9 stycznia 2021

Rekordy strzeleckie Polaków. Druga wygrana nad Turcją

W drugim kolejnym meczu Polska – Turcja w kwalifikacjach EHF EURO 2022 drużyna Patryka Rombla zainkasowała dwa punkty. W Płocku Biało-Czerwoni triumfowali 35:24 (16:12), a trzy dni wcześniej wygrali na wyjeździe 29:24.  

Arkadiusz Moryto Fot. Rafal Rusek / PressFocus

W składzie Biało-Czerwonych w porównaniu do poprzedniego starcia z Turcją, zaszły dwie zmiany. Za Patryka Walczak i Mateusza Korneckiego do protokołu zostali wpisami Arkadiusz Ossowski i Adam Morawski. W drużynie tureckiej nastąpiły aż cztery korekty personalne. Był to szósty w historii mecz o punkty obu zespołów. Pięć z tych spotkań Biało-Czerwono rozstrzygnęli na swoją korzyść.

Organizatorzy zadbali o odpowiednią oprawę. Na jednej z trybun rozłożono biało-czerwoną flagę. Gola otwarcia po kontrze zaliczył Przemysław Krajewski. Po kolejnych dwóch bramkach Biało-Czerwonych początek spotkania był bardzo obiecujący. W tym momencie o sobie przypomniał najlepszy piłkarz ekipy tureckiej – Doruk Pehlivan (zdobył 9. trafień w poprzednim meczu obu zespołów) . Od czego jednak w kadrze Patryka Rombla jest Arkadiusz Moryto, który po rzucie z 7 metra zapisał przy swoim nazwisku 250. bramkę w reprezentacji.

Polacy po raz drugi w ciągu trzech dni ograli Turków Fot. Rafal Rusek / PressFocus

Polacy w defensywie prezentowali monolit. Pehlivan miał bardzo utrudnianie zadanie. Gdy dostawał podanie natychmiast dopadał do niego jeden z obrońców. Spotkanie toczyło się w szybkim tempie. Goście ani myśleli odpuszczać. Pierwszy kwadrans zakończyli z dorobkiem minus 3. Pierwsza połowa to także gra kolejnych zawodników ekipy Rombla. Podobał się zwłaszcza Szymon Sićko, którego łatwość zdobywania bramek może imponować. Obie ławki drużyn powstały z miejsc po faulu na Morycie. Alp Pektas tym samym skrócił sobie pobyt na boisku, otrzymując czerwoną kartkę.

Michał Olejniczak wzięty w kleszcze obrony Fot.: Rafal Rusek / PressFocus

Druga część gry Tomasz Gębala rozpoczął mocnym akcentem, trzykrotnie pokonując Tanera Gunaya. Rywale dalej jednak byli w grze, remisując trzeci kwadrans meczu. Poirytowany trener Rombel poprosił o przerwę na żądanie. Kolegów z drużyny odpowiednio natchnął Adam Morawski, który w ekspresowym tempie wrócił między słupki. Gola dla rywali nie było. Nie mylił się za to Moryto przy rzutach karnych (5/5). Przewaga Polaków z pierwszej połowy powiększyła się dwukrotnie. Na swoją szansę czekał już tylko Ossowski, którego cierpliwość się opłaciła. Nasz rozgrywający dołożył mała cegiełkę do zwycięstwa w postaci trafienia.

Warty odnotowania był 300. gol w reprezentacyjnej karierze Krajewskiego i można było obwieścić zwycięstwo Biało-Czerwonych.

Nagrody MVP zawodników meczu otrzymali Doruk Pehlivan (Turcja) i Tomasz Gębala (Polska).

Gospodarzem spotkania było Miasto Płock.

Następny mecz Polacy w grupie 5 rozegrają 14 marca we Wrocławiu – z Holandią. Teraz ich głowy skierowane są na Egipt, gdzie 13 stycznia rozpoczynają się mistrzostwa świata.

Polska – Turcja 35:24 (16:12)
Polska: Wyszomirski, Morawski 1 – Olejniczak 1, Krajewski 5, Sićko 6, Majdziński 1, Ossowski 1, Czuwara, Pilitowski, Moryto 7, Daszek 2, M. Gębala 2, Przybylski 1, Dawydzik 2, T. Gębala 6, Chrapkowski. Kary 8 min.
Turcja: Ozmusul, Gunay 1, Oksuzcuk – Pektas 2, Hacioglu 1, Ersin , Arifoglu, Pehlivan 5, Erceylan 4, Demirezen 1, Bicer 4 , Nalbantoglu, H. Ozturk 2, C. Ozturk, Celebi 1, Sarak 3. Kary 12 min. CZK (Pektas 25′).
Sędziowali: Vaidas Mazeika, Mindaugas Gatelis (Litwa).


SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest