Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Perła wciąż bez punktów

LM: Perła wciąż bez punktów

 

Mistrzynie Polski z Lublina w Hali Globus uległy CSM Bukareszt 19:28 (10:17). To czwarta porażka Perły w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzyń.

fot. PressFocus

Lublinianki wciąż szukają swojej szansy w starciach z bardziej renomowanymi rywalkami, czekając na pierwszy punkt w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Niestety, na półmetku zmagań mistrzynie Polski legitymowały się bilansem trzech porażek w trzech rozegranych spotkaniach.W Polsce nadal jesteśmy niepokonane, ale w Europie musimy dawać z siebie znacznie więcej, bo braku serca do walki nikt nie może nam zarzucić – mówiła przed kolejnym meczem w pucharach Weronika Gawlik, reprezentacyjna bramkarka Perły.

Przeciwnikiem CSM Bukareszt, triumfator Ligi Mistrzyń z sezonu 2015/2016. Rumunki w pierwszym meczu z Perłą wygrały bardzo pewnie – 35:19, co samo w sobie świadczyło o skali trudności czekającego lublinianki zadania.

Mistrzynie Polski, zgodnie z zapowiedziami, spróbowały podjąć rękawice. Po pięciu minutach gry był remis 3:3. Rzutami z II linii rywalki zaskakiwała Marta Gęga, najskuteczniejsza w obozie gospodyń w trakcie pierwszego pół godziny (4 bramki w 6 próbach).

Im dalej w las, przewaga Rumunek uwydatniała się jednak z każdą minutą. Rywalki ciężką pracę wykonywały przede wszystkim w obronie, bezlitośnie wyłapując niemal każde podanie lublinianek do koła lub blokując ich rzuty z dystansu. Efektem niezliczona liczba kontr, w których największe używanie miała skrzydłowa Itana Grbić, autorka 5 trafień do przerwy.

Przewaga przyjezdnych sięgnęła czterech oczek, gdy minął kwadrans (10:6). A byłoby jeszcze okazalsza, gdyby nie Gabrjela Besen w polskiej bramce, która dwukrotnie popisowo zatrzymała kontrataki ekipy z Bukaresztu. Nie przeszkodziło to jednak rywalkom do zbudowania aż siedmiobramkowej zaliczki przed zmianą stron (17:10), co jak dotąd było ich najwyższym prowadzeniem w meczu.

W trakcie drugiej partii Rumunki nieco zdjęły nogę z gazu i skupiły się raczej na utrzymaniu prowadzenia. Do mety zdążyły jeszcze dołożyć do niego dwie bramki (28:19). Palmę pierwszeństwa wśród gości przejęła obrotowa Crina Pintea, kończąc mecz z siedmioma bramkami na koncie. Tę zawodniczkę – podobnie Cristinę Neagu – powinniśmy zobaczyć w marcowych potyczkach kwalifikacji EHF EURO 2020 Polska – Rumunia. W obozie lublinianek kolejne dwa trafienia dołożyła Gęga i pozostała najskuteczniejszą pośród koleżanek.

Liga Mistrzyń / Grupa B / 4. kolejka:

MKS PERŁA LUBLIN – CSM BUKARESZT 19:28 (10:17)

PERŁA: Gawlik, Besen – Olek, Łabuda 2, Szarawaga 1, Moldrup 2, Gęga 6, Matuszczyk 1, Królikowska, Nocuń 1, Nosek, Gadzina 1, Blazević 2, Achruk 3.

BUKARESZT: Grubisić, Dedu, Ion – Curea 2, Torstensson 1, Neagu 4, Cvijić 2, Perianu, Klikovac 2, Omoregie 2, Marin, Valcan, Jipa, Pintea 7, Moisa 2, Grbić 6.

Sędziowały: Viktorija Kijauskaite oraz Ausra Zaliene (z Litwy).