Mistrzostwa Świata Niemcy 2007 – o krok od złota

Po wyeliminowaniu Grecji w dwumeczu kwalifikacyjnym (22:27, 29:20) droga do finałów mistrzostw świata w Niemczech (20 stycznia – 4 lutego 2007) stała otworem. Aż 10 zawodników pochodziło z klubów zagranicznych. Skład prezentował się naprawdę obiecująco. Dość powiedzieć, że zabrakło w nim miejsca dla Bartłomieja Jaszki, który został pierwszym rezerwowym.

W pierwszych dwóch meczach zespól polski pokonał Argentynę 29:15 i Brazylię 31:23. W trzecim występie grupowym, w obecności 11 tys. widzów, pokonaliśmy gospodarzy mistrzowskiego turnieju, Niemców 27:25. W zgodnej opinii fachowców było to jedno z najlepszych spotkań polskiej reprezentacji na przestrzeni minionego ćwierćwiecza. Zwycięstwo to oznaczało awans do dalszych gier z 1. miejsca w grupie. Porażka 22:31 z Francją była dość dotkliwa, ale nie odbierała szans na awans do ćwierćfinału. Udowodnili to Polacy w zwycięskich bojach z Islandią 35:33, Tunezją 40:31 i Słowenią 38:27. Ćwierćfinałowym rywalem Polaków byli Rosjanie. Od początku do końca był to niezwykle zacięte starcie. Na półtorej minuty przed końcową syreną po obronie rzutu karnego przez Sławomira Szmala, Karol Bielecki wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 28:27. Mimo dwuminutowej kary dla Rafała Kuptela i rozpaczliwych ataków Rosjan rezultat meczu nie uległ już zmianie. Polska znalazła się w czwórce najlepszych drużyn świata, powtarzając osiągnięcie sprzed 25 lat.  Jeszcze więcej emocji dostarczył półfinał Polska – Dania. W bezpardonowej walce o medal grano bramkę za bramkę. Tym razem znakomicie bronił nasz drugi golkiper Adam Weiner. W ostatnich minutach meczu najpierw Tomasz Tłuczyński a potem Karol Bielecki doprowadzali do wyrównania. Przy stanie 26:26 sędziowie zarządzili dogrywkę, która jednak nie przyniosła rozstrzygnięcia. Zdobywcą bramki na 30:30 był Mariusz Jurasik. W dodatkowych 10 minutach gry błysnął talent i dopomogła mocna psychika Michała Jureckiego. To właśnie on zdobył decydujące bramki tego meczu. W Hamburgu po 80 minutach gry Polska pokonała Danię 36:33 i weszła do finału.

W finale rozegranym w Kolonii gospodarze MŚ okazali się lepszą drużyną

Spotkanie o złoty medal z Niemcami, rozegrane w Kolonii na oczach 20 tys. widzów, nie układało się po myśli Polaków, którzy byli zdenerwowani i spięci. Tymczasem gospodarze mieli swój dzień. W pewnym momencie zmniejszyliśmy  przewagę Niemców do jednej bramki, ale w końcówce gospodarze znów przejęli inicjatywę i wygrali to spotkanie 29:24, zdobywając mistrzowski tytuł. Polakom przypadło srebro, co i tak oznaczało olbrzymi sukces. W drużynie „All Stars” MŚ znalazło się dwóch Polaków – Mariusz Jurasik i Marcin Lijewski. Karol Bielecki był trzeci w klasyfikacji najskuteczniejszych – 56 bramek. Drużyna polska wracała do kraju samolotem rządowym wraz z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i Prezesem ZPRP Andrzejem Kraśnickim. Zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego otrzymali wysokie odznaczenia państwowe. Warszawscy kibice zgotowali naszej ekipie niezwykłą owację. Skandowano “dziękujemy, dziękujemy” i śpiewano “sto lat”. 

Wyniki Polski:

Runda wstępna
Polska – Brazylia 29:15 (12:9)
Polska – Argentyna 31:;23 (15:13)
Polska – Niemcy 27:25 (14:12)

Runda zasadnicza
Francja – Polska 31:22 (11:12)
Polska – Islandia 35:33 (12:14)
Polska – Tunezja 40:31 (17:13)
Polska – Słowenia 38:27 (17:13)

Ćwierćfinał
Polska – Rosja 28:27 (16:14)

Półfinał
Polska – Dania 36:33 (15:14, 26:26, 30:30)

Finał
Niemcy – Polska 29:24 (17:13)

Skład Polski:
Bramkarze:
 Sławomir Szmal, Adam Weiner 
Obrotowi: Bartosz Jurecki, Zbigniew Kwiatkowski, Artur Siódmiak  
Rozgrywający: Grzegorz Tkaczyk, Karol Bielecki, Michał Jurecki, Rafał Kuptel, Krzysztof Lijewski, Marcin Lijewski Damian Wleklak,
Skrzydłowi: Mateusz Jachlewski. Patryk Kuchczyński, Mariusz Jurasik, Tomasz Tłuczyński
Trenerzy: 
Bogdan Wenta i Daniel Waszkiewicz