19 stycznia 2026

Mecz z Włochami nie tylko o honor

Niestety, Mistrzostwa Europy Mężczyzn 2026 potoczyły się dla reprezentacji Polski w myśl dobrze znanego, choć bardzo nielubianego przez nas schematu pod tytułem – mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Po przegranych z Węgrami (21:29) oraz Islandią (23:31) Biało-Czerwoni stracili już szanse na awans do rundy głównej. Ostatni mecz turnieju przeciwko Włochom (20.01, godz. 18.00) zadecyduje jednak nie tylko o ostatecznej pozycji Polaków w turnieju, ale będzie niósł za sobą także dodatkową stawkę. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).

Reprezentacja Polski nie wywalczy awansu do rundy głównej, a swój udział w EHF EURO 2026 zakończy we wtorek 20 stycznia spotkaniem z Włochami, które rozpocznie się o godz. 18.00.

Biało-Czerwoni źle rozpoczęli mistrzostwa Europy, ulegając w piątek Węgrom (21:29). Ta porażka postawiła Polaków w bardzo trudnej sytuacji, w której ewentualna walka o awans wymagała już bezbłędnej gry w kolejnych meczach. Niestety, również w niedzielę nasi szczypiorniści zeszli z parkietu pokonani, przegrywając z Islandią (23:31). Tego samego dnia Węgrzy pokonali Włochów (32:26), przez co nasi kadrowicze stracili nawet matematyczne szanse na promocję.

Po dwóch kolejkach gier zarówno Polacy, jak i Włosi, nie zapisali po swojej stronie ani jednego punktu, więc o trzecim miejscu w grupie zadecyduje wynik meczu bezpośredniego (w przypadku remisu trzecie miejsce zajmą Polacy ze względu na lepszy bilans bramkowy).

To z kolei przełoży się na końcową klasyfikację mistrzostw. Zespoły, które zajmą czwarte miejsca w fazie grupowej, zostaną sklasyfikowane na miejscach 19-24, natomiast zespoły z trzecich lokat w fazie grupowej zajmą miejsca 13-18, zgodnie z liczbą punktów zdobytych w meczach fazy grupowej, a w dalszej kolejności ze względu na bilans bramek.

Warto wspomnieć także o mniej oczywistej stawce, o którą we wtorek będą walczyć Polacy. W razie zajęcia czwartego miejsca w fazie grupowej, Biało-Czerwoni walkę o udział w kolejnej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata Mężczyzn 2027 – rozpoczną już w marcu od 2. rundy kwalifikacyjnej i w dniach między 18 a 23 marca 2026 roku rozegrają eliminacyjny dwumecz z Łotwą (ewentualny pierwszy mecz odbędzie się w Polsce). Jeśli Biało-Czerwoni zajmą trzecią lokatę w fazie grupowej EURO, eliminacje MŚ 2027 rozpoczną od 3. rundy zaplanowanej na maj przyszłego roku i znacznie zwiększą swoje szanse, że przystąpią do losowania jako drużyna rozstawiona.

“Mecz z Włochami będzie dla nas bardzo istotny. Niech nikt nie myśli, że czeka nas tylko mecz o honor. Dla nas będzie to mecz o wszystko, ponieważ zadecyduje on o rozstawieniu w eliminacjach do mistrzostw świata. Wyjdziemy na mecz bardzo skoncentrowani i damy z siebie wszystko. Obiecuję, że pokażemy, że umiemy grać i wygrywać, żeby kibice cieszyli się z chociaż jednego zwycięstwa” – mówił po meczu z Islandią rozgrywający reprezentacji Polski Michał Olejniczak (WIĘCEJ).

A jakim rywalem są Włochy? Wystarczy powiedzieć, że w tym roku Włosi po raz pierwszy w historii awansowali na mistrzostwa Europy na drodze sportowej, aby oddać, że Italia dopiero odnajduje swoje miejsce na handballowych salonach.

Ogółem, udział w EHF EURO 2026 jest dla Włochów drugim występem w mistrzostwach Europy – poprzednio byli gospodarzami turnieju w 1998 roku (11. miejsce). Od tego czasu piłka ręczna nie cieszyła się w tym regionie wielką popularnością, ale w ostatnich latach trend ten uległ wyraźnej zmianie.

