Strona główna | Europejskie Puchary | Cenna wygrana Vive w Kristianstad

Cenna wygrana Vive w Kristianstad

 

W meczu 11. kolejki Velux EHF Champions League PGE Vive Kielce pokonało 34:33 na wyjeździe z IFK Kristianstad. Spotkanie do ostatnich sekund było bardzo wyrównane. Największy udział w zwycięstwie mieli Michał Jurecki (11 bramek) i Filip Ivić.

24.11.2018 Kielce Pilka reczna EHF Liga Mistrzow 2018/2019 PGE Vive Kielce - FC Barcelona Lassa N/z Arciom Karalok Foto Adam Starszynski / PressFocus 24.11.2018 Kielce Handball EHF Mens Champions League 2018/2019 PGE Vive Kielce - FC Barcelona Lassa Arciom Karalok Credit Adam Starszynski / PressFocus

Mistrzowie Polski kontra mistrzowie Szwecji. Lider polskiej superligi kontra lider szwedzkiej ekstraklasy. Tak w skrócie zapowiadała się  sobotnia rywalizacja w grupie A Ligi Mistrzów.

Kielczanie przyjechali do Skandynawii po zwycięstwo, które pomoże w awansie na drugie miejsce w tabeli. Bardzo dobrze w bramce gości spisywał się Filip Ivić. Po rzucie niezwykle skutecznego tego dnia Michała Jureckiego Vive objęło prowadzenie 2:1. Rywale nie pozostawali dłużni i po szybkich wznowieniach też zdobywali gole. Dużo bramek zespół IFK trafiał z koła.

Kielczanie musieli sobie radzić bez rozgrywającego Luki Cendricia. W tej sytuacji na środku ataku często pojawili się Mateusz Jachlewski lub Mariusz Jurkiewicz. Kłopoty kadrowe gości powiększył uraz Aleksa Dujszebajewa, który na początku drugiego kwadransa, po starciu z Helge Freimanem, musiał opuścić boisko. Tymczasem tablica wyników wskazywała remis 10:10. Po chwili Stig Nilsen odzyskał dla gospodarzy prowadzenie. Tempo meczu dalej było wysokie. Wymuszało to dużą rotację w składach. 22 sek przed końcem pierwszej połowy Talant Dujszebajew poprosił o przerwę na żądanie. Jego podopieczni wykorzystali szansę, a piłkę do siatki posłał Jurkiewicz.

Po zmianie stron gospodarzom wystarczyły dwie akcje, aby ponownie odzyskać prowadzenie. Interweniujący Ivić z najbliższej odległości dotrzymał cios piłką w twarz. Nie powstrzymało to Chorwata przed kolejnymi udanymi zagraniami. Szala zwycięstwa tylko na chwilę nieznacznie przechyliła się na stronę kielczan. Sędziowie nie mieli wątpliwości, aby orzec dwie po sobie następujące kary 2-minutowe wobec drużyny IFK. Jurecki nie stracił skuteczności sprzed przerwy i po jego trafieniu Vive prowadziło 22:20. Arkadiusz Moryto po kontrze dodał kolejnego gola. Cóż z tego skoro po minucie gospodarze tracili tylko jedno trafienie, a później znów zremisowali. Goście bardzo rzadko zdobywali bramki ze skrzydeł. Emocji w Kristianstad Arena jednak nie brakowało. Idealnie do tego pasuje akcja Jureckiego. „Dzidziuś” po obronie przez bramkarza jego rzutu złapał piłkę w locie i po dobitce podwyższył prowadzenie.

Szwedzka drużyna w końcówce wycofała golkipera. Ich przewaga w polu nie zakończyła się powodzeniem. Po prostu kunsztem po raz kolejny popisywał się Ivić. Po drugiej stronie boiska Jurecki wykorzystał przewagę fizyczną. Jego gol – 11 w meczu – bardzo pomógł w zanotowaniu cennej wygranej.

16 lutego Vive w następnym meczu LM podejmie Montpellier HB.

Liga Mistrzów / grupa A / 11. kolejka:

IFK KRISTIANSTAD – PGE VIVE KIELCE 33:34 (15:16)

IFK: L. Larsson, Kappelin – Arnarsson 5, Nilsen 5, Gudmundsson 5, Chrintz 5, Canellas 4, Halen 4, Hallen 2, Einarsson 2, Freiman 1, Hansson, Nyfjall, Ehn, Jurmala, J. Larsson.

PGE VIVE: Ivić, Cupara – Jurecki 11, Jurkiewicz 5, A. Dujszebajew 1, Janc 3, Kulesz 4, Moryto 4, Fernandez 3, Karalek 3, Aguinagalde, Jachlewski, Lijewski, Mamić, Bis.
Sędziowali: Matija Gubica, Boris Milosević (Chorwacja). Widzów: 3812.