Strona główna | Seniorzy | Bramkarze byli najlepsi

Bramkarze byli najlepsi

 

Polska przegrała w argentyńskim San Juan z Rosją 19:30 (8:17) w meczu Torneo Cuatro Naciones. Kolejnym sprawdzianem zespołu Patryka Rombla będzie grudniowy 4NationsCUP w Tarnowie.   

Mecz z Rosją był ostatnią okazją w turnieju do zanotowania zwycięstwa i poprawienia humorów przez Biało-Czerwonych przed drogą powrotną do kraju. Sborna na koncie miała dwa punkty – po porażce z Argentyną i pokonaniu rezerw Hiszpanii.

W poprzednich występach ekipa Patryka Rombla popełniała dużo prostych, niewymuszonych błędów. Można było być zadowolonym z obrony, ze skuteczności w ataku już nie. Trzecia gra niestety nie zmieniła tego obrazu.

Pierwsze minuty spotkania były wyrównane, choć tempo nie było imponujące. Pierwsi dwubramkową przewagę (6:4) uzyskali rywale. Aleksandr Szkurinskij po indywidualnej akcji wykorzystał lukę w polskiej defensywie. 

Niestety Biało-Czerwoni nie mogli pozbyć się starych grzechów i po błędzie wznowienia gry od środka przewaga Rosjan, po kontrze, wzrosła do pięciu trafień. Nasz zespół podejmował ryzyko wycofując bramkarza, ale ten manewr przyniósł korzyść… sbornej. Jej golkiper Denis Zabołotin nabierał pewności siebie po nieskutecznych rzutach Polaków, którzy dochodzili do dobrych sytuacji strzeleckich. O te właśnie niewykorzystane okazje, podczas przerwy na żądanie, miał trener Rombel.

Tymczasem Rosjanie systematycznie budowali przewagę, która po dwóch kwadransach wynosiła już dziewięć bramek. Różnica w dużej mierze wynikała z faktu, iż Polacy w tym okresie zaprezentowali bardzo mało zespołowych akcji, które mogły zaskoczyć przeciwników.

Rosjanie jednym podaniem potrafili otworzyć sobie drogę do bramki. Tego zdecydowanie brakowało naszym zawodnikom. Na brawa zasługiwali tylko nasi bramkarze, Mateusz Kornecki i po zmianie stron Adam Morawski. Wielce wymowne były sytuacje sam na sam, po których Zabołotin wychodził obronną ręką. Nielicznych dynamicznych akcji, kończonych silnym rzutem przez Michała Szybę, bardzo brakowało.

Nasz sztab szkoleniowy zebrał w Argentynie dużo materiałów do analizy. Mistrzostwa Europy 2020 rozpoczynają się dla Polski 10 stycznia meczem ze Słowenią.
 
POLSKA – ROSJA 19:30 (8:17)
POLSKA: Kornecki, Morawski – Krajewski, Walczak, Łangowski 2, Pilitowski 1, Syprzak 4, Szpera, Moryto 3, Jarosiewicz 3, Kondratiuk 1, Gębala, Przybylski, Szyba 5, Dawydzik.
ROSJA: Zabołotin – Santałow 5, Kiseliw, Sziszkariew 3, Szkurinskij 6, Gorpiszyn, Atman, Kałarasz 2, Ostaszczenko 1, Korniew, Soroka 4, Kotow 2, Andrejew 2, Żytnikow 3, Kosorotow 2.

ARGENTYNA – HISZPANIA B 25:29 (13:13).