Strona główna | Handball Polska | Zenon Łakomy – zawodnik, trener, pasjonat piłki ręcznej

Zenon Łakomy – zawodnik, trener, pasjonat piłki ręcznej

 

Przypominamy materiały o wybitnych osobowościach polskiej piłki ręcznej, które w dziale historia, przez lata ukazały się w magazynie „Handball Polska”.

Handball Polska nr 02/105/2016)
Tekst > Władysław Zieleśkiewicz
Zdjęcia > zbiory Moniki Łakomy i ZPRP

Urodził się 1 stycznia 1951 roku w Gębicach na terenie Wielkopolski. Był jedynakiem. Przygodę ze sportem zaczynał jako bramkarz piłki nożnej w pierwszej klasie  głogowskiego technikum, ale wkrótce został szczypiornistą. Niedługo potem z pozycji bramkarza zawędrował na koło i tak już pozostało, choć w razie potrzeby mógł wystąpić na lewym skrzydle bądź na środku rozegrania. Do czasu ukończenia szkoły średniej w roku 1970 był zawodnikiem drugoligowego Piasta Głogów. Następnie na dłużej związał się ze Stalą Mielec. Nie licząc sezonu ligowego 1971/1972, kiedy reprezentował AZS Katowice, Zenon Łakomy przebywał w Mielcu aż osiem lat, czyli do końca swojej zawodniczej kariery.

Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju

1975

Drużynę mieleckiej Stali prowadził wówczas grający trener Edward Strząbała, a kierownikami drużyny byli panowie Gilowski i Kędziora. Trzon zespołu tworzyli: m.in.: bramkarz Ryszard Skutnik oraz zawodnicy w polu – Robert Zawada, Jan Gmyrek, Franciszek Gąsior, Henryk Trojanowski, Adam Wdowiarz, Kazimierz Tylko i Antoni Weryński. Wkrótce nowym szkoleniowcem mielczan został startujący do wielkiej kariery trenerskiej Stanisław Majorek. Niespełna dwudziestoletni  Zenon Łakomy dopiero wchodził do tej drużyny, ale w roku 1971 wywalczył z nią pierwszy i jedyny w historii klubu Puchar Polski. W lidze supremacja Śląska Wrocław nie podlegała dyskusji, a jej wyrazem było siedem kolejnych tytułów mistrza kraju w latach 1972-1978. Mielczanie z Zenonem Łakomym w składzie mieli dość mocny zespół, ale poza Śląskiem zazwyczaj musieli jeszcze uznawać wyższość gdańskiej Spójni, poznańskiego Grunwaldu czy łódzkiej Anilany, plasując się poza strefą medalową, najczęściej na miejscach 4-6. Wyjątkowym był sezon 1974/1975, kiedy Stal Mielec grała rewelacyjnie i w końcowej klasyfikacji uległa tylko Śląskowi Wrocław, zdobywając wicemistrzostwo Polski. W roku 1978 poważna kontuzja uda wyeliminowała Zenona Łakomego z grona czynnych zawodników. Bardzo szybko zdecydował, że zostanie trenerem.

Powołania do kadry narodowej

Zenon Łakomy stosunkowo szybko trafił do reprezentacji Polski juniorów, a potem do kadry młodzieżowej. Uchodził za zawodnika rozwojowego i dostawał kolejne szanse gry z orłem na koszulce. Zadebiutował bodajże w grudniu 1971 roku w wyjazdowych meczach z Duńczykami. Z bardziej znanych zawodników grali tam także: Skutnik, Wojczak, Bissinger, Falęta, Nowak i Panas. Zenon Łakomy miał to szczęście, że trener klubowy Stanisław Majorek prowadził wtedy polską „młodzieżówkę”, a po monachijskiej olimpiadzie przejął pierwszą reprezentację kraju. Z drugiej strony, w naszej „dorosłej” kadrze występowało w tym czasie wielu znakomitych graczy, w tym kilku świetnych obrotowych z Kuchtą i Sokołowskim w rolach głównych. Znalezienie sobie miejsca w pierwszej „siódemce” było niezmiernie trudne.

