1 stycznia 2021

Michał Daszek: „Akcja Turcja” rozpoczęta

Nie mógł wystąpić na EHF EURO 2020. Przed nim mistrzostwa świata w Egipcie. Michał Daszek przyznaje jednak, że teraz koncentruje się na kwalifikacyjnych meczach ME z Turcją. Drugi z nich już za kilka dni w Płocku.

Wszystko wskazuje na to, że Siergiej Kosorotow od przyszłego sezonu będzie klubowym kolegą Michała Daszka Fot. Rafal Rusek / PressFocus

Wygrana nad Rosją w Jastrzębiu-Zdroju była pierwszą z tym zespołem od roku 2015. Przyjemnie słyszeć takie opinie, że przełamaliście złą passę.
Tak. Tych zwycięstw powinno być więcej, ale to nie jest w tej chwili najważniejsze. Fajnie, że udało się wygrać, gdyż to nie był najłatwiejszy mecz. Widać było, że jesteśmy zmęczeni, ale to tak miało wyglądać w tym okresie. Styl nie był najlepszy, ale liczy się to, że udało się zwyciężyć.

Mecz z Rosją był okazją, aby się spotkać z byłym kolegą klubowym z Orlen Wisły Płock, Dimą Żytnikowem. W Sbornej wystąpił też zawodnik, który od następnego sezonu ma zostać nowym graczem „Nafciarzy” tj. Siergiej Kosorotow.
Powiem szczerze, że Kosorotow robi na mnie duże wrażenie. Miałem już okazję z nim się spotkać w Lidze Europejskiej w tym sezonie. Jeżeli chodzi o Dimę to mogę powiedzieć, że się zżyliśmy i jesteśmy przyjaciółmi. Zawsze znajdziemy czas, aby porozmawiać czy w hotelu, czy przed meczem. Dima fajnie wspomina Polskę i Płock. Kto wie może jeszcze spotkamy się, grając w tym samym klubie?

Jaka jest Twoja dyspozycja zdrowotna? Pojawiasz się w reprezentacji i znikasz.
Fakt długo nie grałem w reprezentacji. Jestem z powrotem w zespole narodowym. Mam nadzieję, że tak będzie już na stałe, o ile moja forma będzie odpowiednia, aby trener widział mnie w składzie. Zawsze dopinguję chłopakom, którzy jadą na mistrzostwa i jestem z nimi całym sercem. Zdecydowanie lepiej jest być na boisku i brać czynny udział w wydarzeniach. Wówczas człowiek nie denerwuje się tak jak przed telewizorem.

Ponownie budujemy ducha polskiej reprezentacji – deklaruje Michał Daszek Fot: Rafal Rusek / PressFocus

Ostatnia wielka impreza, czyli mistrzostwa Europy Ciebie ominęły. Przed Tobą mistrzostwa świata. Już o nich myślisz?
Nie. Szczerze to najpierw mamy mecze z Turkami. Lubię myśleć od meczu do meczu. Po spotkaniu z Rosją koncentruję się na dwumeczu z Turcją. Bo to też jest nasz cel, abyśmy awansowali do mistrzostw Europy. Jeżeli chcemy, o tym realnie myśleć, to te dwa styczniowe mecze musimy wygrać. Myślę, że w tej chwili to powinien być nasz nadrzędny cel. Czas na przygotowania do mundialu nadejdzie w odpowiednim momencie. Będziemy mieli go mało, ale wystarczająco, aby się w odpowiedni sposób przygotować. Teraz nie ma co zawracać sobie głowy starciem z Tunezją na mundialu. Będę szedł tym tokiem, który mamy w klubie.

W takim razie „Akcja Turcja” została już rozpoczęta?
Tak, równo z ostatnim gwizdkiem meczu z Rosją. Teraz skupiamy się na regeneracji sił. Myślę, że zejdziemy z obciążeń jednostek treningowych. Przyjdzie świeżość. Po dołączeniu ostatniej grupy zawodników z zagranicznych klubów będziemy musieli skupić się przede wszystkim na taktyce. Wszystko po to, aby głupich błędów, które nam się przydarzyły w meczu z Rosją, było jak najmniej. Jestem optymistą. Jeżeli będziemy biegać na tak dużym zmęczeniu, jak w tym spotkaniu, to będzie to gra, którą chcemy oglądać.

Czego Wam jeszcze brakowało?
Skuteczności rzutowej. Były sytuacje na zdobycie bramki, sam miałem trzy. Nie ma usprawiedliwienia – to trzeba trafić. Rzutów naprawdę było wiele i mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej. Po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić przynajmniej sześcioma bramkami. Bramkarze nam pomagają, obrona jest fantastyczna. Ponownie budujemy ducha polskiej reprezentacji. Jako kadra zawsze skupialiśmy się na obronie. Myślę, że to jest klucz do sukcesu.

Wracając do meczów z Turcją. Drugi z nich odbędzie się w Płocku?
W Płocku zawsze mecze mnie cieszą. To będzie inne spotkanie, bo bez kibiców. Znam płocką halę i na pewno będzie mi łatwiej.

mas

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest