Strona główna | Seniorzy | Brawo, brawo, brawo. Brazylia rozgromiona!

Brawo, brawo, brawo. Brazylia rozgromiona!

 

W ostatnim występie fazy wstępnej mistrzostw świata w Egipcie Polska rozgromiła Brazylię 33:23 (13:11). MVP meczu został Adam Morawski. Biało-Czerwoni awansowali do drugiej rundy z dorobkiem dwóch punktów.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Oba zespoły znały już wynik pierwszego meczu grupy B zaplanowanego na 19 stycznia. Porażka Tunezji z Hiszpanią wyeliminowała wicemistrzów Afryki z turnieju. Oznaczało to, ze ekipy Polski i Brazylii miały już zapewniony awans. Kwestią do rozstrzygnięcia było to, z którego dokona się to miejsca w tabeli i z jakim dorobkiem punktowym. Grupa B w następnej fazie połączy się z grupą A, z której zakwalifikowały się Niemcy, Węgry i Urugwaj.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Biało-Czerwoni zagrali niemal w identycznym wyjściowym składzie co z Hiszpanią. Jedyną zmianą był powrót na prawe skrzydło najskuteczniejszego z naszych zawodników w mundialu, Arkadiusza Moryto. Adam Morawski już od początku potyczki sygnalizował, że jest w dobrej formie. 2-minutowa kara jego klubowego kolegi z płockiej Wisly, Jose Toledo ułatwiła Polakom zadanie. Wynik otworzył Maciej Gębala. Kontra Moryto, który zdobył swoją 17 bramkę w turnieju zaostrzyła tylko apetyt polskim kibicom. Rywale pierwsze trafienie zaliczyli dopiero w 7 min. To skutek doskonałej obrony Biało-Czerwonych.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

„Loczek” między słupkami radził sobie nawet w sytuacjach sam na sam. Niestety po dwóch kolejnych golach Toledo tablica po raz pierwszy wskazała remis. Wspaniałą partię rozgrywał Maciej Gębala – zarówno w defensywie jak i ataku. Po trzech z rzędu trafieniach Moryto trener Latynosów mógł zrobić tylko jedno, poprosić o przerwę na żądanie. Łatwe bramki z kontr były efektem twardej obrony. Po chwili przypomniał o sobie człowiek o najbardziej charakterystycznej fryzurze w handballowym światku. Fabio Chiuffa dwukrotnie trafił, jego koledzy dołożyli dwa następne gole i to Brazylia wyszła na prowadzenie.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

W finałach minutach tej części gry trener Patryk Rombel decydował się na wycofanie bramkarza kosztem dodatkowego gracza z pola. Akcja zakończyła się karnym, którego wykorzystał niezwodny Moryto. Warty odnotowania był 60. gol w narodowych barwach starszego z braci Gębali. Statystyki trochę psuło siedem strat, ale i tak były duże powody do zadowolenia po tej połowie.  

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Drużyny przez dłuższą chwilę trafiały na przemian. Toledo po raz drugi musiał przymusowo usiąść na ławce. Pusta bramka kusiła, co skwapliwie wykorzystali, raz za razem, Przemysław Krajewski i Moryto, a potem i kolejni wybrańcy Rombla.

Na wysuniętą obronę zawsze jest sposób – rzuty z dystansu. Nic dziwnego, że przed upływem trzeciego kwadransa. Biało-Czerwoni mieli aż dziesięć (sic!) bramek zaliczki. Brazylijczycy postawili wszystko na jedną kartę – wycofali bramkarza. Do popisów strzeleckich dołączył się pozostali Polacy. Wysokie prowadzenie pozwoliło naszemu szkoleniowcowi na wprowadzenie wszystkich graczy wpisanych do protokołu. Wiadomo, zwycięstwo prosto z boiska ma zdecydowanie inny smak.

Polacy przy okazji zrewanżowali się canarinhos za dwie ostanie porażki w MŚ 2017 i w IO 2016.

Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie B i w czwartek zmierzą się z trzecim zespołem grupy A – Urugwajem.

Fot. World Championship Egypt 2021 (kopiowanie zabronione!)

Brazylia – Polska 23:33 (11:13)
Brazylia
: Da Rosa, Santos, – H. Teixeira1, Silva, Torriani 2, Toledo 3, Moraes 2, Chiuffa 3, V. Teixeira 2, Dutra, Petraniova 3, Luciano 2, Ponciano, Langaro 4, Hackbarth, Rodrigues 3. Kary 8 min.

Polska: Morawski, Wyszomirski – Olejniczak 2, Krajewski 2, Walczak 2, Sićko 6, Majdziński 4, Czuwara 1, Pilitowski, Moryto 6, Daszek 1, M. Gębala 5, Przybylski 1, Dawydzik 1, T. Gębala 2, Chrapkowski. Kary 8 min.
Sędziowali: Ivan Pavicević i Milos Raznatovic (Czarnogóra).

Hiszpania – Tunezja 36:30 (17:14)


Tabela
1. Hiszpania         3        5        92:85
2. POLSKA           3        4        89:78
3. Brazylia             3        2        84:94
————————————————-
4. Tunezja             3        1        90:98