4 marca 2021

Kielczanie nie sprostali liderowi Bundesligi

Łomża Vive Kielce przegrało z SG Flensburg-Handewitt 28:31 (17:19) w 14. ostatniej kolejce rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski spadli na 3. miejsce w tabeli i w fazie pucharowej zagrają z francuskim HBC Nancy.

Igor Karacić Fot. Adam Starszynski / PressFocus

Spodziewany poziom sportowy, stawka oraz prestiż czwartkowego meczu sprawił, że Europejska Federacja Piłki Ręcznej uznała starcie Łomża Vive Kielce z Flensburgiem hitem 14. kolejki Ligi Mistrzów. Każda z drużyn, po zainkasowaniu kompletu punktów, wygrywała grupę. Remis oznaczał dla kielczan 2. miejsce w tabeli, porażka spychała ich na 3. lokatę. Zgarnięcie całej puli czwartkowego meczu dodatkowo zapewniało triumfatorowi łatwiejszych rywali w następnych dwóch fazach rywalizacji.

Przed potyczką z zespołem Flensburga mistrzowie Polski, nie licząc treningów, mieli aż pięć dni odpoczynku. Poprzednio zagrali w sobotę mecz PGNiG Superligi w Szczecinie.

Drużyna niemiecka naszpikowana skandynawskimi medalistami mistrzostw świata od pierwszych minut sygnalizowała, że do Kielc przyjechała po wygraną. Niezwykle skuteczny był zwłaszcza Szwed Hampus Wanne (10 goli przed przerwą). W bramce gości Bośniak Benjamin Burić prezentował doskonałą formę. Jego vis-a-vis, Andreas Wollf notował znacznie gorsze statystyki.

Lider Bundesligi wygrał grupę A Fot. Adam Starszynski / PressFocus

Filmowe akcje, kończone golami, prezentowali bracia Dujszebajewowie. Cóż z tego skoro przyjezdni błyskawicznie odpowiadali trafieniami. Właśnie po takiej akcji Johannes Golla zapracował po raz pierwszy na 4-bramkowe prowadzenie lidera Bundesligi. Słaba postawa Wollfa (2/18) dała szansę na występ Mateuszowi Korneckiemu. Trener Talant Dujszebajew z pewnością miał dużo uwag do podopiecznych po pierwszej połowie. Źródłem pretensji były nie tylko dwa niewykorzystane rzuty karne przez reprezentantów Polski, ale przede wszystkim postawa w defensywie całej drużyny.  

W drugiej połowie mistrzowie Polski mieli co odrabiać. W ich szeregach nie mylili się Wlad Kulesz i Daniel Dujszebajew. Kielczanom brakowało jednak bramek ze skrzydeł. To też efekt kontuzji w zespole. Rekonwalescent Sigvaldi Gudjonsson pojawił się na chwilę na prawej flance, ale nie wniósł nic istotnego do gry. Burić wciąż nie obniżał poziomu i jego osiągnięcia  były wysokie. Po rzucie z 7 metra Arkadiusza Moryto kielczanie tracili do rywala dwa, a po akcji Igora Karcicia jednego gola. Goście pod koniec drugiej połowy, grając praktycznie bez zmienników, opadli z sił. Trener Maik Machulla zabrał do Kielc tylko trzynastu zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Mistrzowie Polski mieli dogodne sytuację strzeleckie. Na końcu pozostało pokonać bośniackiego bramkarza. A to nie było takie proste.

Wlad Kulesz Fot Adam Starszynski / PressFocus

Mecze 1/8 finału zostały zaplanowane w okresie od 31 marca do 8 kwietnia.

Liga Mistrzów / Grupa A / 14. kolejka:
Łomża Vive Kielce – SG Flensburg-Handewitt 28:31 (17:19)
Łomża Vive: Kornecki, Wolff – Vujović 1, Olejniczak, Sićko 1, A. Dujszebajew 6, Tournat, Karacić 2, Kulesz 5, Moryto 6, Surgiel, D. Dujszebajew 4, Gębala, Karalek 3, Gudjonsson. Kary 8 min.
Flensburg: Burić – Golla 4, Hald Jansen, Svan 3, Wanne 11, Joendal, Mensah Larsen 2, Sogard Johannessen 3, Gottfridsson 5, Holpert, Bergerud, Moller, Rod 3. Kary 8 min.
Sędziowali: Peter Horvath, Balazs Marton (Węgry).

SKLEP KIBICA

Kup koszulkę reprezentacji

Pin It on Pinterest