Strona główna | Seniorzy | Honorowa porażka Polaków na zakończenie występów w EURO

Honorowa porażka Polaków na zakończenie występów w EURO

 

Polska przegrała ze Szwecją 26:28 (13:14) w ostatnim występie grupy F mistrzostw Europy. W Goeteborgu Biało-Czerwoni nie zdołali wywalczyć punktu, ale swoją postawą udowodnili, że w niedalekiej przyszłości najlepsze zespoły będą się z nimi poważnie liczyły.

Przed rozpoczęciem wtorkowych meczów w grupie F Polacy mieli jeszcze matematyczne szanse na awans do następnej fazy turnieju. Szwajcaria nie mogła zdobyć nawet punku w potyczce ze Słowenią. To się wydarzyło. Wówczas drużynie Patryka Rombla niezbędne było zwycięstwo co najmniej 11 bramkami.

Fo: Norbert Barczyk / PressFocus

Bilans bezpośrednich meczów, licząc od ME 2012 w Belgradzie (29:29), jest bardzo korzystny dla Polski. Od tego czasu rozegrano siedem spotkań, a tylko raz triumfowali Skandynawowie. Pięć ostatnich gier wygrali Biało-Czerwoni.


Zespół gospodarzy podbudował hymn, którego ostatnią zwrotkę blisko 12 tysięczna widownia odśpiewała a capella. Nasi kibice byli w zdecydowanej mniejszości. Pierwszego gola rzucili Szwedzi, ale dwa następne były autorstwa Biało-Czerwonych. Adam Morawski udanymi interwencjami dodawał energii kolegom z zespołu. Po drugiej stronie boiska podobnie popisywał się Adreas Palicka. Drużyny zdobywały bramki na zmianę. Pecha miał Maciej Pilitowski, który nie dość że otrzymał żółtą kartkę do przewrócił się o nogi rywala – za którym biegł.

Przed upływem kwadransa w składzie Biało-Czerwonych nastąpiło kilka zmian. Dzięki temu debiut na ME zaliczył Jan Czuwara. Wynik, z lekką przewagą Szwedów, oscylował wokół remisu. Arkadiusz Moryto po indywidualnej akcji doprowadził do stanu 7:7, czym szybko zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny. Gdy dodamy do tego trafienia Michała Olejniczaka, Szymona Sićko i ponownie Moryto to gra Polaków wyglądała bardzo obiecująco. Rywale wzięli się do odrabiania strat. Po golu z koła Andreasa Nilssona ponowie był remis, a po potężnym wyskoku Jack Thurin przejął prowadzenia na korzyść zespołu Trzech Koron. Kibice w hali Scandinavium, zagrzewani do dopingu przez didżeja, doskonale się bawili.

Finałowe minuty pierwszej odsłony obfitowały w niewykorzystane sytuacje przez obie strony. Najlepszą z 7 metrów zaprzepaścił Czuwara. Gdy zanosiło się na nierozstrzygniętą połowę to rzut karny na 14 bramkę Szwedów zamienił Daniel Petersson.  

s

Początek drugiej połowy należał do Polaków, którzy na dwa trafienia rywali odpowiedzieli czterema. Przepięknej urody było zwłaszcza trafienie Sićki. Szwedzi po raz kolejny odrobili straty i szala zwycięstwa nieznacznie przechyliła się na ich stronę. Sićko po chwili znowu zaprezentował nieprzeciętne umiejętności, gdy po podaniu nad pole karne od Rafała Przybylskiego bezbłędnie posłał piłkę do siatki.

Po raz pierwszy w tym turnieju polski zespół zaczął umiejętnie współpracować z Syprzakiem. Nasz najwyższy zawodnik odwdzięczał się bramkami. Zmęczonego Morawskiego chwilowo zastąpił Mateusz Kornecki. Tymczasem Skandynawowie oddalili się na różnicę dwóch, a później trzech trafień. Od czego w składzie Polaków Sićko, który potężnymi uderzeniami rozbijał defensywę gospodarzy. Szwedzi mieli za to skutecznego Kima Ekdahla du Rietza.       

Na początku ostatniego kwadransa gospodarze wypracowali przewagę pięciu goli. Szybko ona stopniała do dwóch rzutów. Mogło być jeszcze lepiej, ale Przybylski z karnego obił poprzeczkę.

W finałowych minutach Szwedzi, mając przewagę bramkową, dokładnie i długo rozgrywali akcje. Biało-Czerwoni przegrali, ale za swoją postawę również zasłużyli na brawa.

POLSKA – SZWECJA 26:28 (13:14)
POLSKA
: Kornecki, Morawski – Olejniczak 1 , Sićko 8,  Majdziński 2, Łangowski, Czuwara 1,  Pilitowski 1,  Syprzak 3, Moryto 3, Jarosiewicz, M. Gębala 3, Przybylski 2, Bondzior, Dawydzik 1, Chrapkowski 1.

SZWECJA: Palicka, Appelgren – Darnj, Henningsson 2, Thurin 2, Tollbring 4, Pettersson 5 Jeppsson, Pellas, Gottfridsson 5, Arnesson, A. Nilsson 5, Ekdahl du Rietz 5 Chrintz, L. Nilsson.
Sędziowali: Slave Nikolov i Gjorgji Nachevski (Macedonia).

SZWAJCARIA – SŁOWENIA 25:29 (10:16)

Końcowa tabela grupy F
1. Słowenia 3 6 76:67
2. Szwecja 3 4 81:68
3. Szwajcaria 3 2 77:87
4. Polska 3 0 73:85.