a jednak nie. Prawda jest taka, że podczas takich turniejów o piłce ręcznej myśli się nie tylko za dnia, bo śni ci się ona też w nocy.

To też już trzeci turniej z rzędu, w którym tworzysz bramkarski duet z Adrianną Płaczek. Jak rozwinęła się ta zawodniczka przez wspomniane lata, bo w 2016 debiutowała w wielkim turnieju u Twojego boku?

U bramkarek każdy rok robi różnicę w doświadczeniu i pewności siebie. Wyjazd do Francji dał Adzie naprawdę wiele, choćby dlatego, że  na co dzień mierzy się z ogromną liczbą piłkarek, które zobaczymy tu, na mistrzostwach Europy.

A jak oceniasz swoją obecną formę?

Czuję się dobrze w bramce, nie mam na co narzekać, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne i ogólne samopoczucie, życzę sobie, by to przełożyło się na postawę w meczach. Mistrzostwa Europy wiążą się jednak z nieco innymi nerwami, o czym już mówiłam.

No to stać obecnie reprezentację Polski?

Myślimy w kategoriach małych kroczków, jedzenia małą łyżeczką, grania z meczu na mecz. Bardzo chcemy wyjść z tej grupy i wygrać pierwsze spotkanie. Liczę na bardzo mocną obronę z naszej strony, co pozwoli nam na wyprowadzenie kontr i ułatwi nam grę.