W reprezentacji seniorów Łakomy zadebiutował w lutym 1975 roku w dwóch wyjazdowych spotkaniach z RFN (9:10, 18:14), zdobywając jedną z bramek. Jego mocną stroną była gra w defensywie, stąd też na długo zapamiętał zacięte pojedynki z Heinerem Brandem, wtedy jednym z liderów drużyny niemieckiej, a później charyzmatycznym trenerem.

W kwietniu tego samego roku Łakomy wystąpił w Szeged przeciwko Węgrom i Czechosłowacji oraz w zwycięskim turnieju w Alicante, gdzie naszymi rywalami były zespoły Holandii, Szwajcarii, RFN i Hiszpanii.
Niestety, zabrakło go w składzie polskiej drużyny na przedolimpijski turniej w Kanadzie, co praktycznie oznaczało utratę szans na wyjazd na Igrzyska Olimpijskie do Montrealu. Wprawdzie w styczniu 1976 roku Łakomy zagrał jeszcze jeden mecz podczas zawodów w Szwecji, ale w zasadzie kadra na Montreal już się krystalizowała, a obrotowy Stali Mielec zaczął miewać problemy z mięśniem przywodzicielem. Ostatecznie więc do Montrealu nie pojechał, a na pamiątkę ostał się w szafie specjalnie skrojony dla niego olimpijski garnitur.

Brązowy medal Akademickich MŚ (1977)

Akademickie Mistrzostwa Świata 1977

Po montrealskiej olimpiadzie Zenon Łakomy zaliczał kolejne występy w reprezentacji Polski, wyjeżdżając na turnieje do Gruzji i Islandii, a potem do Hiszpanii i Francji. Rozegrane w dniu 30 stycznia 1977 roku spotkanie  z Francją w Metz (20:20) było ostatnim występem Łakomego w reprezentacji kraju. W latach 1975-1977 wystąpił on łącznie w 24 meczach i zdobył cztery bramki. Dwa tygodnie wcześniej Zenon Łakomy reprezentował Polskę na VII Akademickich Mistrzostwach Świata rozgrywanych na obiektach Tarnowa, Płocka i Warszawy. Polski zespół zdobył zaszczytny brązowy medal, powtarzając swoje osiągnięcie sprzed dwóch lat.  W spotkaniu o 3. miejsce nasi akademicy wznieśli się na wyżyny swoich możliwości, zwyciężając „siódemkę” ZSRR 21:18. W drużynie Stanisława Majorka obok Zenona Łakomego wystąpili: Henryk Rozmiarek, Mieczysław Wojczak, Piotr Cieśla, Jan Gmyrek, Janusz Brzozowski, Jan Kozieł, Wojciech Ciesielski, Bogdan Sojkin, Ryszard Jedliński, Adam Wdowiarz, Grzegorz Kokot, Waldemar Lach, Józef Przybyło i Lech Ramczykowski.

W nowej roli trenera

Pogoń Szczecin – 1983: pierwszy rząd od lewej: masażysta A. Kalafarski, M. Mierzejewska, M. Rudnicka, L. Łukasiewicz, E. Malinowska, I. Krasucka, A. Afeltowicz; drugi rząd od lewej: kierownik drużyny R. Pyzel, M. Chmielewska, J. Orkiszewska, E. Ciołak, E. Szczepaniak, B. Kosiorowska, trener Z. Łakomy; trzeci rząd od lewej: B. Górska, T. Żurowska, S. Tobjasz, M. Siedziako, E. Zawiślińska-Kuniszewska, B. Pietrzak

