Strona główna | Seniorzy | Andy Schmid zrobił różnicę

Andy Schmid zrobił różnicę

 

Na konferencji po meczu EHF EURO 2020 wszyscy byli zgodni, że Andy Schmid, zdobywca 15 bramek dla Szwajcarii, które rzucił polskiej drużynie, zrobił kolosalną różnicę. Na tym poziomie rzadko się zdarza, aby jeden zawodnik miał tak duży wpływ na przebieg spotkania.

Michael Suter (trener Szwajcarii): To była bardzo ważna dla nas gra. Oba zespoły były dobrze przygotowane, a Polsce gratuluję postawy. Od początku było to spotkanie walki. Dobrze prezentowała się nasza defensywa. To pozwoliło nam jeszcze przed przerwą zaprezentować fantastyczne gole. Cały czas staraliśmy się grać szybką piłkę. Bardzo jestem zadowolony z mojego zespołu. Mam nadzieję, że piszemy nowy rozdział naszej historii. To pierwsze zwycięstwa Szwajcarii na EURO od 16 lat.

Patryk Rombel (trener Polski): Taktycznie byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Wiedzieliśmy, że Szwajcarzy preferują grę bez bramkarza 7:6, kontry i szybką grę. Rywale w składzie mieli jednak Andy’ego Schmida, który wykonał fantastyczną pracę. Wcześniej miał go pilnować Przemek Krajewski, ale jak wiadomo kontuzja wyeliminowała go z gry. Takie mecze pozwalają rozwijać się mojemu zespołowi. Jestem przekonany, że to da efekty w przyszłości.

Nikola Portner (bramkarz Szwajcarii): Oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko. Mentalnie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Ostatnie 10 minut przesądziło o naszym zwycięstwie.  Wówczas zdobyliśmy kilka łatwych bramek.

Adam Morawski (bramkarz Polski): Z każdą minutą staraliśmy się grać lepiej i lepiej. To dobrze wyglądało w pierwszej połowie. Na nasze nieszczęście Andy Schmid po przerwie też zdobył wiele bramek. Nie mogliśmy temu w żaden sposób zaradzić. Podzielam zdanie mojego trenera, że przyszłości będzie do nas należała.

Po konferencji trener Rombel podszedł do polskich dziennikarzy i dodał:

Plan był taki, żeby pamiętać o asekuracji. Być bliżej Schmida kiedy ma piłkę. W pierwszej połowie mieliśmy to jeszcze pod kontrolą. Po przerwie on robił jeszcze lepsze rzeczy. Powtórzę, że bardzo żałuję że zabrakło Przemka Krajewskiego, który doskonale czuje się w systemie 5:1. Schmid dużo współpracuje z kołem. Po przerwie więcej oddawał rzutów bokiem. Mieliśmy z tym ogromny problem. Nam zabrakło skuteczności pod bramką, a były takie sytuacje. To napędzało Szwajcarów do kontr i zdobywali proste bramki. Nasza gra w przewadze też nie wyglądała dziś najlepiej. Pamiętajmy, że przywieźliśmy tu dziewięciu debiutantów. Większość z nich wcześniej nie miała okazji zagrać na poziomie europejskim. To inna rzeczywistość niż w polskiej lidze. Ten turniej powinien dla nas procentować. W przyszłości te błędy nie powinny nam się zdarzać. Kilka decyzji sędziów nas mocno zdziwiło. Zadecydowaliśmy o opcji gry z Michałem Olejniczakiem. To była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć. Mamy jeszcze jedną możliwość zmiany. Na spokojnie zastanowimy się czy zgłosimy Janka Czuwarę.