Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Mistrzowie Polski z Porto wrócą z remisem

LM: Mistrzowie Polski z Porto wrócą z remisem

 

Pierwszy remis w sezonie Ligi Mistrzów zanotowała Łomża Vive Kielce. Mistrzowie Polski w Portugalii podzielili się punktami (32:32) z FC Porto.

Czwartkowe spotkanie FC Porto – Łomża Vive Kielce było jedynym meczem grupy A elitarnych rozgrywek, który doszedł do skutku w pierwotnym terminie 6. kolejki gier. Pozostałe spotkania musiały ustąpić pandemii COVID-19.

Statystycy, w przypadku rozgrywek Ligi Mistrzów, doliczyli się trzeciej wizyty Vive w Porto. W 2014 roku kielczanie wygrali 35:30, ale już rok temu po słabym występie ulegli 30:33. Mistrzowie Polski w kolejnym występie w Drago Arenie musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Wlada Kulesza, który wraca do zdrowia.

Szymon Sićko otworzył wynik spotkania. Goście rozpoczęli w dobrym stylu, a co ważne skutecznie. Dorobek mistrzów Polski, w tym okresie, często powiększali Arkadiusz Moryto (kapitalna kontra) i Alex Dujszebajew. Skutkowało to wypracowaniem 4-bramkowego prowadzenia. Podopieczni trenera Magnusa Anderssona przeważnie decydowali się na rzuty z centralnego sektora boiska – linii rozegrania lub koła. W tym wyróżniali się zwłaszcza Andre Gomez i Miguel Martins. Za to duże pretensje do partnerów z obrony miał Andreas Wolff.

Pościg gospodarzy zakończył się powodzeniem w 20 min. kiedy to „Smoki”, po kontrze Diado Branquinho, objęły prowadzenie. Na domiar złego niemieccy sędziowie nie zauważyli faulu swojego rodaka, Manuelua Spaetha, na Igorze Karaciciu. Tymczasem gra się wyrównała. Kielczanie próbowali zagęścić defensywę, ale szybcy Portugalczycy nic sobie z tego nie robili. Co więcej, to oni udali się do szatni na przerwę w lepszych humorach.

Po zmianie stron mistrzowie Polski, po zespołowej akcji, rzucili kontaktową bramkę. Cóż tego skoro Wolff po chwili musiał sięgać po piłkę do własnej siatki. Po drugiej stronie boiska Alfredo Quintana zaczął notować dobre interwencje. Kielczanom wyraźnie brakowało skuteczności. Z mozołem odrabiali trzy gole strat. Niestety w obronie drużyna Talanta Dujszebajewa grała niefrasobliwie, czym znacznie ułatwiała zadanie rywalom.  

Do zakończenia meczu pozostawał niespełna kwadrans, a do remisu kielczanom brakowało trzech trafień. Portugalczycy dużo ryzykowali, grając siódemką zawodników w ataku. Wysunięty na szpicy w defensywie Alex Dujszebajew zrobił różnicę. Jego brat, Daniel wyrównał stan rywalizacji. Finałowe minuty charakteryzowały się grą nerwów. Zespoły zdobywały bramki na przemian z tym, że gonić remis musieli gospodarze. Ostania akcja meczu należała do „Smoków”. 16 sekund nie zostało zamienione na bramkę.

W rozgrywkach Ligi Mistrzów nastąpi teraz przerwa na kwalifikacje EHF EURO 2022. Mistrzowie Polski o kolejne punkty powalczą 19 listopada. Łomża Vive tego dnia ma zaplanowany mecz w Skopje z HC Vardar.

Liga Mistrzów / Grupa A / 6. kolejka:

FC Porto – Łomża Vive Kielce 32:32 (19:17)


FC Porto:
 Quintana, Mitrevski – Iturriza Alvarez 4, Spath, Martins Soares 9, Mbengue 1, Silva Sousa Martins 3, Salina Amador, Slisković 2, Branquinho 2, Silva de Borges 1, Areia Rodrigues 2, Gomes 4, Alves 3, Costa, Megalhaes 1. Kary 8 min.

Łomża Vive: Wolff, Kornecki – Vujović 2, Sićko 2, A. Dujszebajew 4, Tournat 3, Karacić 5, Moryto 4, Surgiel, Ferndez Perez 1, Kaczor, D. Dujszebajew 3, Gębala 1, Karaliok 3, Gudjonsson 4. Kary 4 min.

Sędziowali: Robert Schultze, Tobias Toennies (Niemcy). Widzów: bez publiczności.