Jako absolwent warszawskiej AWF, w nowej roli Zenon Łakomy zadebiutował niemalże z marszu, zostając szkoleniowcem juniorów Stali Mielec jeszcze w roku 1978. Bardzo szybko jednak, bo już w następnym sezonie, podjął się ambitnego i odpowiedzialnego zadania, jakim bez wątpienia było prowadzenie kobiecej drużyny Pogoni Szczecin. Najpierw po sześciu miesiącach wprowadził szczecinianki do I ligi, a w roku 1983 wywalczył z nimi tytuł mistrza Polski, detronizując chorzowski AKS. Był to zarazem pierwszy tytuł mistrzowski dla Szczecina i Pomorza Zachodniego w grach sportowych. Wśród jego podopiecznych była rozgrywająca Monika Rudnicka, przyszła żona trenera. W kolejnych dwóch latach, pod wodzą Łakomego, piłkarki ręczne Pogoni zdobyły jeszcze srebrne (1984) i brązowe medale (1985) mistrzostw Polski, a w sezonie 1985/1986, już z pomocą Sławomira Fogtmana, ponownie wywalczyły mistrzowską koronę. Zgodnie z wolą kierownictwa Morskiego Klubu Sportowego Pogoń Szczecin, Zenon Łakomy przejął bowiem również drużynę męską. Przez jeden sezon prowadził jednocześnie obydwa zespoły, a potem aż do roku 1990 szkolił tylko mężczyzn.

W roku 1987 jego zespół występujący wówczas w drugiej lidze zdołał wywalczyć Puchar Polski, co jest ewenementem w historii polskiej piłki ręcznej.

W tym samym sezonie wprowadził swoją drużynę do pierwszej ligi. Nie dysponując wielkim potencjałem, w ekstraklasie szczecinianie plasowali się na dalszych miejscach (najlepsze siódme w roku 1988), ale mieli w swoim gronie kilku zdolnych zawodników, którzy pod okiem Łakomego wyrastali na reprezentantów kraju – Dariusz Bugaj, Ryszard Lubaski, Grzegorz Gościński, Wojciech Haas czy Artur Zaręba.

Cztery lata z męską reprezentacją Polski

W połowie 1986 roku, po rezygnacji Stefana Wrześniewskiego, nowym selekcjonerem kadry narodowej został Zenon Łakomy, dotychczasowy szkoleniowiec Pogoni Szczecin, który postanowił jednocześnie prowadzić i klub i reprezentację. Funkcję drugiego trenera powierzono Michałowi Kaniowskiemu, zajmujący się do tej pory kadrą „B”. W pierwszych miesiącach swojej pracy Łakomy wypróbował co najmniej 10 nowych zawodników, ale w obliczu docelowej imprezy, a za taką uznano Mistrzostwa Świata grupy „B” we Włoszech (luty 1987) wrócił do graczy sprawdzonych. Zagrali więc m.in.: Wiesław Goliat,  Zbigniew Plechoć, Daniel Waszkiewicz, Bogdan Wenta, Ryszard Antczak, Andrzej i Zbigniew Tłuczyńscy, Marek Kordowiecki i po pięciu latach przerwy  Jerzy Klempel. Pięć zwycięstw i porażka z ZSRR zapewniła Polakom awans do grupy „A”, ale nie udało się wywalczyć przepustki na olimpiadę w Seulu (1988).


Polska na turnieju w Islandii – 1987: (pierwszy rząd od lewej: D. Bugaj, L. Dziuba, K. Mistak, M. Kordowiecki, K. Latos, II trener M. Kaniowski; drugi rząd od lewej: masażysta A. Ostrowski, lekarz K. Doroszewski, R. Wasilewski, M. Przybylski, R. Masłoń, K. Staszewski, T. Lebiedziński, B. Wenta, G. Subocz, W. Goliat, Z. Plechoć, I trener Z. Łakomy, sekretarz generalny ZPRP A. Szczepanik) 

