Mistrzostwo Świata Katar 2015 – dogrywka z radosnym zakończeniem

Po mniej udanych występach w poprzednich turniejach oczekiwanie na dobry wynik w Katarze było poniekąd zrozumiałe, zwłaszcza wśród najzagorzalszych kibiców. Mundial po raz pierwszy zawitał na kontynent azjatycki. 

Nasz zespół rozpoczął od porażki z Niemcami 26:29, ale potem nie bez łutu szczęścia pokonał Argentynę 24:23 i Rosję 26:25 (wymarzony prezent urodzinowy dla Przemysława Krajewskiego) oraz rozbił Arabię Saudyjską 32:13. Na zakończenie rundy wstępnej Polska grała z Danią i po dużej liczbie błędów indywidualnych musiała uznać wyższość przeciwnika. Przegraliśmy 27:31, awansując do 1/8 finału z 3. miejsca w grupie. Od tego momentu obowiązywał system pucharowy wg, którego przegrywający odpadał z turnieju.

W meczu o ćwierćfinał ze Szwecją nie mógł zagrać Krzysztof Lijewski, a trzech innych zawodników grało z urazami. Trener Michael Biegler musiał sięgnąć do rezerw – po Piotra Masłowskiego. Zwycięstwo 24:20 nie przyszło łatwo, ale w trudnej walce kształtował się charakter drużyny. To miało zaowocować w następnych spotkaniach. Kolejnym przeciwnikiem była faworyzowana drużyna Chorwacji, z którą ostatnio czterokrotnie przegrywaliśmy. Od początku Polacy nadawali ton tej rywalizacji, prowadząc do przerwy 12:10. Przy stanie 22:22 bramki Kamila Syprzaka i Mariusza Jurkiewicza okazały się decydujące. Wygrana 24:22 zapewniła Biało-Czerwonym awans do półfinału. Na drodze Polaków stanęła teraz reprezentacja Kataru, która pod wodzą hiszpańskiego trenera Rivery osiągała w imprezie zaskakująco dobre rezultaty. Na to złożyła się oczywiście m.in. duża liczba naturalizowanych zawodników w składzie gospodarzy. Także i w spotkaniu z Polską, przy wydatnej pomocy serbskich sędziów, nie pozwoliła sobie wydrzeć zwycięstwa 31:29. 

To czwarty medal Polaków wywalczony w mistrzostwach świata

Po dniu przerwy, w walce o brązowy medal Polacy zmierzyli się z obrońcami mistrzowskiego tytułu, Hiszpanami. Mecz był szalenie wyrównany. Mimo naszych kontrataków pierwsza połowa spotkania zakończyła się wynikiem remisowym 13:13. W 50 minucie zrobiło się 18:22, ale wola walki i wielka determinacja Polaków sprawiły, że na niespełna 4 minuty przed końcem spotkania do odrobienia pozostała już tylko jedna bramka. Na 15 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry przy wyniku 23:24, po wycofaniu bramkarza, Biało-Czerwoni raz jeszcze zaatakowali i na 2 sekundy przed końcową syreną Michał Szyba pokonał hiszpańskiego bramkarza. Remis 24:24 oznaczał dogrywkę. Teraz kolejno trafiali: Daszek, Aguinagalde, Syprzak i Garcia, a po zmianie stron M. Jurecki, Garcia, Syprzak, Tomas i raz jeszcze Syprzak. Polska zwyciężyła Hiszpanię 29:28, zdobywając brązowy medal. To był prawdziwy horror. Ten dramatyczny i niezapomniany spektakl z hali Lusail oglądało w polskiej telewizji prawie 5,3 mln widzów. Po powrocie do kraju  były gratulacje i wysokie odznaczenia państwowe. 

Wyniki Polski:

Runda wstępna
Polska – Niemcy 26:29 (13:17)
Argentyna – Polska 23:24 (12:11)
Polska – Rosja 26:25 (12:13)
Polska – Arabia Saudyjska 32:13 (17:6)
Dania – Polska 31:27 (16:12)1/8 finału
Polska – Szwecja 24:20 (10:11)
Ćwierćfinał
Chorwacja – Polska 22:24 (10:12)
Półfinał
Polska – Katar 29:31 (13:16)
o 3. miejsce
Polska – Hiszpania 29:28 (13:13, 24:24)

Skład Polski:
Bramkarze:
 Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski i Marcin Wichary 
Obrotowi: Piotr Grabarczyk, Bartosz Jurecki, Kamil Syprzak,
Rozgrywający: Karol Bielecki, Piotr Chrapkowski, Michał Jurecki, Mariusz Jurkiewicz,  Krzysztof Lijewski, Piotr Masłowski, Andrzej Rojewski, Michał Szyba,
Skrzydłowi: Michał Daszek, Przemysław Krajewski, Piotr Orzechowski, Adam Wiśniewski,
Trenerzy: 
Michael Biegler i Jacek Będzikowski