Strona główna | Seniorzy | MŚ 2021: Faworytem Hiszpania, ale nie jesteśmy bez szans

MŚ 2021: Faworytem Hiszpania, ale nie jesteśmy bez szans

 

Losowanie finałowych grup Mistrzostw Świata Egipt 2021 wywołało, co zrozumiałe, szereg komentarzy. Biało-Czerwoni w styczniu zmierzą się z Hiszpanią, Tunezją i Brazylią. Selekcjoner Patryk Rombel i jego podopieczni z zespołu narodowego są zgodni w wygłaszanych opiniach.

– To bardzo wymagająca grupa. Hiszpania (mistrz Europy), Brazylia (10. miejsce w MŚ) i Tunezja (wicemistrz Afryki) to zespoły o dużych umiejętnościach. Ich składy opierają się o zawodników z najmocniejszych lig w Europie. Niemniej uważam, że jeżeli będziemy dysponowali pełną kadrą, to będziemy w stanie walczyć w każdym meczu o zwycięstwo – mówi Patryk Rombel.

Patryk Rombel Fot. Norbert Barczyk / PressFocus

Nasi kadrowicze zgodnie przyznają, że właśnie zespół z Półwyspu Iberyjskiego jest faworytem nie tylko w grupie B, ale i w całym turnieju. Polska zdaniem naszych reprezentantów prezentuje podobny poziom co pozostali rywale. W każdym grupowym występie zespół, aby awansować będzie musiał zagrać na 100 procent. Innym ważnym tematem związanym z mundialem, poruszanym przez naszych reprezentantów, jest pandemia koronawirusa.

Maciej Gębala Fot. Marcin Bulanda / PressFocus

– Myślę, że trafiliśmy do mocnej grupy, gdzie oczywiście Hiszpania jest faworytem do awansu z pierwszego miejsca. Trzy pozostałe zespoły są sportowo na bardzo podobnym poziomie. Miejmy nadzieję, że nie będzie kontuzji i pojedziemy do Egiptu w najmocniejszym składzie. Wtedy mamy bardzo realne szanse na awans do dalszej fazy turnieju. Mistrzostwa Świata 2021 będą na pewno bardzo specyficzną imprezą przez pandemię koronawirusa i tak naprawdę nie wiadomo ile osób będzie mogło być na hali ani jakie zasady dotyczące bezpieczeństwa będą obowiązywać, ale to oczywiście nie jest nasz problem. W tym momencie jako drużyna musimy się jak najlepiej przygotować na wyzwania sportowe – uważa obrotowy Maciej Gębala, który z SC DHfK Lipsk związany jest kontraktem co najmniej do roku 2022.

Mateusz Kornecki

Mateusz Kornecki potwierdza słowa kolegi, że każdy z tych rywali potrafi grać i w każdym kolejnym meczu trzeba zagrać na 100 procent. – Oczywiście, mogliśmy trafić na teoretycznie trudniejszych rywali jak i na teoretycznie słabszych. Nie mniej jednak nie można się tym sugerować – ocenia  Łomża Vive Kiece. Jego zdaniem organizowanie mistrzostw świata w tym okresie, a w dodatku dla większej liczby drużyn (32) to duże wyzwanie. – Po obejrzeniu transmisji z losowania grup jestem przekonany, że Egipt poradzi sobie – uważa reprezentacyjny bramkarz.

Dawid Dawydzik

Dawid Dawydzik twierdzi, że grupa w której się znaleźliśmy jest bardzo wymagająca. Kolejny z naszych kadrowiczów występujących na kole pokusił się o krótką charakterystykę przeciwników. – Hiszpanie będą na pewno faworytem nie tylko w grupie, ale także do zajęcia pierwszego miejsca w turnieju. Brazylia zrobiła ogromny postęp, mają kilku świetnych zawodników z czołowych klubów Europy. Tunezyjczycy są bardzo niewygodnym rywalem, grają bardzo żywiołowo i agresywnie. Większość kadry składa się z zawodników z silnej ligi francuskiej i klubu z Ligi Mistrzów, Dinama Bukareszt. Awansują trzy najlepsze zespoły i wydaje mi się, że to jest jak najbardziej w naszym zasięgu, ale musimy wznieść się na wyżyny naszych umiejętności. Co do organizacji mistrzostw w czasie pandemii wydaje mi się, że wszystko będzie pod pełna kontrolą. Do stycznia zostało jeszcze trochę czasu a my już powoli uczymy się żyć z COVID-19 i organizować imprezy sportowe – sumuje zawodnik KS Azoty Puławy.

Tomasz Gebala / Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Nasz najwyższy kadrowicz, Tomasz Gębala, jest świadom wyzwania jakim jest gra na mistrzostwach świata. – Jeśli chcemy liczyć się na arenie międzynarodowej to musimy być przygotowani na granie i wygrywanie z takimi zespołami, które mamy w grupie. Nie po to jedziemy do Egiptu, żeby było nam łatwo. To właśnie trudne mecze z bardzo wymagającymi przeciwnikami rozwijają nas jako drużynę – twierdzi rozgrywający Łomża Vive Kielce.

Z kolei Paweł Genda twierdzi, że organizacja takiego turnieju przy wirusie COVID-19 nie będzie łatwym zadaniem. – Podejrzewam, że drużyny będą w zamkniętych ośrodkach, a zespoły z jednej grupy będą umieszczone w tym samym miejscu, również nie obędzie się bez zakazu spotykania z kibicami. Nie wiem co ile i na jakiej zasadzie będą odbywały się testy, ale jestem przekonany, że nie skończy się na jednym – mówi rozgrywający, który wciąż szuka nowego klubu.

Paweł Genda Fot.: Piotr Matusewicz / PressFocus

Genda przyznaje, że z polska reprezentacja z Hiszpanią zna się bardzo dobrze i jest to wymagający przeciwnik. Z Brazylią oraz Tunezją nie gramy tak często, ale nie są to anonimowe drużyny i prezentują dobry poziom. – Każdy z meczów będzie wyzwaniem i na pewno dostarczy dużo emocji. Kibicom zapewniam, że w każdym spotkaniu będziemy grać o zwycięstwo. Razem z zespołem i sztabem mamy pięć miesięcy na przygotowania się pod te drużyny – deklaruje.