Niewątpliwą korzyścią płynącą z tego występu było odbudowanie prestiżu polskiej piłki ręcznej na arenie międzynarodowej. Mimo zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Jerzego Klempela drużyna Zenona Łakomego zachowywała dodatni bilans w meczach międzypaństwowych i była wymagającym rywalem dla najlepszych. Aby znowu wrócić do elity nasza drużyna musiała walczyć o kwalifikację na mistrzostwach świata grupy „B” we Francji (1989). Pod wodzą Łakomego Biało-Czerwoni odnieśli sześć kolejnych zwycięstw nad: Kubą, Egiptem, Danią, Izraelem, Hiszpanią i Francją, a w finale ulegli Islandii 26:29. Przed tym ostatnim spotkaniem nasz zespół miał już zapewniony awans do grupy „A” i najwyraźniej zabrakło odpowiedniej koncentracji. Ponadto zespół wystąpił bez Daniela Waszkiewicza, który uległ poważnej kontuzji. Jak się wydaje z dzisiejszej perspektywy, był to jeden z lepszych startów polskiej ekipy na zawodach mistrzowskich tamtego okresu. Wydawało się wtedy, że na Mistrzostwach Świata w Czechosłowacji (27 lutego – 10 marca 1990) będzie dobrze. A tymczasem tuż przed zawodami pojawiły się problemy kadrowe, paru zawodników było kontuzjowanych, a kilku innym nie bardzo chciało się grać w reprezentacji Polski. Celem drużyny było zajęcie co najmniej 8. miejsca gwarantującego kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie i pozostanie w grupie „A”. Zwycięstwa nad Japonią i Islandią przy porażkach z ZSRR, NRD, Hiszpanią i Jugosławią pozwoliły zagrać tylko o 11. miejsce z Koreą Południową i mecz ten Polacy wygrali 33:27. Dobra forma Wenty, Dziuby, Skalskiego i Subocza w przekroju całego turnieju nie wystarczyła, a kontuzja już w drugim meczu i późniejsza absencja Zbigniewa Tłuczyńskiego dopełniła reszty. Trener Zenon Łakomy był niepocieszony takim obrotem sprawy i – choć nie poczuwał się do winy – w połowie roku złożył rezygnację. Miał w swoim bilansie 120 meczów, z których 59 było zwycięskich, a 11 zakończyło się remisami. Kadrę przejął jego dotychczasowy asystent Michał Kaniowski.


Polska – 1988: pierwszy rząd od lewej: masażysta J. Czyżewski, R. Skalski, M. Kędziora, M. Malik, D. Bugaj, Z. Plechoć, K. Mistak, R. Masłoń, II trener M. Kaniowski, kierownik drużyny M. Golimowski; drugi rząd od lewej: I trener Z. Łakomy, G. Żmijewski, T. Lebiedziński, B. Wenta, A. Młoczyński, W. Michalski, W. Goliat, R. Antczak, K. Staszewski, K. Latos

Wyjazd do Niemiec i praca w Bundeslidze

Dotychczasowe dokonania skłoniły Zenona Łakomego do podjęcia pracy trenerskiej na terenie Niemiec. Kiedy w sierpniu 1990 roku podejmował się tego nowego i ryzykownego wyzwania, planował wyjazd na jeden rok. Tymczasem przygoda z Bundesligą trwała aż lat dziesięć. Zaczynał w Schwerinie jeszcze w okresie istnienia NRD, awansując z klubem SV Post do finału rozgrywek pucharowych tego kraju i wprowadzając zespół do pierwszej Bundesligi. Po trzech latach wrócił do tego miasta, by poprowadzić drużynę Telekom występującą w drugiej Bundeslidze (1993-1996). Dwukrotnie pracował również w klubie VFL Fredenbeck (1991-1993, 1997-2000), dwa sezony w pierwszej i trzy sezony w drugiej Bundeslidze. W latach 1996-1997 trenował ponadto zespół GWD Minden występujący w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zenon Łakomy nie skorzystał z możliwości pozostania w Niemczech na zawsze. W roku 2000 podjął suwerenną i salomonową decyzję o powrocie do Polski. Przywiózł ze sobą wielki bagaż doświadczeń życiowych i zawodowych.

