Strona główna | Slider | Odszedł Stanisław Wójcik

Odszedł Stanisław Wójcik

 

W najbliższą środę 31 lipca pożegnamy Śp. Stanisława Wójcika, niezwykle zasłużonego trenera, animatora, wychowawcę.

Od wielu lat związany z piłką ręczną, ukochaną – wybraną przez Siebie dyscypliną sportu. Jak mało kto związany z jednym miejscem, jednym klubem.  Jeśli padała nazwa UKS Jutrzenka Junior Cegłów to zawsze nierozerwalnie wiązało się to z imieniem i nazwiskiem Śp. Stanisława Wójcika.

Dla wielu jednak był po prostu Stasiem. Było to dowodem sympatii i komitywy z wieloma postaciami naszej dyscypliny. Przeciwników miał tylko na boisku. Poza boiskiem wyłącznie przyjaciół. Potrafił współpracować z wieloma trenerami i klubami.

Był postacią wyjątkową. Niezwykle spokojny i kulturalny, o wielkiej dozie skromności. Jednocześnie rzeczowy i fachowy. Wielu trenerów i wychowawców mogło z Niego brać przykład.

Poświęcił się pracy przed wszystkim z dziewczętami, która – jak ocenia większość specjalistów wymaga szczególnych kwalifikacji i umiejętności. I Stasio je właśnie posiadał jak mało kto.

Dowodem na to jest wiele jego wychowanek, które po opuszczeniu swojego macierzystego klubu kontynuowały karierę sportową i życiową w innym miejscu, zawsze jednak pamiętając o swoim pierwszym trenerze i klubie. Niektóre jak: Olga Adamiec, Karolina Jackiewicz i Joanna Marzewska ze swoim nowym klubem i trenerem zdobywały medale Mistrzostw Polski w kategoriach młodzieżowych, kontynuując następnie karierę w rozgrywkach I-ej ligi. Inne udanie występowały przede wszystkim w rozgrywkach młodzieżowych – również na szczeblu centralnym.

Te sukcesy dziewcząt i ich Trenera osiągnięte zostały nie mając własnego obiektu. Były sezony kiedy wszystkie mecze zespół z Cegłowa rozgrywał praktycznie na wyjeździe. Własny obiekt to było wielkie marzenie Stasia. To marzenie – przy Jego nieocenionym wkładzie wreszcie się spełniło w ubiegłym roku. Szkoda, że tak późno, że tak krótko mógł się nim cieszyć. Mieliśmy jeszcze związane z Jego postacią i tym właśnie obiektem plany. Szkoda, że już nie czuł się na siłach, że choroba położyła kres Jego aktywności

Całe środowisko mazowieckiej piłki ręcznej z ogromnym żalem przyjęło wiadomość o odejściu tej niezwykłej postaci, która z pewnością pozostanie w naszych sercach i pamięci.

Wszystkim najbliższym składamy najszczersze, najserdeczniejsze wyrazy współczucia i żalu.

***

za WMZPR.pl