W 2025 roku Włosi po raz pierwszy od 28 lat wystąpili w mistrzostwach świata, zajmując 16. miejsce. Zwycięstwa z Tunezją, Algierią i Czechami odbiły się dużym echem. Po wspomnianym turnieju, gdzie Włochów prowadził Riccardo Trillini, tamtejsza federacja zdecydowała jednak o zmianie na stanowisku trenera. Zespół przejął Bob Hanning z Niemiec, który udanie poprowadził drużynę w końcówce eliminacji do EHF EURO 2026.

Na drodze do ME 2026 Włosi ponownie zwrócili na siebie uwagę, dotrzymując kroku Serbii i Hiszpanii. Kluczowym w kontekście awansu okazało się domowe zwycięstwo Italii nad Serbami (31:30).

Jeśli chodzi o skład, Bob Hanning może liczyć na zawodników, którzy potwierdzili już swoją jakość w czołowych ligach międzynarodowych, takich jak najlepszy asystent w zespole rozgrywający Simone Mengon (TVB 1898 Stuttgart), skuteczny bramkarz Domenico Ebner (SC DHfK Lipsk), najlepszy strzelec drużyny na MŚ 2025 skrzydłowy Leo Prantner (Fuechse Berlin) i rozgrywający Mikael Helmersson (HSC 2000 Coburg), którzy występują w Niemczech, a także Thomas Bortoli (Istres Provence), Andrea Parisini (Limoges Handball) i Jeremi Pirani (Tremblay Handball) grający we Francji.

Włosi preferują ofensywną i agresywną obronę, stale wywierając presję na atak rywala. W ofensywie często opierają się na indywidualnych pojedynkach jeden na jednego, ale potrafią również przejść do wariantu z zawodnikami potrafiącymi oddać groźne rzuty z dystansu. Ich znakiem rozpoznawczym bywa gra z czterema rozgrywającymi na parkiecie.

Drużyna Boba Hanninga przed EHF EURO 2026 rozegrała najwięcej meczów towarzyskich spośród drużyn z Grupy F. Włosi wygrali z Rumunią (35:34) oraz Wyspami Owczymi (36:34), ale przegrali w rewanżu z Farerami wynikiem 34:38. W pierwszym i drugim meczu po siedem bramek zdobył Simone Mengon, a w trzecim spotkaniu sześć goli zdobył… Marco Mengon.

W inauguracyjnym meczu EURO z Islandią Włosi nie mieli jednak za dużo do powiedzenia. Po wyrównanym kwadransie, Islandia błyskawicznie przejęła inicjatywę, do przerwy prowadziła aż 21:12, a finalnie zwyciężyła 39:26. Italii nie pomogły ani sześć bramek Leo Prantnera, ani osiem interwencji Domenico Ebnera.

Zupełnie inaczej wyglądał niedzielny meczu z Węgrami. Włosi prowadzili wyrównaną walkę z Madziarami przez trzy kwadranse, do przerwy przegrywając 13:14, a w 45. minucie wciąż tracąc tylko jedno “oczko” (23:24). Węgrzy opór Włochów złamali dopiero w końcówce, dzięki czemu wygrali 32:26. Sześć bramek dla Italii zdobył Simone Mengon, aż 13 razy skutecznie bronił Domenico Ebner.

Co może napawać optymizmem, w starciach z Włochami Polacy mogą pochwalić się bardzo korzystnym bilansem gier. W 17 dotychczasowych meczach Biało-Czerwoni wygrali aż 13 razy, a oprócz tego dwa razy padł remis i dwa razy triumfowali Włosi.

Ostatnie spotkanie, w ramach eliminacji ME 2024, rozegrane w kwietniu 2023 roku w Vigevano, zakończyło się naszym zwycięstwem wynikiem 31:29. Spośród obecnych reprezentantów Polski, najwięcej bramek zdobyli wówczas Damian Przytuła, Arkadiusz Moryto i Maciej Gębala (po 4).

Przytoczony rezultat najlepiej wskazuje jednak, że mimo dość skromnej handballowej tradycji Włochów, Polacy nie będą mogli pozwolić sobie, aby zlekceważyć przeciwników choćby na moment.

Wciąż czekamy także na bardzo miły jubileusz w naszej reprezentacji. Jeśli Michał Daszek zdobędzie we wtorek choćby jedną bramkę, jako 20. szczypiornista w historii przekroczy granicę 400 bramek w polskiej kadrze. Dwunastu bramek do osiągnięcia 100 trafień w reprezentacji brakuje natomiast Mikołajowi Czaplińskiemu.

Mecz Polska – Włochy odbędzie się we wtorek 20 stycznia o godz. 18.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).

Pin It on Pinterest