Nie było powrotu do Szczecina

Po wyjeździe Łakomego do Niemiec jeszcze przez pięć sezonów szczecińska Pogoń liczyła się w naszej męskiej ekstraklasie, ale po spadku do II ligi  w roku 1995 klub podjął decyzję o rozwiązaniu sekcji. Powrót trenera z bezpłatnego urlopu, jakiego formalnie mu udzielono, okazał się więc niemożliwy. Oczywiście, na Zenona Łakomego czekały już inne kluby. W sezonie 2000/2001 prowadził Orlen Płock, zdobywając z tym zespołem tytuł wicemistrza kraju i Puchar Polski. Następnie zaopiekował się drużyną beniaminka ekstraklasy, Chrobrym Głogów, ostatecznie zapewniając mu przedłużenie ligowego bytu. Wreszcie w latach 2003-2005 podjął się pracy z Zagłębiem Lubin. W pierwszym sezonie szczypiorniści z Lubina wywalczyli 4. miejsce, a w drugim postarali się o wicemistrzostwo Polski, tuż za Wisłą Płock, a przed Vive Kielce. W kolejnym roku Łakomy pozostał w klubie jedynie koordynatorem ds. młodzieży, gdyż zaproponowano mu przejście do pracy w systemie szkolenia centralnego.

Czas dla kadry narodowej kobiet

W roku 2005 Zenon Łakomy został trenerem żeńskiej młodzieżowej reprezentacji Polski, ale po wygaśnięciu umowy ZPRP z Jerzym Cieplińskim zgodził się na przejęcie po nim również kadry seniorek. W ciągu dwóch miesięcy przygotował pierwszą reprezentację do mistrzostw Europy w Szwecji (2006), gdzie nasze dziewczyny dość niespodziewanie wywalczyły 8. lokatę. Polska pokonała tam Słowenię, Macedonię i Austrię, a przegrała z Niemcami, Norwegią i Węgrami. Karolina Kudłacz została drugą snajperką turnieju, a w meczu z Macedonią zdobyła 17 bramek!

Polska – 2007: (stoją od lewej: lekarz Z.Nowosadzki, fizykoterapeuta P. Pogorzelec, M. Chemicz, D. Kowalska, psycholog M. Nowak, I trener Z. Łakomy, K. Polenz, A. Wolska, D. Bołtromiuk, K. Kudłacz, menedżer K. Sevkovic, II trener G. Gościński; klęczą od lewej: D. Malczewska, S. Kubisztal, I. Łącz, L. Wilamowska, M. Goraj, I. Niedźwiedź-Cecotka, M. Rola; siedzą od lewej: M. Marzec, E. Damięcka, M. Sadowska, M. Majerek, M. Gęga, fizykoterapeuta A. Dimitruk; leżą od lewej: K. Duran, E .Rogucka)

W roku 2007 Zenon Łakomy prowadził zarówno „młodzieżówkę” (13. miejsce na ME w Turcji) jak i konsolidował drużynę seniorek przed dwumeczem z Serbią w ramach kwalifikacji do MŚ we Francji. Polki wyszły zwycięsko z tej konfrontacji (Lublin 27:23, Nisz 27:29) i w dobrym stylu uzyskały ten awans. Trener Łakomy zabrał do Paryża nasze najlepsze piłkarki, nie wahając się dać szansy dziewiętnastolatkom, Kindze Byzdrze i Klaudii Pielesz. I nie pomylił się. Po zwycięstwach nad Tunezyjkami i Chinkami, mimo porażki z Rumunią Polki awansowały do dalszej fazy turnieju. Teraz musiały się już mierzyć z teoretycznie silniejszymi rywalkami. Po zaciętej, wyrównanej grze podopieczne Łakomego uległy Węgrom, Niemcom i Korei Południowej, ale w powszechnej opinii fachowców zrobiły bardzo dobre wrażenie i zmniejszyły dystans do światowej czołówki. Potwierdziły to w dwóch kolejnych występach z Hiszpania (30:29) i Macedonią (33:31). To ostatnie spotkanie decydowało o zajęciu 11. miejsca w turnieju. Niestety, ten udany start na MŚ (2007) nie przełożył się na wyniki w roku 2008.

