Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Nafciarze z Danii wrócą bez punktu

LM: Nafciarze z Danii wrócą bez punktu

 

Wyjazdowe spotkania Orlen Wisły Płock w tym sezonie Ligi Mistrzów nie należą do jej specjalności. Wicemistrzowie Polski w 4. kolejce przegrali z duńskim GOG 27:28 (14:16).

Fot Adam Starszynski / PressFocus

„Nafciarze” do Danii przyjechali podbudowani zwycięstwem w PGNiG Superlidze nad PGE Vive Kielce. Wynik meczu miał w dużym stopniu zdecydować czy Orlen Wisła drugi rok z rzędu zagra w fazie TOP16.

Spotkanie drugiej i trzeciej drużyny grupy D rozpoczęło się od dwóch szybko zdobytych goli przez gospodarzy. Przyjezdni odpowiedzieli dwójkową akcją Lovro Mihicia z Zigą Mlakarem. Po początkowej przewadze wicemistrza Danii gra w Jyske Bank Arena w Odense się wyrównała.

Mihić, gdy Orlen Wisła grała w osłabieniu, zdecydował się na przechwyt i po kontrze tablica wskazała remis 8:8. Kolejne kary dla przyjezdnych znacznie ułatwiały zdobywanie bramek przez rywali.
Wicemistrzowie Polski nie odpuszczali. Wypada jedynie żałować, że zawodnicy Xaviera Sabate nie wykorzystywali dogodnych sytuacji, jaką chociażby miał Igor Żabić, będąc sam na sam z bramkarzem Viktorem Hallgrimssonem.  

W grze gości można było dostrzec wiele pozytywów. Konstatnin Igropulo zanotował pierwsze trafienie z gry (wcześniej trafiał  wyłącznie z 7 metra) w sezonie Ligi Mistrzów, a później popisał się efektowną wkrętką. Po drugiej stronie boiska Emil Laerke zdecydował się na widowiskową wrzutkę do Emila Jakobsena. W finałowych minutach pierwszej części gry utrzymywała się 1-2 bramkowa przewaga gospodarzy.

Po zmianie stron gości dalej wpierała spora i głośna grupa kibiców z Płock. W ataku uaktywnił się Alvaro Ruiz. Cóż z tego skoro wiślacy nie zdążali z powrotem do obrony. Przewaga Skandynawów pozostawała constans.

Starania wicemistrzów Polski powiodły się w 39 min (20:20) – po golu Jerko Matulicia z prawego skrzydła. Tymczasem wicemistrzowie Danii po efektownych podaniach rzucali niemniej widowiskowe bramki. Ostatni kwadrans drużyn GOG po raz kolejny w meczu rozpoczęła od dwóch trafień na plusie. Bardzo trudny do zatrzymania był szwedzki środkowy rozgrywający gospodarzy, Josef Pujol.

Boiskowe wydarzenia były coraz mniej korzystne dla gości. Wywiezienie z Danii choćby punktu stawało się misją bardzo trudną do wypełnienia. Minutę przed końcem Igropulo po dobitce z karnego doprowadził do stanu -1. Gospodarze, grając w osłabieniu, wycofali bramkarza. Na ostatnią akcję wiślacy mieli 9 sek. Plan został ustalony podczas przerwy na żądanie. Niestety rzut Igropulo obronił 45-letni Soren Adreasen.

Liga Mistrzów / Grupa D / 4. kolejka:

GOG – ORLEN WISŁA PŁOCK 28:27 (16:14)
GOG: Hallgrimsson, Andreasen – Arnarsson 3, Nilsen 4, Andersen 2, Pujol 5, Laerke 2, Bergendahl, Gidsel, Kronborg, Pytlick, Tilsted, Jakobsen 7, Moller 5, Clausen.
ORLEN WISŁA: Morawski, Stevanović – Stenmalm 3, Matulić 4, Ruiz Sanchez 3, Góralski, Piechowski, Susnja, Szita 1, Krajewski, Żabić, Mihić 5, Igropulo 5, Sulić 3, Mindegia 1, Mlakar 2.