Strona główna | Seniorzy | Biało-Czerwoni walczyli, ale punkty zostały w Słowenii

Biało-Czerwoni walczyli, ale punkty zostały w Słowenii

 

W zaległym meczu 5. grupy kwalifikacyjnej EHF EURO 2022 Słowenia w Celje wygrała z Polską 32:29 (15:14) i objęła pozycję lidera. Rywalizacja w Dvorana Zlotorog była bardzo wyrównana przez trzy kwadranse. Biało-Czerwonych czeka teraz kolejne starcie o punkty. 14 marca we Wrocławiu podejmą Holandię.

To spotkanie pierwotnie było planowane na 5 listopada ub.r. Szalejąca na świecie pandemia koranawirusu przyczyniła się do przełożenia potyczki na inny termin.

Rezultat otworzył Szymon Sićko, który sprytnie zdobył gola po dobitce. Gospodarze dość łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich. Na szczęście między słupkami polskiej bramki doskonale spisywał się Adam Morawski. „Loczek” bronił nawet w sytuacjach sam na sam. Początkowo przewagę dwóch trafień osiągnęli Polacy. W dużej mierze była to właśnie zasługa Sićki, którego atomowe rzuty często zatrzymywały się w słoweńskiej siatce Po golu Mateja Gabera z koła tablica wskazała remis 5:5. Niestety rzuty Michała Olejniczaka słoweński bramkarz, Klemen Ferlin bronił bez większego trudu.

Szymon Sićko był trudny do zatrzymania (8 goli)

W 17 min Piotr Chrapkowski otrzymał drugą karę 2-minutową. W tym momencie tablica wskazywała kolejny remis 8:8. Kamil Syprzak po wejściu do gry od razu obecność zaakcentował golem. Zawodnik PSG ostatni raz mecz w reprezentacji Polski wystąpił 14 stycznia 2020 (przeciw Szwecji) podczas mistrzostw Europy.

Dobre tempo wymuszało częste zmiany w obu drużynach. Mateusz Kornecki zatrzymał Jure Doleneca z 7 metra. Wyrównana gra 12:12. Czas Rombel, aby uporządkować grę. Janc były gracz kieleckiego Vive wkrętką doprowadził do remisu 14:14. Na przerwę Słoweńcy schodzili, będąc na minimalnym plusie.

Adam Morawski w Celje potwierdził dobrą dyspozycję

Zachwycaliśmy się skuteczną grą Sićki, ale brakowało trafień jego kolegów z linii rozegrania. Z drugiej strony nasza defensywa nie radziła sobie z szybkimi atakami rywala. Wystarczyły jednak dwa przechwyty Biało-Czerwonych, aby wynik ponownie był nierozstrzygnięty. Słoweńcy mieli kilka okazji do powiększenie przewagi. Swego celu dopięli i po dwóch kontrach byli już na +4. Do końca meczu pozostał kwadrans i wówczas grę po czerwonej kartce (z gradacji) zakończył Chrapkowski. Ten sam los spotkał wkrótce, pilnującego naszych obrotowych, Blaza Blagotinseka. Podobały się dwójkowe akcje Sićki z Maciejem Gębalą. Nasz obrotowy, występujący po raz 64. w narodowych barwach,  z okładem przekroczył już barierę 70. goli.

Maciej Gębala rozegrał bardzo dobre zawody. Na koncie ma już 73 . bramki

Finałowe minuty należały już do drużyny Ljubomira Vranjesa, która może już skupić się na kwalifikacjach olimpijskich. Słowenia o bilety do Tokio powalczy w najbliższy weekend w Berlinie.

Słowenia – Polska 32:29 (15:14)
Słowenia
: Ferlin, Lesjak – Skube 1, Blagotinsek 2, Marguc 8, Janc 4, Potocnik 2, Dolenec 5, Cehte, Gaber 5, Zarabec 2, Mazej 3, Ovnicek, Bombac, Malus, Suholeznik. Kary 8 min; CZ (gradacja) Blagotinsek (49;).
Polska:
Kornecki, Morawski -Przytuła, Daszek 7, Olejniczak, Walczak, Sićko 8, Czuwara 1, Pilitowski 1, Syprzak 1, Krajewski 3, Gębala 6, Przybylski 1, Działakiewicz 1, Fedeńczak, Chrapkowski. Kary 10 min; CZ (gradacja) Chrapkowski (47’).
Sędziowali: Radojko Brkić, Andrei Jusufhodzic (Austria).