Strona główna | Seniorzy | Niemcy szósty rywal Polaków na MŚ

Niemcy szósty rywal Polaków na MŚ

 

Mecz Polska – Niemcy zakończy rywalizację obu zespołów w 27. Mistrzostwach Świata w Egipcie. Szanse na awans do ćwierćfinałów przez te reprezentacje zostały niewykorzystane. Wynik spotkania będzie pomocny do ustalenia klasyfikacji drużyn na miejscach 9-12. Zawsze jednak dobrze zakończyć turniej zwycięstwem.

MŚ 2021; mecz Niemcy – Węgry Fot. PressFocus

– Niemcy to bardzo mocny fizycznie zespół z dobrze wyszkolonymi technicznie zawodnikami. Praktycznie każdy z nich potrafi zdobywać bramki, grać jeden na jeden i na tym też opiera się ich taktyka. Będziemy musieli utrzymać ich tempo gry i ciągłą presję jaką tworzą, grając w ataku i do tego pokonać ich bramkarzy. Na pewno będzie to bardzo emocjonujący mecz a my damy z siebie jak zawsze 100 procent i zostawimy dużo serca na boisku! – deklaruje nasz obrotowy Maciej Gębala.

O reprezentacji Niemiec zrobiło się głośno na długo przed tegorocznym mundialem. Otóż kilku podstawowych zawodników ekipy Alfreda Gislasona bez ogródek oświadczyło, że nie wybiera się na turniej do Egiptu. Jako pierwszy oznajmił to Patrick Wiencek. W jego ślady poszli Hendrik Pekeler, Steffen Weinhold i Finn Lemke. Jako powód podali rozwijającą się pandemię koronawirusa na całym świecie. Pojawił się też wątek prywatny, w którym kwartet tłumaczył, że w tej trudnej sytuacji nie zostawią przecież swoich rodzin na tak długi czas. 

W ten sposób niemiecki blok defensywy, który ugruntował swoją pozycję przez lata, stracił swoje filary. Stało się niemal pewnikiem, że Niemcy nie odegrają znaczącej roli w tegorocznym mundialu. Pekeler i Wiencek tworzą światowej klasy środkowy blok w THW Kiel, którego trenerem do lata 2019 roku był aktualny selekcjoner Niemiec, Alfred Gíslason. Ponadto obaj grają prawie na ślepo z bramkarzem Andreasem Wolffem, który również długo był związany  kontraktem w Kilonii (do 2019 roku). Z kolei Steffen Weinhold również odgrywa ważną rolę w defensywnej koncepcji zespolu. Doszło do tego, że Andreas Wolf przed turniejem skrytykował kolegów, którzy odmówili gry w reprezentacji. Zaczęła się dyskusja, kto ma rację. Sprawę musiał załagodzić trener Gislasson. Nic dziwnego, że pustkę w kadrze, która poleciała do Kairu, miał wypełnić m.in. 20-letni Juri Knorr.

Fot. IHF

To oczywiście nie nasz problem, ale ciekawym będzie jak Gislason potratuje „dezerterów”, ustalając skład na kwalifikacyjny turniej olimpijski przed Tokio. To o tyle istotne, że Niemcy za niespełna dwa miesiące będę gospodarzem takich zawodów. W grupie mają Szwecję, Słowenię i Algierię.

W egipskim mundialu Niemcy w fazie wstępnej wygrały z Urugwajem 43:14, z Republiką Zielonego Przylądka 10:0 (walkower) i uległy Węgrom 28:29. W drugiej rundzie już pierwszy występ z Hiszpanią przekreślił nadzieje drużyny naszych zachodnich sąsiadów na awans do ćwierćfinałów. Do 44 min Niemcy prowadzili 25:22. Ostatni kwadrans przegrany aż 3:10 przesądził o porażce 28:32. Wliczając przegraną z Madziarami oznaczało to szybszy powrót do domu. Późniejsze zwycięstwo nad Brazylią 31:24 nie mogło już tego w żaden sposób zmienić.

Z powodu wspomnianego walkoweru Niemcy na boisku rozegrali o jedno spotkanie mniej od reszty stawki, ale zawodników tej ekipy trudno wypatrywać na czołowych lokatach wśród najskuteczniejszych strzelców. Najlepszy z nich Timo Kastening jest dopiero 50. – 19 goli na 28 rzutów. Z kolei Uwe Gensheimer, brązowy medalista olimpijski z Rio, w tym rankingu jest dopiero 137. (11/16), choć w turnieju gra stosunkowo dużo.

38-letni Johannes Bitter to najstarszy z niemieckich graczy na MŚ 2021 / Fot. IHF

W niedzielę Niemiecki Związek Piłki Ręcznej (DHB) zorganizował podsumowanie turnieju w wirtualnych mediach z udziałem wiceprezesa Boba Hanninga i reprezentacyjnego bramkarza Johannesa Bittera. Obaj przyznali, że brak awansu do ćwierćfinału oznacza nie wykonanie planu nakreślonego przed MŚ. Właśnie Kasteninga członek zarządu DHB wymienił jako tego, który zyskał na zmianie hierarchii w drużynie. Jego zdaniem turniej był niezwykle ważny także dla zawodników takich jak Johannes Golla czy Philipp Weber, którzy otrzymali dużo więcej czasu na grę i wzięli na siebie większą odpowiedzialność.

Niemcy nie ukrywają, że w takim składzie mogą już więcej nie zagrać, ale  każdy z zawodników może zyskać doświadczenie, aby potem je wykorzystać czy to w Bundeslidze czy też w zespole narodowym. Mecz z Polską, podobnie jak poprzedni z Brazylią, traktują już jako etap przygotowań do kwalifikacji olimpijskich w Berlinie. 38-letni Johannes Bitter – najstarszy z niemieckich graczy na egipskim mundialu – nie kryje, że jego drużyna potyczkę z Polską chce po prostu wygrać.

Historia meczów Polska – Niemcy (wliczając Republikę Federalnych Niemiec) sięga roku 1971. Od tamtej pory zespoły spotykały się wielokrotnie. Warto wymienić te najważniejsze starcia. Dwukrotnie rywalizowano o brązowy medal olimpijski. W Montrealu (1976) po dogrywce wygrali Biało-Czerwoni, w Rio de Janeiro (2016) górą lepsi byli rywale. W tamtym meczu wystąpiła trójka zawodników, która teraz reprezentuje nas podczas MŚ 2021. Są to: Piotr Wyszomirski, Michał Daszek i Przemysław Krajewski. W finałach mundiali (wliczając grupę B z 1987 roku, także 1982, 2007 x2, 2009, 2015) oba zespoły mierzyły się sześć razy – dwie wygrane i cztery porażki Polaków. Czas poprawić ten niekorzystny bilans.

25 stycznia g. 20:30
Polska – Niemcy, transmisja w TVP1