Monika Marzec w meczu Polska – Serbia w Lublinie

Najpierw nasze piłkarki zawiodły w bukaresztańskim turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Pekinie, kiedy to fragmentami grały znakomicie, a mimo to przegrały z Węgierkami, Japonkami i Rumunkami, nie ustrzegając się wielu prostych błędów. Popłynęło wtedy dużo łez. Okazją do rehabilitacji miały być eliminacyjne mecze do Mistrzostw Europy (2008). Portugalia wydawała się zespołem do pokonania. Trener Zenon Łakomy wraz ze swoim asystentem Grzegorzem Gościńskim dokonali wprawdzie sporych roszad w kadrze, niemniej jednak „planowe” i wysokie zwycięstwo w Elblągu 37:28 miało prawo uspokoić polskich szkoleniowców. Tymczasem w spotkaniu rewanżowym w Gaia Polki zagrały fatalnie i roztrwoniły przewagę dziewięciu bramek. Ostatecznie przegrały mecz z Portugalią 24:35, a więc różnicą aż 11 goli.  Zenon Łakomy bardzo przeżył tę porażkę, bo nie musiała się ona wcale zdarzyć. Po prostu zawiodło kilka podstawowych zawodniczek, a inne nie udźwignęły ciężaru gry. Konsekwencją braku awansu do finałów ME była utrata stanowiska selekcjonera kadry. W okresie 2006-2008 trener Zenon Łakomy prowadził żeńską reprezentację w 51 meczach, z których 22 zakończyły się zwycięstwami polskiej drużyny.

Pasjonat piłki ręcznej

Mimo upływu lat Zenon Łakomy nie rozstawał się z piłką ręczną, nigdy nie miał jej dość. Wiosną 2010 roku pomagał Chrobremu Głogów, gdy ten walczył o utrzymanie się w ekstraklasie, a w kolejnym sezonie prowadził męską drużynę Szczypiorna Kalisz. Rundę wiosenną sezonu 2012/2013 spędził na Śląsku, gdzie opiekował się piłkarkami Ruchu Chorzów. W okresie późniejszym zaangażował się także w rolę koordynatora pracy z młodzieżą w Koźminie Wielkopolskim. Zawsze też był do dyspozycji ZPRP, gdzie od 2012 roku pełnił zaszczytną funkcję członka Rady Trenerów. Przeprowadził niezliczoną ilość wykładów, kursokonferencji i spotkań, podczas których dzielił się swoją wiedzą fachową i bogatym doświadczeniem wyniesionym z boisk piłki ręcznej. I robił to bezinteresownie, nie oczekując żadnego wynagrodzenia. Na temat ukochanej dyscypliny mógł rozmawiać godzinami, żył dla piłki ręcznej i czerpał z niej energię. Był pasjonatem i to w najpełniejszym tego słowa znaczeniu.

Świetny trener i wychowawca, wspaniały człowiek

Trener Zenon łakomy z Magdą Chemicz i Dorotą Malczewską

Jako trener profesjonalnie podchodził do sportu i tego samego oczekiwał od swych podopiecznych. Zawsze wiedział czego chce i odpowiednio motywował do realizacji obranego celu. Tworzył właściwą atmosferę do pracy, co budowało i integrowało drużynę. Kiedy pojawiały się problemy, otwierał się na innych i „widział” również drugiego człowieka. Może dlatego wzbudzał powszechną sympatię. Był człowiekiem spokojnego usposobienia, co nie przeszkadzało mu być zdecydowanym w konkretnym działaniu. Dzięki temu osiągnął w sporcie tak wiele.

Zapamiętamy go jako świetnego fachowca, sprawdzonego przyjaciela, dobrego kolegę, „duszę towarzystwa”. Zapamiętamy go jako wspaniałego człowieka.

