Strona główna | Seniorki | Kinga Achruk: Po zmianie stron tracimy koncentrację

Kinga Achruk: Po zmianie stron tracimy koncentrację

 

Musimy poprawić naszą grę w drugiej połowie, bo w obu dotychczasowych spotkaniach po przerwie prezentowałyśmy się niestety znacznie gorzej. Zwycięstwa w trzecich meczach decydowały o naszym awansie do fazy głównej mistrzostw Europy w 2006 i 2014 roku. Wierzę, że jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę i pokonać we wtorek Szwedki – powiedziała po porażce z Danią rozgrywająca reprezentacji Polski, Kinga Achruk.

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

– Gdybym miała policzyć całkowicie zdrowe piłkarki naszej kadry, wystarczyłoby mi palców jednej ręki, każda szczypiornistka na coś narzeka, ale wychodząc na parkiet zapomina się o bólu. Nie zamierzam absolutnie usprawiedliwiać naszej porażki kontuzjami czy problemami fizycznymi, to dotyczy przecież wszystkich zespołów.

Wychodzimy na boisko walczyć za orzełka, ale znów w drugiej połowie dajemy odskoczyć rywalkom. Ada Płaczek w bramce pokazywała wielką klasę, broniła znakomicie, a po zmianie stron albo tracimy koncentrację, albo jest jakaś inna przyczyna naszej słabej gry, której niestety nie potrafię wytłumaczyć…

Cieszy mnie tylko fakt debiutu kolejnych zawodniczek, w tym mojej klubowej koleżanki Aleksandry Rosiak, która zdobyła trzy bramki i pokazała się z dobrej strony. Do tych dziewczyn należy przyszłość kadry, a sama wiem po sobie, co znaczy debiutować w młodym wieku na wielkiej imprezie i jak wiele doświadczenia można zdobyć, płacąc frycowe .

Dlatego mogę tylko pocieszyć Karolinę Kochaniak, która bardzo szybko ujrzała czerwoną kartkę, bo jej faul był wynikiem impulsu, spóźnienia, a nie wynikał ze złośliwości zawodniczki. Skoro Anne Mette Hansen nie została wykluczona na kolejne spotkanie, liczę, że nasza młoda środkowa będzie mogła wystąpić ze Szwecją.

Zwycięstwa w trzecich meczach grupowych decydowały o naszych awansach do fazy głównej mistrzostw Europy w 2006 i 2014 roku. Na spotkanie ze Szwedkami musimy wyjść z oczyszczoną i podniesioną głową, przeanalizowawszy dokładnie to, dlaczego gramy znacznie gorzej w drugich połowach – podkreśliła rozgrywająca drużyny narodowej.