Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | Maciej Pilitowski: Z tej sytuacji też można wyciągnąć pozytywy

Maciej Pilitowski: Z tej sytuacji też można wyciągnąć pozytywy

 

Maciej Pilitowski o dwa lata przedłużył umowę z MKS Kalisz. Sprawy kontraktowe udało się jeszcze zakończyć tuż przed rozpoczęciem sytuacji związanej z zagrożeniem epidemiologicznym COVID-19. Od piątku, 13 marca, władze kaliskiego klubu nakazały swoim zawodnikom pozostać w domach i zaleciły treningi indywidualne.

Fot: Marcin Bulanda / PressFocus

– Czekamy na decyzję co dalej? Siedzę w domu z żoną i dzieckiem. Co drugi dzień wychodzimy na 30-40 minutowy spacer, aby się przewietrzyć. Większe zakupy zrobiliśmy wcześniej, aby ograniczyć wizyty w sklepach. Staramy się unikać dużych skupisk ludzkich. Widać, że mieszkańcy wychodzą na miasto i to w dość dużych grupach. Zdarza się, że na dłuższy spacer wyjeżdżamy poza miasto. Słyszałem, że wczoraj w Kaliszu wykryto pierwszy przypadek koronawirusa  – mówi reprezentant Polski.

Pilitowski trenuje codziennie przez godzinę, półtorej – biega po osiedlowych alejkach i ćwiczy w domu. Zawodnicy MKS Kalisz trenują indywidualnie, do zajęć nie dobierają się w pary, gdyż mają świadomość powagi sytuacji.

– Na początku myślałem, że dogramy rundę zasadniczą. Zdrowie jest jednak najważniejsze. Jeżeli takie będą zalecenia, aby zakończyć sezon, to po prostu tak musi być. Sprawą otwartą pozostają terminy meczów reprezentacyjnych. Liczymy się ze skróceniem wakacji – dopowiada.

Liliana Pilitowska widziała już tatę na meczach reprezentacji Polski (Fot. A.Starszyński / PressFocus)

Zawodnik uważa, że z powstałej sytuacji można wyciągnąć też pozytywy. Np. można podleczyć zdrowie i spędzać zdecydowanie więcej czasu z najbliższą rodziną. 2,5 córka Liliana jest szczęśliwa, że codziennie może przebywać z rodzicami i to praktycznie non stop.