Strona główna | Seniorki | Karolina Kudłacz-Gloc: Wierzę, że się podniesiemy

Karolina Kudłacz-Gloc: Wierzę, że się podniesiemy

 

Byłoby mi dużo łatwiej, gdybym dokładnie wiedziała, co w naszej drużynie pękło i dlaczego nasza gra po przerwie wyglądała dużo gorzej. Jestem jednak przekonana, że przyczyną naszej porażki jest postawa w defensywie – analizuje mecz z Serbią kapitan reprezentacji Polski, Karolina Kudłacz-Gloc.

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

– Nasza  obrona nie funkcjonowała, a Serbki dochodziły do idealnych sytuacji rzutowych z 6-7 metrów praktycznie bez kontaktu z obrońcą.  Strata 20 bramek po przerwie na poziomie mistrzostw Europy jest trudna do zaakceptowania. Przez to nie mogła funkcjonować nasza mocna broń, czyli kontra.

Poza tym dłuższy czas musiałyśmy grać bez Kingi Achruk, bez której nasz atak wygląda gorzej. bo ciężko ją zastąpić. Nie ukrywam, że obawiam się o jej nogę. Nie dochodząc do rywala, grając pasywnie, nie tworząc zwartego bloku nie da się wygrywać spotkań na takim poziomie. Może musimy po prostu podejść spokojniej do kolejnego spotkania, zdjąć z siebie to napięcie, presję, jakby to nie było spotkanie na mistrzostwach Europy, ale mecz towarzyski.

Wiem, że nie da się ot tak zapomnieć o złym spotkaniu, wyczyścić głowę, ale to teraz nasze zadanie. Wierzę, że uda nam się to wszystko poukładać sobie w głowach, że się podniesiemy – podsumowała rozgrywająca drużyny narodowej.