Strona główna | Europejskie Puchary | Wielkie emocje w Płocku. Awans Orlen Wisły

Wielkie emocje w Płocku. Awans Orlen Wisły

 

Orlen Wisła Płock awansowała do najlepszej ósemki zespołów Ligi Europejskiej. Wicemistrzowie Polski w rewanżowym meczu fazy TOP16 tych rozgrywek przegrali u siebie ze Sportingiem CP Lizbona 25:28 (12:14). O promocji Nafciarzy przesądziło zwycięstwo sprzed tygodnia 29:25.

Zoltan Szita napracował się w defensywie Fot. Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Wiślacy wystąpili w tym samym składzie co tydzień wcześniej w Lizbonie. Wśród przyjezdnych wówczas nie grał Arnaud Bingo, który teraz wystąpił w miejsce byłego zawodnika płocczan, kontuzjowanego Tiago Rochy. Właśnie Bingo rzucił trzy z pierwszych pięciu bramek Sportingu.

Goście błyskawicznie odpowiadali na trafienia Nafciarzy. Było to efektem zbyt późnych zmian zawodników Płocka do obrony. Równo z upływem pierwszego kwadransa portugalski zespół odrobił straty. A po chwili dodał kolejnego gola. Adam Morawski początkowo notował słabe statystyki (1 obrona na 11 rzutów). Dla porównania po drugiej stronie boiska Matevz Skok w tym momencie miał aż 50-procentową skuteczność. Drużyna Riu Silvy odrobiła lekcję i Michał Daszek (8 goli tydzień temu) miał duże problemy z powiększaniem dorobku strzeleckiego.

Trener Xavier Sabate Fot. Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Korekty w ustawieniu wiślaków zezwoliły im na powrót na właściwe tory. Pewniejszym punktem drużyny, z każdą kolejną minutą, stawał się Morawski. Było to konsekwencją lepszej współpracy z defensywą. Goście do przerwy i tak mogli być zadowoleni. Wypracowana zaliczka wciąż dawała im szanse na awans.

Po zmianie stron Sporting ponownie wyzerował straty. Wiadomo było, że w końcowym rachunku będzie liczyła się każda bramka. I tak rzeczywiście było dosłownie do finałowej syreny. 53 s przed końcem regulaminowego czasu trener Xavi Sabate poprosił o przerwę. Na -3 trafił Przemysław Krajewski. W odpowiedzi rywale nawet nie stworzyli sytuacji rzutowej. Piłkę w obronie przejął Michał Daszek. Wiślacy mogli cieszyć się z awansu.    

Michał Daszek był dobrze pilnowany przez rywali Fot. Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Następnym rywalem wicemistrzów Polski będzie GOG Handbold (Dania), który dwukrotnie ograł CSKA Moskwa.

Orlen Wisła Płock – Sporting CP 25:28 (12:14)
Orlen Wisła
: Morawski, Homayed – Daszek 3, Stenmalm, Ruiz, Fernadez, Serdio 2, Susnja 2, Szita 7, Komarzewski 2, Krajewski 6, Terzić, Toto, Dutra, Mihić 2, Mindegia 1. Kary 2 min. 
Sporting: Cudić, Gaspar, Skok – Veitia, T. Tavares, Araujo 2, Andrejew 5, Ruesga 3, Doroszczuk, F. Tavares 4, Salvador 2, Bingo 6, Schoengrath 6, Silva, Ribeiro, Spruk. Kary 4 min.
Sędziowali: Dzmitry Nabokow, Siarhei Kulik (Białoruś).