Strona główna | Europejskie Puchary | Puchar EHF: Azoty nie sprostały Duńczykom

Puchar EHF: Azoty nie sprostały Duńczykom

 

Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z duńskim GOG 29:41 (19:21) w 5. serii spotkań fazy grupowej Pucharu EHF. Z jednym punktem na swoim koncie polski zespół zajmuje czwarte miejsce w tabeli grupy D i stracił szanse na awans. Za tydzień, meczem z THW Kiel przed własną publicznością, puławianie pożegnają się z europejskimi pucharami.

Fot. P.Matusewicz / PressFocus (archiwum)

Fot. P.Matusewicz / PressFocus (archiwum)

Choć oba zespoły przed spotkaniem miały jeszcze matematyczne szanse na awans, te Azotów były czysto teoretyczne. By zrównać się punktami z rywalami, musieliby oni wygrać zarówno z duńskim GOG, jak i za tydzień w szlagierze z THW Kiel. Gospodarze sobotniego starcia mogli zaś zapewnić sobie awans już w starciu z Azotami. Potrzebowali jedynie wygranej i dwóch punktów. I dopięli swego.

Lepiej zaczęli Polacy, którzy szybko odskoczyli na różnicę dwóch bramek (4:2). Duńczycy momentalnie zebrali się jednak w garść i po chwili wyrównali na po 4.

GOG spokojnie budował akcje, które swój finał miały zazwyczaj na skrzydle, a w grę puławian wkradły się pierwsze oznaki niepewności po dobrym początku. Efektem, Duńczycy zbudowali trzybramkową przewagę (9:6), ale Azoty zdołały przetrwać pierwszy cios rywali i wrócić do meczu, doprowadzając do remisu 10:10.

Gra toczyła się gol za gol, dopiero w ostatnich minutach pierwszej partii gospodarze zanotowali serię czterech trafień z rzędu, dzięki czemu do szatni schodzili wygrywając 21:19.

Niestety, to była tylko zapowiedź tego, co miało zdarzyć się po zmianie stron. 10-minutowy fragment gry gospodarze wygrali 10:1, ze stanu 17:19 doprowadzając do przewagi 27:20. Duńczycy dominowali na parkiecie. Jasnym stało się, że nie wypuszczą już przewagi z rąk i mogą świętować awans do dalszej fazy rozgrywek.

Robił, co mógł, powracający do reprezentacji Paweł Podsiadło, najskuteczniejszy w barwach Azotów (6 bramek). Kroku dotrzymać starał się mu Nikola Prce (4 trafienia), jednak było to zdecydowanie za mało. Rywale imponowali zaś kolektywem, niemal każdy ich zawodnik kilkukrotnie zapisał się z golem w protokole meczowym. Prym wiódł Emil Laerke, z sześcioma golami na koncie.

Gospodarze spokojnie utrzymali przewagę, powiększając ją ostatecznie do aż dwunastu bramek (41:29). Ostatni mecz fazy grupowej Pucharu EHF Azoty rozegrają za tydzień w Lublinie. Rywalem niemieckie THW Kiel.

Puchar EHF / grupa D / 5. kolejka:

GOG – AZOTY PUŁAWY 41:29 (21:19)

GOG: Erevik, Mikkelsen – Rikhardsson 3, J. Andersen 5, F. Andersen 4, Pujol 1, Cieslak 1, Joergensen 3, Learke 6, Beck-Hald 4, Gidsel 4, Jakobsen 3, Moeller 5, Clausen 2.

Puławy: Bogdanow, Koszowy – Kaleb 3, Panić, Podsiadło 6, Łyżwa 2, Matulić 2, Skrabania 3, Rogulski 1, Grzelak, Masłowski, Titow 4, Kasprzak 1, Prce 4, Seroka, Gumiński 3.

Sędziowali: Metalari – Nikolovski (Macedonia).