Zenon Łakomy zmarł nagle w nocy z 23 na 24 lutego 2016 r. Przebywał akurat w swoim domku letniskowym na działce położonej w Cieszynie Łobeskim. Od 23 lat w tym miejscu wypoczywał po trudach sportowych zmagań, „ładując akumulatory” na kolejny sezon. Uwielbiał wypływać łódką na pobliskie jezioro, rozkoszować się wędkowaniem, przebywać na łonie natury. Ten domek i działka rekreacyjna były jego drugą, pozasportową pasją, do której potrafił przekonać również swoich najbliższych, w tym żonę Monikę, byłą szczypiornistkę Pogoni Szczecin. Łączyło ich wiele wspólnych zainteresowań. Miał również trzy córki: Erminę, Mariannę oraz Weronikę, reprezentantkę Polski w piłce ręcznej plażowej. Odejście Zenona Łakomego, to wielkie przeżycie i ból dla całej rodziny, to także duży smutek i ogromna strata dla środowiska piłki ręcznej w naszym kraju.

Zenon ŁAKOMY, ur. 01.01.1951, Gębice, zm. 24.02.2016, Cieszyno Łobeskie; pierwszy trener kadry narodowej kobiet w okresie 2006-2008 we współpracy z G. Gościńskim; prowadził reprezentację podczas MŚ gr. B w Szwecji (8 miejsce) i MŚ gr. A we Francji (11 miejsce), szkoleniowiec reprezentacji młodzieżowej (2005-2007); pierwszy trener kadry narodowej mężczyzn w latach 1986-1990 wraz z M.Kaniowskim, bilans występów obejmuje 2 i 3 lokatę Polski na MŚ gr. B oraz 11 miejsce na MŚ gr. A w Czechosłowacji (1990); w okresie 1985-1986 przewodniczący Rady Trenerów odpowiedzialny za pion męski, członek Rady Trenerów (2012-2016); trenował męskie zespoły Pogoni Szczecin (1984-1990), Orlenu Płock (2000-2001), Chrobrego Głogów (2002-2003) i Zagłębia Lubin (2003-2005), zdobywając łącznie 2 tytuły wicemistrza kraju (2001, 2005) i 2-krotnie Puchar Polski (1987, 2001); w okresie 1979-1985 prowadził kobiecy zespół Pogoni Szczecin, z którym awansował do I ligi, a następnie sięgnął po mistrzostwo (1983) i wicemistrzostwo Polski (1984); w latach 1990-2000 był szkoleniowcem w niemieckich klubach: SV Post Schwerin (1990-1991), VFL Fredenbeck (1991-1993), Telekom Schwerin (1993-1996) i GWD Minden (1996-1997); w sezonie 2012/2013 trener piłkarek Ruchu Chorzów; wcześniej zawodnik (obrotowy) Piasta Głogów (1965-1970), Stali Mielec (1970-1971, 1972-1978) i AZS Katowice (1971-1972), 24-krotny reprezentant Polski (1975-1977), zdobywca 4 bramek, brązowy medalista Akademickich MŚ (1977), wielokrotny reprezentant kraju w kategorii juniorów i młodzieżowej; wicemistrz Polski seniorów (1975) i zdobywca Pucharu Polski (1971) ze Stalą Mielec; odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (1986) i Srebrną Odznaką Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej (1989); uhonorowany Diamentową Odznaką ZPRP (2009) i Złotą Odznaką Pogoni Szczecin (1983); absolwent Technikum Mechanicznego w Głogowie (1970) i warszawskiej AWF (1976), trener pierwszej klasy; mieszkał w Borku Wielkopolskim; jego żona Monika Rudnicka-Łakomy (ur. 19.03.1963, Szczecin) była piłkarką ręczną (rozgrywającą) Pogoni Szczecin (1980-1984) i kilku klubów niemieckich, mistrzynią Polski (1983), wicemistrzynią kraju (1984) i mistrzynią Polski juniorek (1982); jego najmłodsza córka Weronika Łakomy (ur. 21.03.1991, Szczecin) uprawia piłkę ręczną plażową, jest 4-krotną mistrzynią kraju (2012-2015) i 4-krotną zdobywczynią Pucharu Polski (2012-2015), jest również 2-krotną uczestniczką ME (2013, 2015), gdzie polska reprezentacja wywalczyła odpowiednio 12 i 5 miejsce, brązową medalistką klubowych ME na Węgrzech i srebrną medalistką Pucharu Mistrzów na Wyspach Kanaryjskich.