Strona główna | PGNiG Superliga mężczyzn | „Święta wojna” dla mistrzów Polski

„Święta wojna” dla mistrzów Polski

 

Łomża Vive Kielce w spotkaniu na szczycie PGNiG Superligi wygrało na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 31:19 (14:12). Zespół Talanta Dujszebajewa zrobił duży krok w kierunku obrony tytułu mistrza Polski.  

Fot. Adam Starszynski / PressFocus

Marka zespołów z Płocka i Kielc zawsze elektryzuje kibiców szczypiorniaka. Tym razem emocje skończyły się w pierwszej połowie. Po zmianie stron dominacja kielczan nie podlegała dyskusji. Jedne jest pewne. Rywalizacja w czasie pandemii COVID-19 bez udziału publiczności traci dużo na jakości.,,,,

Obie drużyny można nazwać zespołami po przejściach. Dodajmy po przejściach związanych z zakażeniem koronawirusem. W przypadku mistrzów Polski przerwa w rozgrywkach trwała przeszło dwa tygodnie. W efekcie kielczanie przed wyjazdem na mecz do Płocka tylko dwa razy wspólnie trenowali.

Wśród gospodarzy zabrakło za to podstawowych graczy, niedysponowanych m.in.: Zoltana Szity, Przemysława Krajewskiego i Alvaro Ruiza. W przeciwnym obozie mogli wystąpić wszyscy najlepsi.  

To było spotkanie 13. kolejki. Perturbacje związane z odwoływaniem i przekładaniem meczów spowodowały, że wiślacy rozegrali dotąd zaledwie siedem gier i byli sklasyfikowani na 6. miejsce w tabeli PGNIG Superligi. Dla odmiany zespół Łomża Vive zebrał komplet punktów w dziewięciu występach.

Goście po kilku minutach objęli dwu-trzy bramkowe prowadzenie. Szybko też drugie wykluczenie z gry otrzymał Artiom Karaliok. Jego kolega z drużyny, Andreas Wolff, był trudny do pokonania. Gospodarze mieli problemy ze sforsowaniem linii obrony. Gole zdobywali przeważnie po rzutach z dystansu. W tym celował zwłaszcza Leonardo Dutra. Bohater meczu tych drużyn z ub. sezonu, Niko Mindegia, zachwycał asystami.

Po przerwie Wolff dalej interwencjami odbierał rywalom ochotę do gry. W odpowiedzi trener Xavi Sabate mobilizował podopiecznych do wysiłku i zaangażowania. Uwagi specjalnie nie skutkowały, gdyż przyjezdni systematycznie powiększali przewagę. Emocje skończyły się na długo przed finałową syreną.

Orlen Wisła Płock – Łomża Vive Kielce 19:31 (12:14)
Orlen Wisła: Morawski, Stevanović – Czapliński, Daszek 3, Dutra 6, Komarzewski 4, Lemanowicz, Mihić 1, Mindegia 2, Serdio 3, Stenmalm, Terzić, Toto, Vejin.
Łomża Vive: Kornecki, Wolff – A. Dujszebajew 3, D. Dujszebajew 3, Fernandez Perez 4, Gębala 2, Gudjonsson 2, Karacić 1, Karaliok 5, Kulesz 1, Lijewski 2, Moryto 3, Olejniczak 1, Sićko, Tournat 1, Vujović 3.